Netanjahu obiecuje wyborcom w Izraelu aneksję Doliny Jordanu. Władze Palestyny reagują

Wrześniowe wybory w Izraelu to polityczne "być albo nie być" dla premiera Benjamina Netanjahu. Jeśli przegra, to najpewniej zajmie się nim prokuratura, dlatego też robi wszystko, by przekonać do siebie wyborców. Właśnie zadeklarował, że jeśli udzielą mu poparcia, to rozpocznie aneksję terenów Doliny Jordanu, na których znajduje się Autonomia Palestyńska.

17 września w Izraelu odbędą się drugie już w tym roku wybory parlamentarne. Po pierwszych, kwietniowych, obecnemu premierowi Benjaminowi Netanjahu nie udało się utworzyć nowego rządu, a członkowie Knesetu zagłosowali za samorozwiązaniem parlamentu - nowe wybory rozpisano zaledwie w miesiąc po poprzednich.

Na tydzień przed elekcją premier Netanjahu zapowiedział coś, co skrzętnie odnotowały światowe media. Ogłosił, że jeśli tylko wygra wybory, to zacznie aneksję terytoriów Zachodniego Brzegu Jordanu. Jak pokazywał podczas wystąpienia, chce rozszerzyć "suwerenność Izraela" na Dolinę Jordanu i północną część Morza Martwego. Mówił, że zrobi to, jeśli otrzyma od wyborców "wyraźny mandat".

Zachodni Brzeg jest kluczowym terytorium spornym w konflikcie izraelsko - palestyńskim. Palestyńczycy postrzegają cały ten region jako część swego przyszłego państwa. Tymczasem, jeśli Netanjahu rzeczywiście wygra wybory i dotrzyma obietnicy, nie będzie żadnych szans na to, by powstało w pełni niepodległe państwo palestyńskie. Co więcej, Netanjahu nawet nie wspomniał, co stanie się z około dwoma milionami Palestyńczyków zamieszkujących tereny Zachodniego Brzegu. 

Zachodni Brzeg jest kluczowym terytorium spornym w konflikcie izraelsko - palestyńskim. Palestyńczycy postrzegają cały ten region jako część swego przyszłego państwa. Tymczasem, jeśli Izrael okupuje tereny palestyńskie na Zachodnim Brzegu od 1967 roku, a w 1993 roku podpisano porozumienia międzynarodowe, tworząc tam Autonomię Palestyńską.

Zapowiedzi izraelskiego premiera potępiły władze palestyńskie. Wysoki urzędnik palestyński powiedział agencji AFP, że Benjamin Netanjahu niszczy wszelkie szanse na pokój izraelsko-palestyński.

Wybory parlamentarne w Izraelu. Być albo nie być Benjamina Netanjahu

Jak zauważa agencja AP, taki ruch Netanjahu skierowany jest do przede wszystkim do skrajnie prawicowych wyborców, których chce zagarnąć przed wyborami. Warto zaznaczyć, że podobne obietnice składał przed kwietniowymi wyborami, wtedy mówił o planach przyłączenia osiedli na palestyńskich terenach Zachodniego Brzegu.

Benajmin Netanjahu w związku z wrześniowymi wyborami ma dwa problemy. Pierwszy: tym razem chce wygrać wystarczającą liczbą głosów, by pozostać premierem. Drugi: jeśli nie zwycięży i straci władzę, na poważnie zajmie się nim prokuratura.

W lutym tego roku prokurator generalny Izraela zapowiedział postawienie Netanjahu zarzutów korupcyjnych. Sprawa ciągle jest w toku, a przegrana oznaczałaby dla Netanjahu sądową batalię - zawłaszcza że premier Izraela zaprzecza, jakoby brał udział w jakimkolwiek przestępczym procederze. Problemy z prawem ma nie tylko Benjamin Netanjahu, ale też jego żona Sara.

W czerwcu tego roku żona premiera Izraela przyznała się do popełnienia przestępstwa. Dzięki temu, że zawarła ugodę z sądem, otrzymała niższy wyrok. Rok temu małżonka szefa izraelskiego rządu usłyszała zarzuty oszustwa i naruszenia zaufania publicznego w związku z wykorzystywaniem państwowych funduszy do prywatnych celów.

W latach 2010-2013 Sara Netanjahu miała zamówić na koszt państwa posiłki o wartości stu tysięcy dolarów, jednocześnie fałszywie deklarując, że rezydencja premiera w Jerozolimie nie zatrudnia kucharzy.

Więcej o:
Komentarze (204)
Wybory parlamentarne w Izraelu. Benjamin Netanjahu obiecuje aneksję Doliny Jordanu
Zaloguj się
  • c2u

    Oceniono 30 razy 16

    Miejsce Netanyahu jest co najmniej na ławie oskarżonych w Hadze. Choć ja osobiście chętniej widziałbym go na latarni.

  • jozef_zmudzin

    Oceniono 26 razy 14

    Aneksja żydowska ziem palestyńskich trwa od lat,a Świat tylko się temu przygląda.

  • andrzej.duxa

    Oceniono 27 razy 11

    jest to bezwgledny, niezwykle agresywny rezim, przypominajacy podobne nacjonlaistyczne twory, skore do ekspansji tertytorialnej...zgroza

  • cozano

    Oceniono 15 razy 9

    Po takich numerach nawet dla umiarkowanego Palestyńczyka hasło pokojowej koogzystencji z Izraelem będzie brzmiało w najlepszym przypadku jak zły żart....chyba ktoś zatęsknił za krwawymi jatkami na większą skalę w regionie....

  • tenare

    Oceniono 29 razy 9

    Żyd Netanjahu jest w stanie rozpętać wojnę, żeby tylko utrzymać się u władzy.

  • zueoko

    Oceniono 15 razy 7

    Nacjonaliści izraelscy kombinują jak tu rozpocząć kolejny konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie. Reakcja reszty Świata znowu będzie taka sama: co najwyżej niezadowolenie lub słowa krytyki.

  • jan.go

    Oceniono 14 razy 6

    I tak robią to codziennie ,co to zmieni jak będzie to obwarowane prawnie ? Poza zwycięstwem wyborczym oczywiście Na co liczy ten idiota jak już zabiorą Palestyńczykom wszystkie źródła wody Bo to o to idzie rozgrywka

  • feurig59

    Oceniono 7 razy 5

    Nacjonalisci wszedzie sa tacy sami

  • Jan Kot

    Oceniono 10 razy 4

    Izrael znowu zamierza wymordować tysiące Palestyńczyków. Świat widzi i nie grzmi ?. Jak jeden żydek dostał po pysku to odezwało się nawet ministerstwo spraw zagranicznych. Jak Izraelscy żołnierze strzelają do Palestyńskich dzieciaków to nikomu nie przeszkadza ?.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX