Huragan Dorian. Naukowcy na pokładzie łowców huraganów wlecieli w oko żywiołu [ZDJĘCIA i NAGRANIA]

Huragan Dorian, którego siła obecnie została sklasyfikowana na czwartą kategorię, przyciąga uwagę mediów na całym świecie. Jak się okazuje, w oko huraganu postanowili wlecieć piloci NOAA na pokładzie samolotów zwanych łowcami huraganów. Na portalach społecznościowych udostępniono nagrania i zdjęcia z tej akcji.

Jak podaje "Science Alert" w niedzielę 1 września piloci amerykańskiej Narodowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA) wlecieli w oko huraganu Dorian. Samoloty Lockheed WP-3D Orion należące do NOAA, zwane też łowcami huraganów, zbliżyły się do huraganu, który wtedy osiągnął najwyższy, piąty stopień w skali Saffira-Simpsona.

Huragan Dorian. Naukowcy na pokładzie łowców huraganów wlecieli w samo oko żywiołu

Na filmie widać m.in. kabinę pilotów, która rozświetlana jest przez błyskawice, które pojawiały się podczas "przebijania" się samolotu przez warstwę chmur. Po dotarciu do oka cyklonu meteorolog Garret Black zrobił zdjęcia, które obiegły media na całym świecie. W oku huraganu zaobserwować mogli zjawisko zwane "efektem stadionowym". Jest to formacja niemal pionowych stosów gęstych chmur, które są oznakami szczególnie silnych burz. Lot do wnętrza huraganu i z powrotem do bazy znajdującej się na Florydzie zajął pilotom ponad 12 godzin.

Takie misje pomagają meteorologom zbierać dane i opracowywać prognozy, na podstawie których wydawane są ostrzeżenia dla terenów zagrożonych przejściem niebezpiecznych zjawisk. Naukowiec NOAA i meteorolog z 53. Eskadry Zwiadu Pogodowego Sił Powietrznych USA Garrett Black przyznał, że w ten sposób najlepiej można zrozumieć jak dynamicznie może zmienić się np. trasa przejścia huraganu. Misje te pomagają także oszacować skutki ewentualnego zderzenia się huraganu z lądem. Zbierane są takie dane jak wilgotność, prędkość wiatru i struktura chmur, które są konieczne do przygotowania komputerowych symulacji pogodowych.

Samoloty WP-3D Orion stacjonują w bazie na Florydzie. Narodowa Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna posiada dwie maszyny Lockheed WP-3D Orion, które służą do badania huraganów i innych ekstremalnych zjawisk atmosferycznych. W poniedziałek wieczorem Narodowe Centrum Huraganów zmniejszyło kategorię Doriana z piątej na czwartą w skali Saffira-Simpsona. Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych muszą nadal liczyć się z bardzo silnym wiatrem, wiejącym nawet 249 kilometrów na godzinę.

 
Więcej o:
Komentarze (43)
Huragan Dorian. Naukowcy na pokładzie łowców huraganów wlecieli w oko żywiołu [ZDJĘCIA i NAGRANIA]
Zaloguj się
  • remo29

    Oceniono 10 razy 10

    Piękne zjawisko, bez dwóch zdań. Ale na ziemi bym nie chciał oglądać.

  • wo151

    Oceniono 6 razy 6

    Fajne, ale jest okazja, by podać, że Dorian spadł do kategori 3 i że dwie doby po zakończeniu imprezy w W-wie USA dalej czeka na jego przyjście

  • mark6

    Oceniono 10 razy 6

    Jeżeli się nie mylę to podobno w samym oku cyklonu jest względnie spokojnie?

  • jeszw

    Oceniono 7 razy 5

    Mimo wszystko lepiej pograć w golfa, niż tam polecieć.

  • rattenkrieger

    Oceniono 6 razy 4

    Nic nie widać bo chmury zasłaniają.

  • parapsychopatolog

    Oceniono 5 razy 1

    Nie można w dzisiejszych czasach tego samolotu pilotować zdalnie nie narażając ludzi?

  • extrafresh

    Oceniono 13 razy 1

    Oko cyklonu jak zwieracz prezesa.

  • sabaton128

    0

    W jakiej odleglosci od oka huragana wiatr wieje z największą prędkością?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX