Korea Północna chce być "największym zagrożeniem dla USA". Kolejna próba rakietowa

Korea Północna wystrzeliła dwie rakiety w stronę Morza Północnego. Pjongjang podkreśla, że testy rakietowe są reakcją na wspólne amerykańsko-południowokoreańskie ćwiczenia wojskowe. Ostatnia próba odbyła się już po zakończeniu tych ćwiczeń.

Jak precyzuje AP, Korea Północna w sobotę wystrzeliła dwa pociski balistyczne krótkiego zasięgu. To już siódma próba rakietowa tego kraju w ciągu miesiąca, jednak pierwsza po zakończeniu manewrów wojskowych USA i Korei Południowej.

Próba miała miejsce dzień po deklaracji Pjongjangu, że Korea Północna będzie największym zagrożeniem dla USA, jeśli te będą nakładać na nią kolejne sankcje.

Pociski nie dotarły do wód terytorialnych Japonii

Rakiety zostały wystrzelone ze wschodniej prowincji Hamgyong Południowy. Przeleciały około 380 km na maksymalnej wysokości 97 km i spadła do Morza Japońskiego. Japońskie władze twierdzą, że rakiety nie doleciały do ich wyłącznej strefy ekonomicznej ani nie osiągnęły ich wód terytorialnych. Takeshi Iwaya, minister obrony narodowej, dodał, że wspólnota międzynarodowa nie może tej próby lekceważyć, gdyż stanowi ona pogwałcenie rezolucji ONZ.

Korea Północna: Będziemy największym zagrożeniem dla USA

Próby rakietowe Korei Północnej są reakcją na manewry wojskowe, które Stany Zjednoczone przeprowadziły z Koreą Południową. Odkąd podjęto decyzję o takich ćwiczeniach, stosunki zarówno na Półwyspie Koreańskim, jak i relacje z USA są napięte. W piątek Ri Yong-ho, minister spraw zagranicznych Korei Północnej zadeklarował, że jego kraj będzie starał się pozostać "największym zagrożeniem dla Ameryki", jeśli Stany Zjednoczone nie zrezygnują z nakładania na Pjongjang sankcji. Polityk nazwał również Mike'a Pompeo "trującą rośliną amerykańskiej dyplomacji" i przyrzekł "zakończyć absurdalny sen", że sankcje spowodują w Korei Północnej jakąkolwiek zmianę.

Po lutowym spotkaniu Donalda Trumpa i Kim Dzong Una w Hanoi w martwym punkcie utknęły rozmowy w sprawie denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. Pjongjang wyraża wolę prowadzenia rozmów na temat denuklearyzacji półwyspu ze Stanami Zjednoczonymi, odrzucając możliwość odrębnych rozmów z Seulem.

Trump: Zobaczymy, co się stanie

Tymczasem - jak donosi AP - Donald Trump zbagatelizował ostatnią próbę rakietową Korei Północnej. - Kom Dzong Un był wobec mnie całkiem otwarty. On lubi przeprowadzać testy rakietowe, a my nigdy nie zabroniliśmy używania rakiet krótkiego zasięgu. Zobaczymy, co się stanie - powiedzieć w rozmowie z dziennikarzami w piątek późnym wieczorem.

Więcej o:
Komentarze (47)
Korea Północna chce być "największym zagrożeniem dla USA. Kolejna próba rakietowa
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 15 razy 7

    Tak na pewno , Ameryka już się was boi , odezwał się kundel bez zębów

  • pt.nut

    Oceniono 9 razy 5

    Przecież dopiero co ten... jak mu tam ... Trump, obwieścił światu, ze ten... jak mu tam...no ten... z rondla cięty, jest jego (Trumpa) przyjacielem i bardzo kocha swój naród. A teraz rakietami...?

  • zigzaur

    Oceniono 6 razy 4

    O ile USA traktują drobnych watażków z przymrużeniem oka i tylko od czasu do czasu szturchną lub nie dadzą żryć, to do poważnych zagrożeń podchodzą z pełną powagą
    a nawet ze śmiertelną powagą.

  • ochujek

    Oceniono 8 razy 4

    Do Morza Północnego? Niezły kawał drogi przeleciały. Nad Polską czy nad Kanadą?

  • szabepio

    Oceniono 8 razy 4

    Zwracam się do was pracownicy ambasady korei płn w Warszawie. Co zrobicie jak usa zgriluje waszą tlustą małpę kima? Wystąpicie o azyl do Polski, czy może do Rosji? Czy zabarykadujecie sie w ambasadzie i bedziecie odgrywać zasr****ych bohaterów? Napiszcie proszę co zrobicie po grillu.

  • jac_l_w

    Oceniono 5 razy 3

    Ja bym wolał nie wku...ać narcystycznego wariata z czerwonym guzikiem pod palcem, ale co kraj, to obyczaj.

  • mer-llink

    Oceniono 9 razy 3

    A Trump wprost nie może wyjść z zachwytu, że KIm kiedyś napisał do niego liścik.
    Brawo Trump!
    Mały koreański malwersant igra sobie nim na saklę globalną, a prowincjonalny intelektualnie murarz amerykański jeszcze bardziej szczęśliwy.....

  • a.k.traper

    Oceniono 2 razy 2

    Kim Dzong Un może Trumpa w pompkę cmoknąć, wystarczyłaby akcja grupy uderzeniowej lotniskowca by większość obiektów została zniszczona lub poważnie uszkodzona, to kwestia podjęcia decyzji przez Rosję, Chiny i USA.

  • oloros11

    Oceniono 6 razy 2

    ach ten Trump - od sukcesow może się w glowie zawocic po prosty a Kim już wyskal przeprosiny? - kabaret nie poważni ludzie Walesa wśród nich to Maz Stanu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX