Kolejna ofiara "klątwy". Wnuczka Roberta Kennedy'ego prawdopodobnie przedawkowała narkotyki

W czwartek w nocy w rodzinnej rezydencji Kennedych w Hyannis Port w stanie Massachusetts zmarła 22-letnia Saoirse, wnuczka Roberta Kennedy'ego. Z doniesień lokalnych mediów wynika, że najprawdopodobniej przedawkowała narkotyki.

O śmierci Saoirse Kennedy-Hill informuje m.in. "The Boston Globe", powołując się na oficjalne oświadczenie rodziny. "Serca pękają nam z powodu straty naszej ukochanej Saoirse. (...) Jej życie było wypełnione nadzieją i miłością. Zawsze będziemy ją kochać i za nią tęsknić" - napisała rodzina.

Nie żyje Saoirse Kennedy-Hill. "Świat jest dziś mniej piękny"

Saoirse zmarła w czwartek w nocy. Została znaleziona nieprzytomna w  rodzinnej rezydencji Kennedych w Hyannis Port w stanie Massachusetts, w której mieszka jej 91-letnia babcia Ethel, wdowa po Robecie Kennedym. "Świat jest dziś mniej piękny" - skomentowała śmierć swojej wnuczki.

Dziewczyna została przetransportowana do szpitala Cape Cod w miasteczku Hyannis. Nie udało się jej jednak uratować.

W wydanym przez rodzinę oświadczeniu nie podano przyczyny śmierci 22-latki. Mowa jest jedynie o tym, że była ona "niespodziewana". Z nieoficjalnych informacji, do jakich dotarły media, wynika jednak, że śmierć miała być spowodowana przedawkowaniem narkotyków.

22-latka miała swego czasu cierpieć na depresję

Jak podaje "The Boston Globe", 22-latka swego czasu miała zmagać się z depresją. W lutym 2016 roku miała napisać w szkolnej gazetce, że na kampusie doświadczyła z tego powodu stygmatyzacji. Policja bada okoliczności zdarzenia.

"Klątwa Kennedych"

Śmierć Saoirse to kolejna z licznych tragicznych, nienaturalnych śmierci w rodzinie Kennedych. Dziadek dziewczyny, Robert F. Kennedy, został zastrzelony, podobnie jak jego brat, John F. Kennedy, a ich siostra i brat zginęli w dwóch osobnych katastrofach lotniczych. Syn Roberta, David A. Kennedy, zmarł z przedawkowania kokainy i petydyny. Kolejny z synów, Michael LeMoyne Kennedy, zginął w wypadku na nartach. Syn Johna F. Kennedy'ego, John F. Kennedy Jr., zginął w katastrofie lotniczej wraz z żoną i szwagierką.

W związku z nagromadzeniem tragedii rodzinnych, zaczęto mówić o "klątwie Kennedych". O jej istnieniu mówił nawet senator Ted Kennedy po tym, jak w spowodowanym przez niego wypadku samochodowym zginęła pracownica jego sztabu.

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli w związku z myślami samobójczymi lub próbą samobójczą występuje zagrożenie życia, w celu natychmiastowej interwencji kryzysowej, zadzwoń na policję pod numer 112 lub udaj się na oddział pogotowia do miejscowego szpitala psychiatrycznego.

Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.

Więcej o:
Komentarze (43)
Kolejna ofiara "klątwy". Wnuczka Roberta Kennedy'ego prawdopodobnie przedawkowała narkotyki
Zaloguj się
  • 31.februarius

    Oceniono 19 razy 13

    "W związku z nagromadzeniem tragedii rodzinnych, zaczęto mówić o "klątwie Kennedych". O jej istnieniu mówił nawet senator Ted Kennedy po tym, jak w spowodowanym przez niego wypadku samochodowym zginęła pracownica jego sztabu."

    Tu parę szczegółów o tej "kolizji";

    18. lipca 1969 Ted, nadurczokowany okrutnie, wjechał bryką do kanału (takiego z wodą).
    Wydostał się z niego szybciutko zapominając, że na siedzeniu obok wiózł niejaką Mery, 28-letnią "asystentkę", ale po 10. godzinach zadzwonił jednak na psiarnię zawiadamiając, że coś jest nie halo.
    Nurek, który nazajutrz wydobył zwłoki kobiety twierdził, iż kabina samochodu najprawdopodobnie jakiś czas po wypadku był jeszcze wypełniona powietrzem, tak że przy natychmiastowej akcji ratowniczej, można było Mary wyłowić żywcem.
    Było nie było, Tedzia skazano potem na 2 miechy ...
    w zawiasach!

    ... i koniec bajki!

  • stanislaw.sk

    Oceniono 13 razy 7

    Wrzucanie do jednego worka przyczyn różnych śmierci nazywa się KLĄTWA? John zginął w wyniku zamachu politycznego zabity przez świra L.Ostwalda, Robert przez innego nawiedzonego Sirhana, pozostali w katastrofach lotniczych, a syn Roberta czy wnuczka Saorise w wyniku nadużycia narkotyków.

  • wiceherszt

    Oceniono 14 razy 6

    Klątwa-srątwa. Dziwnym trafem takie "klątwy" dotykają zazwyczaj ludzi bardzo majętnych, którym wszystko podstawiane jest pod nos i którzy praktycznie nie muszą martwić się o żadne przyziemne sprawy. Problem polega na tym, że nie potrafią się też nimi cieszyć. W ogóle niczym nie potrafią, bo nowe Lamborghini to po prostu kolejne nowe Lamborghini a widok morza na Karaibach to po prostu kolejny zaliczony widoczek.

    I tak jest ze wszystkim. Dlatego tacy ludzie sięgają po narkotyki, które dają prawdziwe "szczęście". Problem z tym jest jednak taki, że uszczęśliwiacze w stylu heroiny doprowadzają do zaniku neuronów wydzielających dopaminę, podobnie jak sztuczne źródła testosteronu doprowadzają do zaniku.... innych istotnych narządów.

    W efekcie taki narkoman, żeby w ogóle nie być w wiecznej depresji musi ćpać non stop, niezależnie od fizycznych objawów głodu narkotycznego. A żeby poczuć "szczęście" po czymś takim jak metadon musi przyjąć tego mnóstwo. I kończy tak jak panna z nekrologu. Klątwa? Owszem. Klątwa życia na tacy.

  • trevor_francis

    Oceniono 4 razy 4

    W zeszlym roku w USA wiecej osob zmarlo z przedawkowania opiatow niz w wypadakch samochodowych.
    Historycznie wazny rok.

  • kastoripollux

    Oceniono 7 razy 3

    We łbach im się z tego dobrobytu przewraca. Gdyby musiała dymać po wiadro śmierdzącej brunatnej wody 15 km i paść kozy na pustyni to nie miałaby stanów depresyjnych, tylko walczyłaby o życie dla siebie i swoich bliskich.

  • naturelovers

    Oceniono 3 razy 3

    I teraz pytanie za 100 punktów, jak się wymawia imię dziewczyny.
    Mieszkańcy Irlandii oraz ci, którzy widzieli bajkę „Sekrety morza” nie mogą wziąć udziału w konkursie. :)

  • kupidon

    Oceniono 5 razy 3

    Jej życie było wypełnione miłością i nadzieją - bullshit - było wypełnione prochami, bo zapewne czegoś jej w nim brakowało

  • 1group

    Oceniono 5 razy 1

    Z USA nie trzeba wygrać wojny,oni się tam wszyscy zaćpają w ciągu najbliższych dziesięcioleci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX