Nowe doniesienia ws. wypadku w Rosji. Wybuchł mały reaktor jądrowy, a nie prototyp rakiety

Naukowcy, którzy zginęli w Rosji w trakcie testów rakiety, mieli pracować nad małym reaktorem jądrowym - twierdzi dyrektor naukowy VNIIEF. Światowe media cały czas przyglądają się tajemniczemu wybuchowi. "NYT" utrzymuje, że ofiar wypadku było siedem, a nie pięć.

W poniedziałek odbył się pogrzeb pięciu naukowców, którzy pracowali dla VNIIEF (Wszechzwiązkowego Instytutu Badawczego Fizyki Eksperymentalnej), nad którym pieczę trzyma Rosatom, czyli Rosyjska Państwowa Korporacja Energii Jądrowej.

Naukowców pochowano w Sarowie, a jak podkreśla agencja AP, to tam mieści się główna rosyjska nuklearna baza badawcza. To miasto jest zamknięte dla obywateli, nie istnieje na cywilnych mapach - zarządza nim Rosatom.

Pracownicy zginęli w wypadku, do którego doszło 8 sierpnia na poligonie niedaleko miejscowości Nyonoksa w regionie archangielskim. Trzech innych pracowników zostało rannych.

Tajemniczy wybuch na poligonie w Rosji

Do wypadku miało dojść w trakcie testów silnika rakietowego napędzanego płynnym paliwem - taka była pierwsza, oficjalna linia Rosatomu. Tymczasem w pobliskim mieście odnotowano wzrost poziomu promieniowania. Lokalne władze informowały, że musiały wstrzymać żeglugę w części zatoki Morza Białego, w mieście zaczęto masowo wykupować jodynę.

To właśnie wzrost promieniowania zwrócił uwagę świata - Rosjanie utrzymują, że była to nieszkodliwa eksplozja, jednak wokół wybuchu pojawiło się zbyt wiele znaków zapytania. Niektórzy eksperci podnosili, że to właśnie na tym poligonie trwają prace nad silnikiem jądrowym rakiety Buriewiestnik, którą przed laty chwalił się sam prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin.

Dyrektor instytutu mówi o wybuchu "małego reaktora jądrowego"

Tego samego dnia, gdy doszło do pogrzebu naukowców, "New York Times" opublikował tekst, w którym twierdzi, że ofiar wypadku było więcej, ich liczba miała wzrosnąć do siedmiu. "NYT" cytuje też Wiaczesława Sołowiewa, pracującego we VNIIEF, dyrektora naukowego instytutu, który w rozmowie z lokalną telewizją przyznał, że w instytucie pracowano nad "małoskalowalnymi źródłami energii przy wykorzystaniu materiałów rozszczepialnych".

Jednak zdaniem gazety, która podpiera się opiniami amerykańskiego wywiadu, mogło tam dojść do eksplozji prototypu rakiety Buriewiestnik (z rosyjskiego "zwiastun burzy), która w klasyfikacji NATO opisana jest jako SSC-X-9 Skyfall.

Także Bloomberg donosi o tych słowach Sołowiewa, doprecyzowując, że ten nie ograniczył się do opowiadania o "materiałach rozszczepialnych", ale też, że projekt dotyczył badań na potrzeby cywilne i ministerstwa obrony. Sołowiew przekazał również, że to właśnie podczas prac nad nowym, małym reaktorem jądrowym doszło do wypadku.

Czytaj więcej: Tajemnicza eksplozja w Rosji i "krótki wzrost promieniowania"

 
Więcej o:
Komentarze (179)
Wypadek na poligonie w Rosji. Dyrektor instytutu mówi, że zmarli naukowcy pracowali nad małym reaktorem
Zaloguj się
  • norbertrabarbar

    Oceniono 64 razy 50

    Podobno raz jeden rusek powiedział prawdę
    i umarł.

    Od tego czasu reszta ruskich woli nie ryzykować.

  • lubicz56

    Oceniono 50 razy 40

    Kręcą i kłamią jak sejmowa kancelaria o lotach Kuchcińskiego. To po prostu taki stan umysłu (homo sovieticus), inaczej nie potrafią.

  • kapitan.kirk

    Oceniono 20 razy 16

    To, ze wybuchł silnik od Buriewietnika jest całkowicie oczywiste i dla - że tak powiem - braci analitycznej było jasne od początku. Nie pierwszy raz zresztą wybuchł (poprzednie dwie próby były również nieudane), ale po raz pierwszy nastąpiło wykrywalne skażenie; niegroźne skądinąd dla ludzi. Zrobienie przepływowego silnika jądrowego na małym reaktorze jest po prostu bardzo, ale to naprawdę bardzo trudne technicznie; biorąc pod uwagę temperatury gazów wylotowych, nawet skrajnie trudne, z akcentem na "skrajnie". W USA porzucono ten pomysł dwukrotnie jeszcze w latach 60.; w ZSRR jednokrotnie już za Breżniewa - no ale najwyraźniej ponownie znalazł się jakiś naukowiec pt. "Co, ja nie potrafię? JA?!" :-/

  • brunet78

    Oceniono 24 razy 16

    Dobrze, że ruscy szczepią się regularnie samogonem, to im choroba popromienna nie straszna.

  • tajemniczy_don_pedro

    Oceniono 20 razy 14

    Mały reaktor. Taki zupełnie malutki i w ogóle nie ma o czym mówić.

  • remo29

    Oceniono 18 razy 12

    Jak Rosjanie coś mówią, to musi być prawda, pamiętam z dzieciństwa, jak pewnego majowego poranka leniwie sączyłem płyn Lugola.

  • franclajn

    Oceniono 14 razy 10

    Mimo wszystko rosyjska telewizja łże mniej niż pislamska.

  • jaleros

    Oceniono 18 razy 10

    Wredne kłamczuszki...
    Znacie, jak to moskwicze rozdawali na Placu Czerwonym?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX