USA. Uwikłany w seksaferę sekretarz pracy Alexander Acosta podał się do dymisji. Trump nie jest zadowolony

Sekretarz amerykańskiego Departamentu Pracy Alexander Acosta zrezygnował ze stanowiska. Dymisja ma związek z zarzutami, że jako prokurator na Florydzie nie dążył do surowego ukarania Jeffrey'a Epsteina, miliardera oskarżonego o przestępstwa seksualne wobec nieletnich dziewcząt. Prezydent Donald Trump oświadczył, że ubolewa z powodu decyzji Acosty, ale ja przyjął.

Przed odlotem na spotkania wyborcze w Milwaukee Donald Trump wyszedł do dziennikarzy w towarzystwie Alexandra Acosty i poinformował o jego rezygnacji ze stanowiska. Prezydent USA podkreślał, że jest to samodzielna decyzja ministra i że nie oczekiwał od Acosty rezygnacji. - Nie podoba mi się to. Alex Acosta był wspaniałym sekretarzem departamentu pracy - mówił amerykański prezydent.

Acosta podkreślił, że nie ma sobie nic do zarzucenia w związku ze sprawą Epsteina i że podał się do dymisji, by nie odciągać uwagi opinii publicznej od sukcesów gospodarczych prezydenta Trumpa. - Nie byłoby dobrze, gdyby w centrum uwagi wokół Departamentu Pracy znajdowała się sprawa Epsteina, zamiast świetnej sytuacji gospodarczej, jaką mamy obecnie - tłumaczył Acosta.

Sprawa Jeffrey'a Epsteina

Alexander Acosta znalazł się pod ostrzałem, gdy kilka dni temu prokuratura wznowiła śledztwo przeciwko Jeffreyowi Epsteinowi, zarzucając mu wykorzystanie seksualne ponad 40 kobiet, z których najmłodsza miała 14 lat. Zarzuty dotyczą okresu od 2002 do 2005 roku. W 2008 roku Epstein zawarł w sprawie tych zarzutów porozumienie z kierowaną przez Acostę prokuraturą na Florydzie, na mocy którego trafił na 13 miesięcy do więzienia, z którego później wychodził do pracy przez 6 dni w tygodniu.

Obecnie, gdy sprawę podjęła prokuratura w Nowym Jorku, miliarderowi grozi 45 lat więzienia. Alexander Acosta twierdzi, że w ówczesnych okolicznościach wynegocjowanie korzystniejszego porozumienia z adwokatami miliardera było niemożliwe.

Jak pisze magazyn „Forbes”, w przeszłości Donald Trump przyjaźnił się z Epsteinem, który bywał w jego klubie golfowym Mar-a-Lago w Palm Beach. Mężczyźni odwiedzali się również w swoich domach. - Znam Jeffa od piętnastu lat. To wspaniały facet. Mówi się, że lubi piękne kobiety, tak samo jak ja, a wiele z nich należy do "młodszej grupy" - wyznał Trump w 2002 roku w rozmowie z magazynem „New York”.

Więcej o:
Komentarze (27)
USA. Uwikłany w seksaferę sekretarz pracy Alexander Acosta podał się do dymisji. Trump nie jest zadowolony
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 18 razy 10

    Pewnie, że szkoda faceta. Urabiał ręce po łokcie żeby kumplowi Trumpa za "lubienie młodszej grupy kobiet" włos z głowy nie spadł a teraz się czepiają.

  • senioryta13

    Oceniono 12 razy 2

    az sie prosi aby w artykule padlo nazwisko Clintonow. Otoz, Pan Bill korzystal z prywatenego samolotu Jeffrey'a Epsteina az 26 razy, a fundacja Pani Hilary, otrzymywala brudne pieniazki rowniez od Jeffrey'a Epsteina.
    Druzyna prawnikow z NYC , z Nadlerem na czele pracuje dzien i noc aby pograzyc Trumpa.

  • postronny.obserwator

    Oceniono 9 razy 1

    Sprawa zatacza coraz szersze kręgi. Trump też bywał na tych "imprezach". Szereg kobiet, z których część wtedy była nieletnia wsuwa oskarżenia.

  • lot23

    Oceniono 11 razy 1

    wkrótce trampek też się musiał podać do dymisji jak nie zaplusuje u klerykalnej mafi Watykanu to go rzucą Sępom na pożarcie i skończy się palenie głupa na prezydenckiej posadzie.

  • senioryta13

    Oceniono 10 razy 0

    Alexander Acosta, prawnik, hiszpanskie pochodzenie, skonczyl Harvard. Z jego wypowiedzi wynika, ze nie ma sobie nic do zarzucenia. 10 lat wczesniej mozna bylo w taki sposob sprawe zakonczyc, byc moze mial naciski od Clintonow, nie chciano zapewne krystalicznej Pani Hilary zniszczyc kariere.

  • jrb11

    Oceniono 12 razy 0

    Typowy przyklad
    Amerykanskie prawo to trzymanie ludnosci w niewoli dla paru bogatych.
    Dla takich jak ten milioner kumpel Klintonow ich nie dotyczy- robia cochca bezkarnie.
    Ekcepcjonallisci lataja po swiecie i glosza moralnisc i ich poprawna. religie a somi ribio co xhca. Zydowska taktyka: oskarz zawsze wrigo i podlosci ktory robisz sam.

  • senioryta13

    Oceniono 12 razy -2

    prosze zwrocic uwage, ze panienki skarzyly zaraz po wykorzystaniu seksualnym, a nie dopiero po uplywie 30 lat, wiec jednak mozna zalatwiac sprawy od reki.

  • kruk1210

    Oceniono 11 razy -3

    "Uwikłany w seksaferę sekretarz pracy Alexander Acosta podał się do dymisji."

    Seksaferę to miał Bill Clinton z dorosłą kobietą. Seksualne wykorzystywanie nieletnich to zbrodnia, i dobrze by było by redaktorzy w GW nie umniejszali problemu pisząc o nim "seksafera".

  • ericcartman

    Oceniono 11 razy -5

    Pół prawdy to całe kłamstwo jak to się mówi. Półprawdą tego jewtykułu jest pominięcie istotnej okoliczności - wieloletniej zażyłości między Billem Clintonem a Epsteinem oraz wielokrotnych wspólnych podróży tych dwóch. Oraz ostatnie udowodnione kłamanie Clintona na ten temat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX