Ukraina. Ekipa Zełenskiego gra o pełnię władzy. Partia nowego prezydenta ma 48,5 proc. poparcia

Partię Sługa Narodu prezydenta Wołodymyra Zełenskiego poprzeć zamierza 48,5 proc. wyborców - wynika z opublikowanego w czwartek sondażu Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii. Według badania w wyborach parlamentarnych, które odbędą się na Ukrainie 21 lipca, próg wyborczy przekroczą cztery partie polityczne.

Pierwszą decyzją Wołodymyra Zełenskiego po spektakularnym zwycięstwie w wyborach prezydenckich (w drugiej turze pokonał Poroszenkę uzyskując 73 proc. głosów), było rozwiązanie ukraińskiego parlamentu i rozpisanie wyborów parlamentarnych na 21 lipca. Wszystko wskazuje na to, że decyzja ta okaże się bardzo korzystna dla prezydenta, który liczy na zastąpienie obecnego konfliktu z parlamentem i rządem przez współpracę z przychylną mu frakcją.

Ekipa Zełenskiego gra o pełnię władzy

Według badania, gdyby wybory odbyły się dziś, drugie miejsce za partią Zełenskiego zajęłaby prorosyjska Platforma Opozycyjna „Za Życie”, która może liczyć na 14,1 proc. poparcia. Za nią z wynikiem na poziomie 9,2 proc. plasuje się Europejska Solidarność byłego prezydenta Petra Poroszenki oraz Batkiwszczyna byłej premier Julii Tymoszenko, na którą głos oddać zamierza 6,2 proc. wyborców.

Pod progiem wyborczym z wynikiem 4,4 proc. znalazła się partia "Głos", nowe ugrupowanie którego liderem jest polityk i rockman Swiatosław Wakarczuk oraz kierowana przez dawnego szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Ihora Smeszko partia Siła i honor, na którą głosować zamierza 4,1 proc. wyborców.

Według badania frekwencja w lipcowych wyborach parlamentarnych będzie bardzo wysoka. Aż 65,9 proc. respondentów stwierdziło, że planuje głosować, a 48,8 procent twierdzi, że na pewno zagłosuje (frekwencja w drugiej turze wyborów prezydenckich wyniosła 61,4 proc.).

Badanie przeprowadzone zostało między 25 czerwca a 7 lipca i obejmowało 2004 respondentów z terenu całej Ukrainy. Margines błędu wynosi nie więcej niż 3,3 procent dla liczb bliskich 50 procent i nie więcej niż 1,4 dla liczb bliskich 5 procent.

Chociaż prawdopodobnie największą frakcję w nowym parlamencie stworzy Sługa Narodu, nie wiadomo, czy partii uda się samodzielnie sformować większość parlamentarną (minimum 226 głosów). Ma ona jednak duże zdolności koalicyjne. Po pierwsze może liczyć na poparcie części kandydatów niezależnych (połowa z 450 ukraińskich deputowanych wybierana jest z listy ogólnokrajowej, połowa z okręgów jednomandatowych). Niewykluczona jest również koalicja z Batkiwszczyną Julii Tymoszenko czy Głosem Swiatosława Wakarczuka. W grę nie wchodzi za to współpraca Sługi Narodu z Europejską Solidarnością Poroszenki i Platformy Opozycyjnej „Za Życie”, której liderem jest skrajnie prorosyjski Wiktor Medwedczuk.

Nowe twarze ukraińskiej polityki

Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii zbadał też poziom poparcia dla poszczególnych ukraińskich polityków. Największym uznaniem cieszy się urzędujący prezydent Wołodymyr Zełenski, którego popiera aż 67,8 proc. Ukraińców. Pozostałe dwa miejsca na podium przypadają jego współpracownikom. Szef partii Sługa Narodu Dmytro Razumkow popierany jest przez 51,6 Ukraińców, zaś Rusłan Stefanczuk - główny ideolog i twórca programu partii - ma poparcie na poziomie 40,1 proc. Kolejni w rankingu poparcia są Ihor Szmeszko oraz Swiatosław Wakarczuk.

Najniższe poparcie ma Petro Poroszenko. Aż 70,1 proc. respondentów deklaruje negatywny stosunek do byłego prezydenta.

Więcej o:
Komentarze (7)
Ukraina. Ekipa Zełenskiego gra o pełnię władzy. Partia nowego prezydenta ma 48,5 proc. poparcia
Zaloguj się
  • stop.polonizacji.europy

    Oceniono 8 razy 6

    Może unormują relacje z Rosją, Ukraińcy, tak jak Polacy, potrzebują pragmatycznych polityków. Wiadomo, że nie można przejśc do porządku dziennego nad tym co się stało, ale nie można żyć tylko historią, bo tym się ludzie nie wyżywią.

  • zigzaur

    Oceniono 6 razy 2

    Mimo poprzednio wykonywanego zawodu, prezydent Ukrainy jest człowiekiem znacznie poważniejszym niż prezydenci wszystkich graniczących z Ukrainą państw. No, może z wyjątkiem Rumunii i Słowacji.

  • simr1979

    Oceniono 7 razy -1

    Szkoda Ukrainy!

  • qawsedrftg

    Oceniono 13 razy -3

    Czyli sygnał jest jasny: suwereny nie chcą kultu UPA, nacjonalizmu, walki z językami innymi niż ukraiński. Chcą zakończenia przegranej wojny z Rosją. Co to będzie? Trampku ratuj - a nie, stabilny geniusz nie POmoże bo po rewolucji Kijów postawił na złego słonia i wspierał Clintonicę dostarczając materiałów o rzekomej współpracy z Putinem... To może nasze polskie mocarstwo by mogło udzielić strategicznego wsparcia?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX