Upały w Europie. Są kolejne rekordy. Kolejarze malują tory na biało, a drogowcy sypią na asfalt sól

Fala upałów nie ustępuje. Meteorolodzy ogłaszają, że na naszym kontynencie padł kolejny rekord - tym razem w Niemczech. Odnotowano tam aż 42 stopnie Celsjusza. W związku z tym politycy apelują o wolne dla pracowników, a kolejarze malują tory na biało.

Przez Europę Zachodnią przechodzi fala upałów. W kolejnych państwach padają rekordy temperatury - słupki termometrów pokazują wartości, których nie widziano od kilkudziesięciu lat. Meteorolodzy przewidują, że upały utrzymają się przez następne dni. Dotyczy to także Polski, gdzie wydano już ostrzeżenia dla dwóch województw.

Fala upałów w Europie. Padł kolejny rekord w Niemczech

Jak informują niemieckie media, w Niemczech w czwartek padły tam dwa temperaturowe rekordy. Oba w powiecie Emsland w Dolnej Saksonii. Najpierw odnotowano tam 41,5 stopnia C, ale rekord przetrwał zaledwie kilka godzin. Niedługo potem zobaczono, że temperatura wzrosła do 42 stopni Celsjusza.

W związku z tym niemieccy politycy frakcji Zielonych apelują o to, aby pracownicy najbardziej narażeni na upał dostali wolne lub przynajmniej mieli możliwość pracy z domów.

Konieczne będzie również czasowe zamknięcie elektrowni atomowej w Grohnde w Dolnej Saksonii. Woda chłodząca reaktor ma zbyt wysoką temperaturę, aby bezpiecznie dla ekosystemu dało się ją wpuścić do pobliskiej Wezery. Problemy mają również osoby podróżujące koleją - tory rozszerzyły się i pociągi mają problemy z poruszaniem się. Klienci są zachęcani do zmieniania terminu podróży lub otrzymują zwroty biletów. Kolejarze malują tory na biało, aby obniżyć ich temperaturę. 

Jak twierdzi rzecznik prasowy Niemieckiej Służby Meteorologicznej, jutro temperatura w zachodnich landach może przekroczyć 41 stopni.  

Rekordowe upały w Holandii. Służby posypują asfalt solą

Równie gorąco jest w Holandii. W holenderskim mieście Deelen było dziś 41,7 stopnia Celsjusza. Do wczoraj rekord z 1944 roku wynosił 38,6 stopnia. Tamtejsze służby posypują asfalt solą. Tłumaczą, że dzięki temu można obniżyć jego temperaturę i uchronić przed zniszczeniem. 

Absolutnym rekordzistą w Europie jest jednak Francja. W ostatnich dniach co chwilę padały tam kolejne rekordy ciepła. W środę najgoręcej było we francuskiej miejscowości Verargues, gdzie było aż 46 stopni C. Dzień później padł także rekord w Paryżu. Do tej pory najwyższą temperaturę, którą tam zarejestrowano, było 40,4 stopnie, dziś termometry w stolicy pokazały aż 42,4 st. C. 

Więcej o:
Komentarze (160)
Fala upałów w Europie. Padł kolejny rekord - tym razem w Niemczech. Kolejarze malują tory na biało
Zaloguj się
  • czarnyminio

    Oceniono 34 razy 24

    Duda w Supraślu wystąpił w kapeluszu słomkowym i z trzema kilogramami lodu w majtach przekonując,że to nie zmiana klimatu tylko przejściowe trudności.

  • jacek.boczkowski

    Oceniono 33 razy 23

    Kupujcie więcej SUV-ów i latajcie 5 razy na wakacje samolotem. Przecież was stać bo mamy cud gospodarczy. A że za kilka lat wszystko padnie z gorąca to nieważne. Już może być za późno na odwrócenie katastrofy.

  • zetipeee

    Oceniono 25 razy 17

    spokojnie.. w przyszlym tygodniu biore urlop i jade nad bałtyk.. wiec bedzie padać...

  • jaja-kaczora

    Oceniono 14 razy 14

    Ludzie, prezes Jarek Kaczka powiedzial ze OCIPLENIA Klimatu NI MA, a on ma zawsze racje powiedzial szef Pisslamizmu w szynku w Tworkowie

  • feurig59

    Oceniono 15 razy 13

    Cywilizacja przemysłowa, globalna, która powstała wyłącznie dzięki dostępowi do kopalin (od maszyny Watt'a począwszy), i nadal w nich trwa (odchodząc często i zupełnie bezsensownie i na własny pohybel od atomu) pogrąży znany nam świat.
    Ekosfera Ziemi jaką znamy, sprzyjającej krótkiemu istnieniu homo sapiens sapiens to system, zależny od wielu czynników. W tym aktywności słońca (bardzo niskiemu obecnie), ekliptyki, nachylenia osi planety. Ale pompujemy w ten system do tej pory związany w kopalinach gaz cieplarniany CO2 w ilości nie porównywalnej z niczym (cały naturalny wulkanizm ziemi to 1% emisji CO2) emitujemy 'produkcją' mięsa amoniak (także gaz cieplarniany), równocześnie wycinając MASOWO roślinność która wiąże CO2, uwalniając równocześnie potrzebny nam O2. Czyli naruszamy masywnie dotychczasową równowagę, która w ogóle umożliwiła wzejście człowieka, jako dominującej species.
    Zachwianie równowagi w eko/biosferze jak się może skończyć inaczej niż zmianą warunków życia/przeżycia homo sapiens sapiens na ziemi?
    Osobiście uważam, ze jest po zawodach, ale może da się to jeszcze spowolnić, na przykład dzięki energetyce jądrowej i zakończeniu globalnego szaleństwa konsumpcyjnego, odejścia od ilości produktów na rzecz ich jakości, takiej jaka była możliwa z powodzeniem jeszcze w latach 60tych, 70tych, kiedy fabrykowano produkty długotrwałe. N.p. pamiętacie Mercedesy serii 123, w ktorych poważniejsze awarie miały miejsce dopiero po 900 000 kilometrów? "Najbardziej ekologiczny samochód świata" - tak nazwał tę serie z silnikami diesla mój kumpel. Buty? Telewizory? Sprzęt grający? Który u mnie na przykład po 30 latach gra do tej pory? Ile "jadą" nasze telewizory przeciętnie? Samochody? W "Levisach" kupionych w latach 80tych potrafiłem chodzić 10 lat...Używam do dzisiaj aerografów amerykańskich z lat 50 tych..produkowanych w de facto manufakturach. Nadal noszę "szwajcara" dziadka z lat 40tych...
    Globalizm, który był reklamowany ludziom jako 'koniec historii' i dobrobyt nabił kabzy i nabija nadal garstce ludzi. Reszta, w tym fachowcy n.p. rzemieślnicy ledwo łapie oddech. Wszystko można kupić i sklepy są pełne, tylko kasy brak, "weź kredyt" - na telewizor, który siądzie po dwu, trzech latach, miesiąc po skończeniu się gwarancji... Meble, które rozejdą się po pierwszej przeprowadzce (pamiętacie meble naszych dziadków?, drzwi w starych domach? okna, które trzymają ponad sto lat?)
    I wy, Bracia Denialiści, mówicie, że "lewaki'/lewica chce, lub wyciąga Wam kasę z kieszeni nagłaśniając nadchodzącą katastrofę ekologiczną i dążąc do zmian?
    I do tego wszystkiego dochodzi system bankowy/światowy, który od dawna tworzy "produkty finansowe" nie mające żadnego pokrycia w niczym ani standardach złota, srebra, produkcji rzeczywistej. Jest tylko grą w pompowanie kolejnych baniek finansowych, za które, kiedy pękają każą zapłacić WAM, NAM, WSZYSTKIM? To też lewaki?
    Nie widzicie, że ofiarami tego syfu jesteśmy wszyscy i że oni to rozpier..ją? Podczas gdy my wychylamy ledwo łby z kredytów, truci, skazani na nich, manipulowani reklamą, sztucznym tworzeniem idiotycznych potrzeb? Podzieleni przez nich ideowo, rozgrywani przy każdej okazji? Via internet?

  • oelefante

    Oceniono 17 razy 11

    Lemingi całego świata łączcie się w lataniu na wakacje samolotami, wymienianiu co roku smartfona i kupowaniu coraz większych telewizorów, kolejnych gadżetów i nowych samochodów!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX