USA. Policja zwalnia funkcjonariusza pięć lat po śmierci Erica Garnera. Powtarzał: "Nie mogę oddychać"

Ta sprawa wywołała protesty przeciwko brutalności policji w całym kraju. Pięć lat po śmierci Erica Garnera nowojorska policja zdecydowała o zwolnieniu funkcjonariusza, który w 2014 roku był oskarżany o uduszenie czarnoskórego Amerykanina.

Do tragicznych wydarzeń doszło w 2014 roku. Policjanci chcieli zatrzymać Garnera za rzekomą sprzedaż papierosów bez akcyzy. Na nagraniu świadka interwencji widać było, że jeden z funkcjonariuszy, Daniel Pantaleo, stanął za plecami Garnera i zaczął go dusić, rzucając na chodnik, twarzą do ziemi. Chwilę później Garnera przyciskali do chodnika wszyscy czterej obecni funkcjonariusze, a Pantaleo dociskał jego głowę. W tym czasie Garner powtórzył kilkakrotnie: "Nie mogę oddychać". 

Biuro Barbary Sampson, szefowej nowojorskich koronerów, przedstawiło raport, z którego wynikało, że 43-latek zmarł z powodu "zgniecenia szyi (duszenia), zgniecenia klatki piersiowej i ułożenia twarzą do ziemi podczas fizycznego obezwładniania". Dodatkowymi czynnikami były astma, otyłość i wysokie ciśnienie krwi. Koronerzy orzekli, że do śmierci Garnera doprowadziła interwencja policjanta, jednak ten nie poniósł żadnych konsekwencji. Ławnicy nie zdecydowali się na przedstawienie zarzutów Pantaleo, co doprowadziło do protestów w co najmniej 50 miastach. Słowa "Nie mogę oddychać" stały się jednym z symboli protestów przeciwko brutalności policji wobec czarnoskórych Amerykanów. 

 

Mężczyźnie nie udzielono pomocy

W 2015 roku rodzina Garnera zawarła porozumienie z władzami Nowego Jorku, na mocy którego miasto miało zapłacić 5,9 miliona dolarów odszkodowania. Chodziło jednak głównie o nieudzielenie pomocy - Garner (co też zarejestrowano na nagraniu osoby postronnej) przez kilka minut leżał na ziemi, zakuty w kajdanki i nie oddychał. W tym czasie policjanci nie podjęli żadnego działania.

Pantaleo wciąż pozostawał zawieszony. Aż do 2019 roku, kiedy Departament Sprawiedliwości zdecydował, by nie stawiać zarzutów kryminalnych policjantowi. Zdecydował o tym osobiście Prokurator Generalny William Barr. Miesiąc później nowojorska policja ogłosiła wyniki wewnętrznego śledztwa i decyzję o zwolnieniu funkcjonariusza. Śledztwo obejmowało dwa wątki - stosowania niedozwolonego chwytu i zatamowania oddychania. 

Policjant "nie miał zamiaru" udusić Garnera

Sędzia dyscypliny NYPD Rosemarie Maldonado oficjalnie zarekomendowała zwolnienie Daniela Pantaleo. Komisarz orzekła, że użycie zakazanego chwytu było rażącym odstępstwem od standardów postępowania funkcjonariuszy policji w Nowym Jorku. Maldonado wykazała również, że użycie chwytu wywołało ciąg zdarzeń, który doprowadził do śmierci Erica Garnera. Ostateczna decyzja należała jednak do szefa nowojorskiej policji Jamesa O'Neilla. 

Ten zgodził się, że Pantaleo użył niedozwolonego chwytu, ale ocenił, że policjant nie miał zamiaru udusić mężczyzny, ponieważ przez duszeniem używał innych, dozwolonych w NYPD metod obezwładniających. Tym samym O'Neill orzekł, że funkcjonariusz nie udusił Garnera. 

Pantaleo nie będzie miał prawa do emerytury policyjnej, a jego dotychczasowe składki zostaną mu zwrócone. Córka Erica Garnera podziękowała szefowi nowojorskiej policji za decyzję o zwolnieniu funkcjonariusza. 

Więcej o:
Komentarze (38)
USA. Policja zwalnia funkcjonariusza pięć lat po śmierci Erica Garnera. Powtarzał: "Nie mogę oddychać"
Zaloguj się
  • antykonformista

    Oceniono 23 razy 7

    O Epsteinie nic? Wszystko już "wiadomo", prawda?
    To, że jego sekcję prowadził doktor (lat 85), który prowadził też sekcję JFK, zdaje się nie napisaliście. A może przegapiłem krótką notkę bez możliwości komentowania?

  • kozomuflon

    Oceniono 18 razy 4

    Czarnego, białego, zielonego - za tak bestialskie uduszenie kogokolwiek, powinien gnić w puerdlu do końca swojego miernego żywota.

  • ad2009

    Oceniono 3 razy 3

    Ciekawe, kiedy czarni wyjdą na ulice.

  • senioryta13

    Oceniono 15 razy 3

    "Policjanci chcieli zatrzymać Garnera za rzekomą sprzedaż papierosów bez akcyzy." -
    sprzedawal te papierosy czy nie ? Ten garner byl 3x wiekszy od przecietnego, nie dziwota, ze sie wystraszyli. Nie jeden juz zginal w akcji.

  • polak66maly

    Oceniono 14 razy 2

    to zupelnie jak nasze Kulsony.

  • wilq9

    Oceniono 1 raz 1

    szkoda chłopa (Garnera), ale prawda jest taka, że nic by mu się nie stało gdyby nie stawiał oporu. Chcieli go skuć i zawieźć na komisariat a ten idiota wymachiwał rękami i się stawiał Policji. Stąd tragiczne skutki. Dlatego taka mała kara dla policjanta

  • jarzebiaknaczczo

    Oceniono 3 razy 1

    A jedyną winą tego człowieka, którego te sku...syny w mundurach zabiły, była nielegalna sprzedaż papierosów.

  • jerzytop

    Oceniono 1 raz 1

    Własnie panowie z MSWiA prawie 6 mln $ a u nas ZERO odszkodowań lub parę tys za spowodowanie śmierci ZERO winy lub kary śmiechu Warte Można zapałowć dziecko przez saduste policjanta ,może pani prokurator wymuszać na lekarzu kłamstaw i NIC pani pewnie awansowała a policjant dostał emeryturę i wyrok śmiech
    Można w czterech zamordować człowieka i właściwie nic się nie dzieje . Wszystko zgodnie z prawem

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX