20 ofiar i setki rannych po protestach w Iraku. Służby bezpieczeństwa użyły ostrej amunicji

Irackie siły bezpieczeństwa otworzyły ogień w stronę kilkudziesięciu osób, które protestowały w stolicy kraju, Bagdadzie. W Iraku czwarty dzień trwają demonstracje przeciwko korupcji, bezrobociu i złej kondycji administracji publicznej. W telewizji premier Adil Abd al-Mahdi poprosił Irakijczyków o czas na przeprowadzenie reform.

Irakijczycy wychodzą na ulicę, aby wyrazić niezadowolenie z powodu braku możliwości znalezienia pracy, dostępu do czystej wody i energii elektrycznej. Obwiniają polityków i urzędników za korupcję, która uniemożliwia krajowi powrót do normalności po latach wojny z tak zwanym Państwem Islamskim. Podobne masowe protesty przetoczyły się przez Irak w ubiegłym roku.

Demonstracje trwają od kilku dni. Władze zaangażowały służby bezpieczeństwa do ich opanowania. Wprowadziły godzinę policyjną, zablokowały niektóre drogi oraz mosty i odcięły dostęp do internetu w częściach kraju. Pomimo tego ludzie wychodzą na ulice i dochodzi do starć. Według doniesień użyto nie tylko gazu i armatek wodnych, ale też broni z ostrą amunicją. Korespondent agencji AFP poinformował, że siły bezpieczeństwa strzelały bezpośrednio do protestujących. Według różnych informacji w dotychczasowych starciach zginęło od 20 do nawet 30 osób, w tym dwóch policjantów  Liczba rannych przekroczyła 1050 osób.

Protesty wybuchły we wtorek w Bagdadzie i od tego czasu rozlały się na kolejne miasta. Podczas tej demonstracji policja otworzyła ogień w powietrze, gdy około trzech tysięcy protestujących próbowało zejść przez most prowadzący do ufortyfikowanej Zielonej Strefy Bagdadu, w której mieszczą się budynki rządowe i ambasady zagraniczne. Al Dżazira informuje, że na razie protesty wyglądają na spontanicznie i pozbawione lidera lub liderów. "Protestujący to głównie sfrustrowani młodzi ludzie, którzy nie są związani z żadna organizacją polityczną lub religijną" - opisywał reporter stacji. 

>>>Jeszcze niedawno uwaga całego świata koncentrowała się na protestach i zamieszkach w Hongkongu. Tam też służby reagowały bardzo brutalnie:

Premier mówi o "gorzkim lekarstwie" do przełknięcia

Premier Adil Abd al-Mahdi podczas rozmowy telewizyjnej podkreślił, że protesty mogą doprowadzić do "zniszczenia państwa, całego państwa". Powiedział, że zaakceptował "słuszne żądania" protestujących i wezwał do zaprzestania ulicznych walk. Stwierdził, że cenzura internetu oraz godzina policyjna są "gorzkim lekarstwem", które trzeba przełknąć.

Szef rządu podkreślił, że nie ma "magicznego rozwiązania" na problemy, które trapią jego kraj. Poprosił o czas, który potrzebny jest na wdrożenie zapowiadanych reform. W telewizji obiecał wprowadzenie comiesięcznych zasiłków dla najbardziej potrzebujących rodzin.

Bahrajn apeluje do swoich obywateli, aby nie podróżowali do Iraku

W czwartek władze Bahrajnu wezwały swoich obywateli, aby na pewien czas wstrzymali się z podróżami do Iraku ze względu na kwestie bezpieczeństwa. Ministerstwo spraw zagranicznych w oświadczeniu zaapelowało ponadto do swoich obywateli przebywających obecnie w Iraku o natychmiastowe opuszczenie tego kraju w ramach przezorności.

Więcej o:
Komentarze (46)
20 ofiar po protestach w Iraku. Służby użyły ostrej amunicji
Zaloguj się
  • mcguirre

    Oceniono 9 razy 9

    Zachciało się arabskiej wiosny. Teraz ta wiosna będzie się ciągnąć i ciągnąć.

  • kantrzyn

    Oceniono 8 razy 8

    Odnośnie waszej akcji "adoptuj pszczołę". W artykule są prawie same głupoty dla naiwniaków. Ciekawe kto przygarnia kasę z tej akcji? W Polsce jest wręcz za dużo pszczół, stanowią nienaturalnie dużą konkurencję dla dzikich zapylaczy. Pszczoły bez pomocy człowieka by sobie poradziły, choć byłoby ich znacznie mniej, bo nie za bardzo mają gdzie mieszkać (mało starych drzew z dziuplami). Największym problemem dla pszczół jest obecnie pasożyt warroza i większość rodzin pozostawiona samym sobie by rzeczywiście zginęła, ale dość szybko by doszło do selekcji naturalnej i uchowały się tylko pszczoły, które nauczyłyby się zwalczać warrozę, a przynajmniej utrzymywać populację warrozy pod kontrolą. Do takiej selekcji doszło już na dużych obszarach leśnych w USA i tam dziko żyjące pszczoły miodne dają sobie radę z warrozą. To człowiek jest odpowiedzialny za to, że większość współczesnych hodowlanych pszczół nie jest odpornych na warrozę. Nie, to nie jakieś zmiany klimatu (pszczoły dają sobie radę w Afryce, w Arktyce nie bardzo), czy nawet stosowana w rolnictwie chemia (choć rzeczywiście dochodzi czasami do masowych zatruć w wyniku niewłaściwego stosowania śr. chemicznych), ale właśnie warroza jest największym problemem.

  • tenare

    Oceniono 16 razy 8

    Iracki rząd morduje bezbronną ludność cywilną na ulicach, ale to nie jest krwawy reżim rzeźników własnego narodu. Bo to przecież przyjaciele USA, którzy krzewią w Iraku zachodnią demokrację.

  • wiedzmapl

    Oceniono 4 razy 4

    I z tego co wiem odcieto tez telefony i zamknieto lotniska. Kolezanka od 3 dni nie moze sie dodzwonic do rodziny, a w niedziele wlasnie wrocila z Bagdadu. A zle i niebezpiecznie bylo od dawna, teraz po prostu nastapila eskalacja i ludzie wyszli na ulice.

  • joki8688

    Oceniono 4 razy 4

    Ojoj - kto dziś winny? Żydzi? Amerykanie? Kosmici? A może bliski wschód i Afrykę rozwala Islam i plemienna mentalność? Csiii... O tym mówić nie wolno. Przecież ideologia nie może być zła.

  • pietrzelaj

    Oceniono 9 razy 3

    To co co robią ciągu ostatniego dwudziestolecia amerykanie to w rzeczywistości walka z krajami europejskimi. Destabilizacja krajów afryki północnej i azji południowo zachodniej oraz byłych Republiok Radzieckich osłabia mocno kraje europejskie destabilizując społeczeństwa i powiększając spory wewnętrzne w Europie.

  • qawsedrftg

    Oceniono 7 razy 3

    Przecież tam teraz jest demokracja! Może nawet będą kosić trawę na wyspach w sposób ekologiczny, nie kosiarkami ale kozami. Może i drożej, może nawet większe emisje CO2 jak to zsumować bo kosiarką by się zrobiło w 15 minut a kozy działają przez cały czas. Ale ważne są pryncypia. Dawno minęły czasy gdy kozy kojarzyły się z biedą, dziś to zwierzęta najdroższe w utrzymaniu, więc w następnym kontrakcie kwota na pewno będzie większa.

  • jerzytop

    Oceniono 13 razy 3

    Tak właśnie konczy się zaprowadzanie porządku i obrony ŚWIATA przed bronią chemiczna naszego wielkiego BRATA czyli USA
    napadną okradną i wyjadą a reszta to nie ich " sprawa "

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX