Ursula von der Leyen chce zasypywać podziały w UE. "Trzeba słuchać argumentów Polski"

Ursula von der Leyen w pierwszych wywiadach prasowych przedstawiła swoją wizję polityki europejskiej. Nie zabrakło takich tematów jak praworządność, ekologia czy energetyka. Przyszła szefowa Koalicji Europejskiej stwierdziła, że trzeba "znaleźć wspólny mianownik" z krajami Europy środkowo-wschodniej.

W wywiadzie dla "Sueddeutsche Zeitung", obszernie cytowanym przez PAP, Ursula von der Leyen przyznała m.in., że jest przeciwna wstrzymywaniu lub zmniejszaniu dotacji z powodu nieprzyjmowania przez kraje członkowskie migrantów. - Nie jestem zwolenniczką wyizolowanych gróźb (jako odpowiedzi) na cząstkowe problemy - powiedziała. Jak dodała przyszła przewodnicząca Komisji Europejskiej, "należy dobrze słuchać argumentów". - Na przykład ze strony Polaków mamy argument, że przyjęli oni u siebie 1,5 mln Ukraińców - z kraju, w którym od lat toczy się wojna hybrydowa i w którym wciąż giną ludzie.

Ursula von der Leyen: Musimy załagodzić podział między wschodem a zachodem

Z kolei w rozmowie z "Deutsche Welle" została zapytana, jak zamierza poradzić sobie z "rozdźwiękiem między krajami wschodnimi, a innymi". - Koniecznie musimy załagodzić podział między wschodem a zachodem. Wiem, że obywatele wschodnich krajów UE często czują się niewystarczająco uznani we Wspólnocie - wyznała.

Jako swoje priorytety von der Leyen wskazuje ekologię. - Osiągnięcie neutralności klimatycznej do roku 2050, połączone z obniżeniem emisji gazów do 2030 roku oraz cyfryzacja są zadaniami priorytetowymi. To największe problemy, ale też szanse, z którymi musimy się zmierzyć - powiedziała.

W podobnym tonie wypowiedziała się dla dziennikarzy "Bilda" i "Faktu". - Mam świadomość, że w Unii Europejskiej istnieją dwa podstawowe podziału: jeden to Wschód-Zachód. Uważam, że jest bardzo ważne, abyśmy go zasypali. Jestem świadoma, że mieszkańcy Europy Środkowo-Wschodniej domagają się większej uwagi i choćby większego dostępu do funduszy europejskich. Trzeba jednak znaleźć wspólny mianownik - powiedziała. Niemiecka polityk powtórzyła, że "praworządność jednym z fundamentów Unii Europejskiej". Zapytana, czy poruszała ten temat podczas rozmowy z Mateuszem Morawieckim 15 lipca, odpowiedziała: - Zasada praworządności zawsze jest przedmiotem moich rozmów z niemal każdą głową państwa. To jeden z głównych tematów - stwierdziła. 

Więcej o:
Komentarze (182)
Ursula von der Leyen chce zasypywać podziały w UE. "Trzeba słuchać argumentów Polski"
Zaloguj się
  • maaac

    Oceniono 11 razy 11

    Ostatnio coraz silniejsza tradycja w GW - tytuł sobie, treść artykułu sobie. Pani von der Leyen wskazywała na obiektywne czynniki powodujące takie, a nie inne potrzeby Polski i innych krajów środkowej Europy (a nie PiSu), głównie będących efektami tego co pozostawił nam komunizm, a nie chęć przyjęcia do wiadomości antypolskich i antydemokratycznych działań rządu totalnej targowicy vel PiSu (zwanej też PZPRem bis).

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 18 razy 8

    Trzeba znaleźć wspólny mianownik, ale tylko w sprawie uchodźców, dostępu do funduszy unijnych i ochrony klimatu.

    Kwestia praworządności nie podlega żadnym negocjacjom.

    Taki jest sens tych wypowiedzi. To dokładnie powiedziała Leyen.

  • ochujek

    Oceniono 25 razy 7

    Rozpocznie się obcinanie unijnej kasy za brak praworządności i PiS znowu zacznie starą śpiewkę o wrogiej opcji niemieckiej.

  • chi-neng

    Oceniono 24 razy 6

    - "należy dobrze słuchać argumentów"
    -----
    Z tym sie zgadzam, bo faktycznie zawsze nalezy sluchac argumentoe, niezaleznie od podmiotu.

    - Na przykład ze strony Polaków mamy argument, że przyjęli oni u siebie 1,5 mln Ukraińców - z kraju, w którym od lat toczy się wojna hybrydowa i w którym wciąż giną ludzie.
    -----
    W tym przypadku, nalezy dokladnie sprawdzic dokumentacje, stan faktyczny przyjecia 1,5 Ukraincow.
    Osobiscie, NIE WIERZE tym waladzom za grosz, dlatego nalezy kontrollowac wysztko to co czynia i mowia.

  • brainbox

    Oceniono 9 razy 5

    "Nie zabrakło takich tematów jak praworządność, ekologia czy energetyka. Przyszła szefowa Koalicji Europejskiej stwierdziła, że trzeba "znaleźć wspólny mianownik" z krajami Europy środkowo-wschodniej. "
    PiSS niech zapomni o tym, że ten wspólny mianownik, o którym mówi von der Leyen będzie legitymować ich ignorancję przestrzegania praworządności. Dla nich najlepiej byłoby, gdyby rządy wszystkich państw UE zachowywały się tak jak oni, ale w takim przypadku wspólnota nikomu nie jest potrzebna, co widać wyraźnie spoglądając na Rosję, Turcję czy Białoruś. Te państwa nie należą do żadnej europejskiej wspólnoty i na pewno nie zamierzają wspólnie jakąś stworzyć, pomimo że mają z sobą jakieś tam bilateralne układy.

  • daniell157

    Oceniono 11 razy 5

    Von der Leyen jednak ma łeb na karku, bo zyskuje poparcie polskie przez jak to pewnie TVP opisze "ogromny sukces Polski na arenie międzynarodowej", a tak naprawdę w całej Unii przypomina mówienie żebyśmy wysłuchali też idioty żeby mu przykro nie było. Nie oszukujmy się w UE jesteśmy specjalnej troski.

  • 6drabin

    Oceniono 19 razy 5

    Wiele wskazuje na to, że to nie Polska jest problemem dla Unii Europejskiej, tylko niektórzy jej przedstawiciele w parlamencie.

  • fakiba

    Oceniono 30 razy 4

    Nie ma praworządności nie ma kasy i wszystko na ten temat , a Mateusz na to że Polska odniosła kolejny sukces

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX