Są pierwsze ofiary tureckiej ofensywy przeciwko Kurdom. Trump: Dałem do zrozumienia, że to kiepski pomysł

Rada Bezpieczeństwa ONZ omówi w czwartek sprawę tureckiej operacji militarnej w północno-wschodniej Syrii. Po tym, jak Donald Trump zdecydował o wycofaniu żołnierzy z syryjsko-tureckiego pogranicza, Turcja zaatakowała kontrolujących te terytoria Kurdów. Są informacje o pierwszych ofiarach i tysiącach uciekinierów.

Tureckie wojska rozpoczęły w środę ofensywę przeciwko bojownikom kurdyjskim. W wyniku tureckich nalotów zginęły dwie osoby cywilne, a siedem kolejnych zostało rannych - informują kurdyjskie media. Tysiące ludzi opuszcza tereny, na których jest prowadzona operacja. Przenoszą się wgłąb terytorium Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które są zdominowane przez Kurdów. Według niektórych doniesień próbują dostać się do irackiego Kurdystanu. 

SDF zapowiadają, że są gotowe do starcia z tureckimi siłami lądowymi i "nie pozwolą im przekroczyć granicy". Kurdowie poinformowali też, że w związku z atakiem Turcji zawieszają wszelkie operacje przeciwko Państwu Islamskiemu. Terytorialny "kalifat" ISIS został tam pokonany właśnie w dużej mierze dzięki SDF, jednak wciąż aktywne są komórki organizacji.

Turcja rozpoczęła atak od bombardowań w środę po południu. "Tureckie Siły Zbrojne, razem z Syryjską Armią Narodową, właśnie rozpoczęły Operację Źródło Pokoju przeciwko terrorystom z PKK/YPG i ISIS w północnej Syrii. Naszym celem jest uniemożliwienie stworzenia korytarza terroru na naszej południowej granicy i zaprowadzenie pokoju w regionie" - napisał na Twitterze prezydent Recep Tayyip Erdogan.

W sprawie operacji zwołano posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Rada zbierze się w tym celu w czwartek za zamkniętym drzwiami. Wniosek w tej sprawie złożyło pięć państw europejskich - Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Belgia i Polska.

Senat USA przygotuje sankcje na Turcję

Amerykańscy senatorzy - w tym Republikanie - ostro krytykują Trumpa za jego decyzję, która pozwoliła Turcji zacząć planowaną operację przeciwko SDF. Senator Lindsey Graham wezwał Trumpa, by zmienił zdanie "póki jest jeszcze czas" i zapowiedział, że Kongres USA postara się, by prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan "zapłacił wysoką cenę" za atak na Kurdów. Senator Demokratów Chris Van Hollen poinformował, że ponadpartyjna ustawa z sankcjami wobec Turcji "jest na ukończeniu".

Po kilku godzinach prezydent Donald Trump wydał komunikat ws. tureckiej operacji. Czytamy w nim, że USA "nie popierają tego ataku" i "dały Turcji jasno do zrozumienia, że to kiepski pomysł". Trump przypomina, że od początku swojej kariery politycznej był przeciwko "walce w bezsensownych wojnach bez końca". Prezydent pisze, że Turcja zadeklarowała "ochronę cywilów, mniejszości religijnych, w tym chrześcijan" oraz "upewnienie się, że nie dojdzie do kryzysu humanitarnego".

Oświadczenie opublikowała też Wysoka Przedstawiciel UE ds. zagranicznych Federica Mogherini. Unia Europejska wezwała Turcję do "wstrzymania jednostronnych akcji militarnych" argumentując, że podważają one stabilność regionu, zwiększą cierpienie cywilów i spowodują dalsze wysiedlania ludności. UE skrytykowała turecki pomysł przesiedlenia uchodźców do "strefy bezpieczeństwa" przy granicy. "Unia Europejska podtrzymuje pozycję, że powroty uchodźców muszą być bezpieczne, dobrowolne, przeprowadzone z zachowaniem godności i wtedy, kiedy pozwalają na to warunki" - czytamy w oświadczeniu.

USA porzucają sojuszników w walce z ISIS

W weekend Donald Trump ogłosił wycofanie wojsk USA z pogranicza turecko-syryjskiego i dał Turcji zielone światło do operacji wojskowej w tym regionie. Wcześniej USA obiecywały kontrolującym te tereny Kurdom (którzy współtworzą Syryjskie Siły Demokratyczne) ochronę. Amerykanie przekonali SDF do zniszczenia fortyfikacji na terenach przygranicznych zapewniając, że zapewnią ochronę przed ewentualną inwazją Turcji.  

SDF były kluczowe w pokonaniu terytorialnego "kalifatu" Państwa Islamskiego. USA zapewniały wsparcie m.in. lotnictwa i sił specjalnych, jednak to Kurdowie walczyli "na ziemi" i ginęli w długiej batalii przeciwko islamistom. Teraz trzymają w więzieniach i obozach tysiące bojowników ISIS i ich rodziny. Decyzję Trumpa widzą jako zdradę, tym bardziej, że wcześniej USA miały brać udział w zabezpieczaniu strefy przygranicznej w ramach tzw. mechanizmu bezpieczeństwa.

Eksperci ostrzegają, że decyzja Trumpa może mieć szereg negatywnych konsekwencji: zagrożenie dla cywilów w regionie, masowe wysiedlenia, możliwość odrodzenia się Państwa Islamskiego, a także pogorszy poziom zaufania do USA jako sojusznika. 

Więcej o:
Komentarze (339)
Są pierwsze ofiary tureckiej ofensywy przeciwko Kurdom. Trump: Dałem do zrozumienia, że to kiepski pomysł
Zaloguj się
  • dzielanski

    Oceniono 64 razy 46

    TOTALNY BOJKOT TURECKICH TOWARÓW I USŁUG!
    Wczasy i wycieczki do Turcji finansują reżim Erdogana.

  • krynolinka

    Oceniono 53 razy 39

    Trump: Dałem do zrozumienia, że to kiepski pomysł
    Strasznie się Erdogan przejął tym daniem do zrozumienia.

  • polakadam

    Oceniono 51 razy 33

    Trump to czubek.
    Właśnie zanegowal USA jako kraj który jest wierny wartościom.
    Wstyd być Amerykaninem.

  • bjern

    Oceniono 36 razy 32

    Biedni Kurdowie, bez ojczyzny, walczący, opuszczeni i największa diaspora na świecie, rozproszeni. Wielki smutek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX