Dziennik "polskiej Anny Frank" zostanie wydany w USA. "Tak mało życia doświadczyłam. Boję się śmierci"

W Stanach Zjednoczonych zostanie wydany dziennik Reni Spiegiel, polskiej Żydówki, która w 1942 roku jako 18-letnia dziewczyna została zamordowana przez nazistów. Dziennik przeleżał w skrytce bankowej ponad 70 lat, zanim ktokolwiek zdecydował się po niego sięgnąć. 

Dziennik Reni Spiegel przeleżał prawie 70 lat w skrytce bankowej. Dopiero siedem lat temu córka jej siostry Elżbiety wróciła do niego. Teraz zostanie wydany w języku angielskim nakładem wydawnictwa Penguin Books pod tytułem "Renia's Diary: A Young Girl's Life in the Shadow of the Holocaust" ("Dziennik Reni. Życie młodej dziewczyny w cieniu Holocaustu" - red.). Książka ta jest porównywana do "Dziennika Anny Frank".

"To niezwykły dowód jednocześnie okropności wojny, jak i życie, które może istnieć nawet w najciemniejszych czasach" - pisze o książce wydawca.

Renia pisała o wojnie, śmierci i pierwszej miłości

Renia Spiegel, polska Żydówka, mieszkała w Przemyślu. Jej dziennik, który liczy prawie 700 stron, rozpoczyna się w styczniu 1939 roku. Renia miała wtedy 15 lat.

Na pierwszych stronach opisuje m.in. nalot bombowy na jej rodzinne miasto i ucieczkę. Wspomina też o znikaniu kolejnych żydowskich rodzin i tworzeniu przemyskiego getta.

Gdzie nie spojrzę, leje się krew. Dochodzi do strasznych pogromów. Zabijają, mordują. Wszechmocny Boże, który jesteś w niebie, pokornie cię proszę, pomóż nam, uratuj nas! Boże, pozwól nam żyć, błagam cię, chcę żyć! Tak mało życia doświadczyłam. Nie chcę jeszcze umierać. Boję się śmierci. Wszystko jest takie głupie, nieważne, takie małe. Dziś martwię się tym, że jestem brzydka, jutro może przestać myśleć na zawszę

- pisała Renia.

Zapamiętajcie ten dzień, zapamiętajcie go dobrze. Opowiecie o nim przyszłym pokoleniom. Od godziny 8.00 rano zamykają ludzi w getcie. Teraz tu będę żyć. Świat jest ode mnie oddzielony, ja jestem oddzielona od niego

- brzmi inny fragment.

W dzienniku w wielu miejscach znajdują się pisane przez dziewczynę wiersze - Renia chciała być poetką. Wiele fragmentów opisuje też jej relację z Zygmuntem Schwarzerem, jej pierwszą miłością. 

Dziennik Reni Spiegel kończy się wraz ze śmiercią dziewczyny

Dziennik kończy się na wpisach z 1942 roku. To wtedy 18-letnią Renię, ukrywająca się na strychu po ucieczce z przemyskiego getta, odnaleźli i zastrzelili naziści. Zanim jednak to się stało, dziewczyna przekazała dziennik swojemu ukochanemu. Trzy ostatnie zdania zostały napisane przez niego.

Trzy strzały! Trzy życia stracone! Jedyne, co słyszę, to strzały

- brzmią (razem z Renią zginęły dwie inne osoby - red.).

Po dziennik sięgnęła siostrzenica Reni Spiegel

Zygmunt Schwarzer, zanim został wysłany do Auschwitz, oddał dziennik kolejnej osobie. Jednak udało mu się przetrwać w obozie koncentracyjnym i w 1950 roku wyprowadził się do Stanów Zjednoczonych. Tam odnalazł osobę, którą opiekowała się dziennikiem, odebrał go i przekazał siostrze Reni, Elżbiecie, która z ich matką Różą mieszkała w Nowym Jorku. Żadna z kobiet nie była jednak w stanie przeczytać tego, co napisała Renia.

Dopiero w 2012 roku córka Elżbiety, Aleksandra, postanowiła odszukać dziennik, przetłumaczyć go na język angielski i wydać, aby historię jej ciotki poznały inne osoby. 

Trzy lata później Elżbieta założyła Fundację im. Reni Spiegel. W ramach jej działalności, jeszcze w tym samym roku, zorganizowano konkurs poetycki imienia polskiej Żydówki dla młodzieży polskojęzycznej z całego świata.

W 2016 roku dziennik Reni Spiegel został opublikowany w języku polskim pod tytułem "Dziennik 1939-1942".

Więcej o:
Komentarze (171)
Dziennik "polskiej Anny Frank" zostanie wydany w USA. "Tak mało życia doświadczyłam. Boję się śmierci"
Zaloguj się
  • cmok_wawelski

    Oceniono 22 razy 18

    Był napisany po polsku? Był.
    To dla Was za mało? Wiara też się musi zgadzać dla akceptacji 'prawsziwych Polaków'?

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 23 razy 17

    W skrytce bankowej ponad 70 lat przetrzymywani zeszyt z zapisami młodej dziewczyny...Inni trzymają tam kilogramy złota, wartościowe papiery.
    Ktoś przeżył ten tragiczny czas i ratował wciąż ten zeszyt....

  • strange_email

    Oceniono 29 razy 17

    Tego typu ksiazki powinny byc lekturami obowiazkowymi.
    Religia powinna byc zastapiona filozofia i etyka oraz uczciwym religioznawstwem.

  • norbertrabarbar

    Oceniono 25 razy 15

    Historia niczego nas nie nauczyła.
    "Bóg, honor, ojczyzna"
    wciąż są ważniejsze
    od ludzkiego życia.

  • konrad.ludwik02

    Oceniono 23 razy 13

    Przeraża miałkość wielu komentarzy do tematu: oczekiwanie niewinnego,młodego człowieka na śmierć z ręki: nazisty? faszysty? sadysty? Niemca?
    A przecież Wilm Hosenfeld - oficer niemiecki który uratował życie Artura Szpilmanna w popowstańczej W-wie - był Niemcem!

  • lemberg

    Oceniono 14 razy 12

    A ile takich dokumentow jest jeszcze w polskich domach?,nie mowiac o meblach,bizuterii i tp.

  • dar61

    Oceniono 16 razy 10

    Słowem, nie słyszą nas, bo pisaliśmy/ piszemy po polsku.
    Słyszą zaś tych z nas, jacy złorzeczą Żydom po polsku i nie tylko po polsku.

    Tak, mówię, o Tobie, rodaku, jaki złorzeczysz tu obok!
    Przez takie coś, jak Ty, nikt nas na świecie nie poważa.
    Chcesz żyć?
    Daj żyć innym!

  • plac.czerwony

    Oceniono 18 razy 10

    Wy, którzy drwicie z prześladowania i strachu, zasługujecie by go doświadczyć.

  • kotkotson

    Oceniono 15 razy 9

    z tymi Niemcami i nazistami to jednak jest jakis problem...
    "nazisci" - nikt tego slowa w Polsce nie uzywal do niedawna, w czasie wojny nawet go nie znano, brzmi strasznie sztucznie....
    Niemcy zbyt generalizuje jednak bo wielu Niemcow bylo przeciwko Hitlerowi
    Bylo kiedys takie troche juz zapomniane slowo "hitlerowcy" ktore dobrze moim zdaniem oddaje istote sprawy i pamietam ze bylo czesto przez pokoloenie ktore doswiadczylo tamtych czasow uzywane, pamietam jak moja babcia go uzywala

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX