Zełenski zabiera głos ws. rozmowy z Donaldem Trumpem. Zapewnia, że nikt na niego nie naciskał

Prezydent Wołodymyr Zełenski zapewnia, że w czasie rozmowy z Donaldem Trumpem amerykański prezydent nie wywierał na niego presji. Chodzi o ujawnione przez amerykanów zapisy rozmowy telefonicznej obu prezydentów z lipca, w których mowa jest o ewentualnym ukraińskim śledztwie dotyczącym syna Joe Bidena - potencjalnego kontrkandydata Donalda Trumpa w wyborach.

Do sprawy stenogramów Wołodymyr Zełenski odniósł się podczas spotkania z Donaldem Trumpem w Nowym Jorku przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. - Czytaliście to. Nikt na mnie nie naciskał - mówił do dziennikarzy ukraiński prezydent.

Donald Trump zaznaczył, że nie było nacisków, a on sam jest wdzięczny Wołodymyrowi Zełenskiemu za taką odpowiedź. Według ujawnionego przez Biały Dom stenogramu rozmowy telefonicznej z 25 lipca, amerykański prezydent poprosił prezydenta Ukrainy o "przysługę" polegającą na zbadaniu doniesień o korupcyjnej działalności na Ukrainie syna Joe Bidena, Huntera. Wołodymyr Zełenski podczas spotkania w Nowym Jorku nie wykluczył, że ukraińska prokuratura zbada sprawę, ale on sam nie będzie czynił nacisków na śledczych. 

W rozmowie z ukraińskimi dziennikarzami Wołodymyr Zełenski zaznaczył, że Biały Dom nie konsultował z nim ujawnienia stenogramów z jego rozmowy z Donalem Trumpem. Wcześniej amerykanie informowali, że uzyskali taką zgodę.

Pożalił się na zbyt małą pomoc 

W stenogramach z lipcowej rozmowy obu prezydentów znajduje się fragment, w którym Wołodymyr Zełenski, jako niedostateczne ocenia wsparcie udzielone Ukrainie w obliczu rosyjskiej agresji przez Unię Europejską, a szczególnie przez Niemcy i Francję. Zdaniem niektórych komentatorów, może to negatywnie wpłynąć na stosunki z europejskimi partnerami Kijowa, zwłaszcza przed planowanym przez ukraińskie władze spotkaniem w formacie normandzkim.

Komentując swoją wypowiedź z ujawnionej rozmowy z Donaldem Trumpem prezydent Zełenski zaznaczył, że dotyczyła ona konkretnych działań. Jak zaznaczył, telefoniczna rozmowa z amerykańskim prezydentem odbyła się w szczególnym momencie - Rosja została przyjęta do Rady Europy, a sankcje nie działały zwłaszcza w kwestii gazociągu Nord Stream 2. Wołodymyr Zełenski podkreślił, że rozmawiał o tym
z przywódcami Niemiec i Francji, ale też z innymi europejskimi politykami.

Impeachment Donalda Trumpa

Z dokumentu udostępnionego przez Biały Dom wynika, że amerykański przywódca zwrócił się do Zełenskiego o zbadanie sprawy działalności na Ukrainie syna byłego wiceprezydenta Joe Bidena.

O tym, że prezydent USA miał naciskać na prezydenta Ukrainy i szantażować Kijów, krążyły już od kilku dni prasowe przecieki. Jeden ze współpracowników amerykańskiego wywiadu, który już wcześniej znał treść rozmowy z 25 lipca, złożył skargę u wewnętrznej instancji kontrolnej, co zapoczątkowało wszczęcie procedury impeachmentu przez Izbę Reprezentantów.

Więcej o:
Komentarze (64)
Zełenski zabiera głos ws. rozmowy z Donaldem Trumpem. Zapewnia, że nikt na niego nie naciskał
Zaloguj się
  • osobaniepozadana

    Oceniono 11 razy 5

    w życiu... Ukraina to niepodległy, suwerenny kraj, który robi na co ma sam ochotę ;)

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 12 razy 4

    O czym politycy rozmawiają w cztery oczy to powinno być tajemnicą po grób, takie są zasady negocjacji, wyobraźcie sobie że negocjujecie kontrakt z kilkoma firmami na raz, one dają wam ceny, możliwe rabaty, technologie i materiały jakich zamierzają użyć... A na drugi dzień filmiki z tych rozmów są na FB...

  • fakiba

    Oceniono 14 razy 4

    No pewnie że nie naciskał ale "prosił" o przysługę , bo jak nie to pomocy nie będzie

  • doni72

    Oceniono 4 razy 2

    A co moze powiedziec ktos kto do powiedzenia nic nie ma.Mowa oczywiscie o ukrainskiej pacynce.

  • e50504

    Oceniono 20 razy 2

    Zwróćcie uwagę że to ten sam kwiat i te same fotele co po spotkaniu z Dudą. Ta "wielka wizyta i spotkanie w cztery oczy z prezydentem USA" to było krótkie wysłuchanie na zydelku do którego była kolejka jak do dentysty.

  • pener1986

    Oceniono 9 razy 1

    Trump bawi się mediami i demokratami, a te podążają za wszystkim co zrobi jak kociak za laserkiem (Trump już wcześniej wrzucił takiego gifa na Twittera).
    Demokraci nie znając treści stenogramów zapowiedzieli wszczęcie procedury impeachmentu, republikanie chętnie wsparli pomysł (ciekawe dlaczego? :-)), a Trump bez zbędnej zwłoki ujawnił zapis rozmowy, do tego Prezydent Ukrainy potwierdził, że nie było żadnych nacisków.
    Finalnie wyjdzie na to, że media po raz kolejny lansują spiskowe teorie (aka Russia Gate 2.0), Trump wyjdzie na ofiarę stronniczych mediów, demokraci wyjdą na niepoważne rozemocjonowane nastolatki (Nancy Pelosi słusznie opierała się pomysłowi impeachmentu), do tego za Bidenem będzie się ciągnął smród podejrzanej działalności jego syna na Ukrainie (firma w której był zatrudniony jest zamieszana w pranie brudnych pieniędzy i mnóstwo afer korupcyjnych) i jego zaangażowanie w usunięcie prokuratora, który badał sprawę jego syna (Biden jeszcze gdy był VP oświadczył, że naciski na usunięcie tego prokuratora wywierał, chwalił się, że dzięki jego naciskom prokurator został usunięty), co będzie świadczyło o co najmniej o konflikcie interesów.
    Jedyne co pozostaje demokratą, to brnięcie w kolejną teorię spiskową, czyli stenogramy nie są prawdziwe, co będzie trudne po oświadczeniu Prezydenta Ukrainy, generalnie są w ciemnej d@pie.
    Zły pomarańczowy człowiek od kilku lat robi z lewicowymi mediami i demokratami co chce i kiedy chce, a Ci nie wyciągają żadnych wniosków i dają się łapać za każdym razem jak małe dzieci.

  • chi-neng

    Oceniono 13 razy 1

    A cóż clown Zełeński, pozujący na polityka może powiedzieć o clownie USA, w sytuacji, gdy ten z USA wstrzymał dotacje jaką Ukraina miała dostać, ‘jako zapłatę ’ za szkalowanie Bidenów?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX