Kolejne przypadki dżumy w Chinach. Władze Pekinu uspokajają: ryzyko epidemii jest wyjątkowo niskie

Władze Chin poinformowały, że w kraju odnotowano kolejne dwa przypadki zachorowania na dżumę. W Pekinie wprowadzono środki ostrożności, jednak mieszkańcy uspokajani są, że nie ma zagrożenia dotyczącego wybuchu epidemii.

Jak podaje CNN, w maju dwie osoby zmarły w wyniku zakażenia dżumą. Doszło do tego najprawdopodobniej po zjedzeniu surowej nerki świstaka (która jest w chińskiej medycynie ludowej uznawana za lek). Teraz lekarze wykryli dżumę u kolejnych dwóch pacjentów.

Kolejny przypadek zachorowania na dżumę w Chinach

Obydwa miały miejsce w chińskiej prowincji Mongolia Wewnętrzna, a choroby potwierdzone zostały przez lekarzy pekińskiego szpitala, w którym leczeni są chorzy. Władze Pekinu wprowadziły już środki zapobiegające ewentualnemu rozprzestrzenianiu się choroby. W szpitalu przeprowadzono kwarantannę oraz dodatkowo przebadano wszystkie osoby, które mogły mieć kontakt z chorymi. Według władz ryzyko dalszych zachorowań jest wyjątkowo niskie.

50 tysięcy zachorowań w ciągu 20 lat. WHO klasyfikuje dżumę jako chorobę nawracającą

Dżuma jest chorobą bakteryjną o ostrym przebiegu, którą wywołują pałeczki gram-ujemne Yersinia pestis. Bakterie przenoszone są na człowieka głównie przez ukąszenia pcheł oraz po kontakcie z zakażonym zwierzęciem. W pierwszej kolejności atakowane są węzły chłonne, następnie bakterie przedostają się do krwi i rozprzestrzeniają po całym organizmie. Wśród objawów wymienia się bóle głowy, gorączkę i skrajne wycieńczenie. Dżuma występuje w trzech postaciach: dymieniczej, płucnej i septycznej. Tej pierwszej odmianie towarzyszą powiększone i zabarwione na czarno węzły chłonne.

W średniowieczu epidemie dżumy spustoszyły Europę, zabijając około 50 milionów ludzi. Obecnie w leczeniu dżumy wykorzystuje się antybiotyki, które pomagają wyleczyć większość zakażonych - o ile choroba zostanie u nich wystarczająco wcześnie zdiagnozowana. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, od 2010 do 2015 roku na całym świecie zgłoszono ponad 3248 przypadków zachorowania na dżumę. Na chorobę tę zmarło w tym czasie 584 osób. Najbardziej zagrożeni są mieszkańcy Demokratycznej Republiki Konga, Madagaskaru i Peru. Powodując blisko 50 tysięcy przypadków zachorowań w ciągu ostatnich 20 lat, dżuma została sklasyfikowana przez WHO jako choroba nawracająca.

Więcej o:
Komentarze (8)
Kolejne przypadki dżumy w Chinach. Władze Pekinu uspokajają: ryzyko epidemii jest wyjątkowo niskie
Zaloguj się
  • ladymantis1

    Oceniono 9 razy 9

    Hmmm, to ich wyleczyło, na amen. A na poważnie, rozmaite ludy zamieszkujące Chiny i generalnie Azję wschodnią mają dosyć średniowieczną mentalność jeśli chodzi o leki i tzw medycynę. To oni własnie doprowadzają do tego, że kolejnym gatunkom grozi wyginięcie, a tygrysy szmugluje się w tak koszmarnych warunkach, żeby zrobić z nich jakieś absurdalne "cudowne" leki.

  • ilenka50

    Oceniono 8 razy 8

    Świstaki tylko z pozoru są słodkie. Jak widać nawet po śmierci potrafia się mścić.

  • boo-boo

    Oceniono 5 razy 5

    "....dwie osoby zmarły w wyniku zakażenia dżumą. Doszło do tego najprawdopodobniej po zjedzeniu surowej nerki świstaka (która jest w chińskiej medycynie ludowej uznawana za lek)."

    Człowiek to jednak nie homo sapiens, a homo nie-wiadomo....

  • poljack

    Oceniono 3 razy 1

    To ile było tych przypadków gazeto jak nie wiesz to zadzwoń do wróżki .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX