Władze Hongkongu uginają się pod presją obywateli. Media: Przepisy ekstradycyjne zostaną wycofane

Szefowa administracji Hongkongu Carrie Lam ma ogłosić w środę wycofanie się z wprowadzenia przepisów, które zezwalałyby na ekstradycję obywateli Hongkongu do Chin kontynentalnych - podaje "South China Morning Post". To był jeden z głównych postulatów uczestników wielotysięcznych protestów, które trwały od trzech miesięcy.

Szefowa administracji Hongkongu Carrie Lam ma w środę ogłosić oficjalne wycofanie się z przepisów, które pozwalałyby na ekstradycję obywateli Hongkongu do Chin kontynentalnych - informuje "South China Morning Post". To był jeden z postulatów uczestników protestów, które odbywały się w Hongkongu w ciągu ostatnich trzech miesięcy. W jednej z czerwcowych manifestacji brało udział ok. 2 mln osób.

Na mocy planowanej nowelizacji podejrzani o popełnienie przestępstw mieszkańcy Hongkongu i obcokrajowcy mogliby być przekazywani chińskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Mieszkańcy obawiali się, że umożliwiłoby to chińskim władzom represjonowanie opozycji w częściowo autonomicznym mieście.

Formalnie przepisy były zawieszone, jednak demonstranci domagali się ich całkowitego wycofania.

Hongkong. Protesty na ulicach

Chiny zaprzeczają oskarżeniom o wtrącanie się w sprawy wewnętrzne Hongkongu. Potępiły protesty z obawy o szkody, jakie mogą one wywołać w gospodarce. Pekin oskarżył również obce mocarstwa, zwłaszcza Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię, o podsycanie demonstracji i przestrzegał przed zagraniczną ingerencją.

W trakcie fali protestów zostały zatrzymane setki osób, policja używała armatek wodnych z niebieską wodą i gazu łzawiącego. Z kolei niektórzy z uczestników rzucali w funkcjonariuszy kamieniami.

Więcej o:
Komentarze (13)
Władze Hongkongu uginają się pod presją obywateli. Media: Przepisy ekstradycyjne zostaną wycofane
Zaloguj się
  • polakadam

    Oceniono 23 razy 19

    Hongkończycy nie godzą się na zabranie im wolności.
    To zupełnie inne podejście niż u nas gdzie suweren godzi się na wszystko gdy dostanie 500 zł.

  • 174pit

    Oceniono 9 razy 5

    Władze Hongkongu jak nic zostaną przy pierwszej okazji zaproszone do Pekinu, a reżim zafunduje im długi - wielo-, wieloletni - pobyt w jakimś luksusowym kurorcie gdzieś w Mongolii Wewnętrznej, albo Tybecie, gdzie będą się mogli oddać grom i zabawom towarzyskim, takim jak ścinanie drzew, wydobycie węgla lub innych cennych minerałów albo budowa tamy lub kanału, a w czasie wolnym zapewnią spotkania towarzyskie sprzyjające szczerej krytyce własnych słabości lub z nauczycielami zaprawionymi w dopomaganiu innym - zwłaszcza tym o słabym charakterze i wątpiącym - w rozwoju osobowości.

  • mam.swoj.mozg.2

    Oceniono 4 razy 4

    Pekin oskarżył obce mocarstwa, zwłaszcza Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię, o podsycanie demonstracji, a tymczasem prowokatorzy wybijający okna urzędów i skandujący hasła wzywające do buntu, którzy zostali złapani przez protestujących, okazali się być tajniakami policji z Chin kontynentalnych, działającymi pod przykryciem. Kto tu podsyca demonstracje? Ktoś w Chinach (partia?) chciał rozkręcić zadymę aby wprowadzenie tam wojska i policji było usprawiedliwione. Po wejściu tam sił bezpieczeństwa mieszkańcy Honkongu byliby na ich łasce, a lokalny parlament uchwaliłby dowolne prawo przyniesione im przez "wybawicieli". Podobna sytuacja miała miejsce w Polsce po II WŚ kiedy ówczesny marionetkowy rząd RP pod kuratelą Moskwy budował komunistyczną dyktaturę.

  • kixx

    Oceniono 4 razy 4

    Jeden z wielu postulatów.
    Protestujący chcą też podania się do dymisji
    całego rządu.
    Carrie Lam próbuje ocalić własną głowę, ciekawe czy rezygnacja z prawa ekstradycyjnego jej pomoze

  • claudiusz

    Oceniono 4 razy 2

    Anglicy rzadzili dlugie lata i doprowadzili miasto do rozkwitu...Chiny szybko zrobily masakre...

  • rabin_z_czubow

    Oceniono 5 razy -1

    Drażnią chińskiego smoka. Oj drażnią.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX