Rosyjscy komicy wkręcili premiera Macedonii Północnej. Mówili m.in. o pokrewieństwie z Aleksandrem Wielkim

- Stałem się ofiarą prowokacji ze strony dobrze zorganizowanej struktury, która korzysta z nowych taktyk, form i narzędzi, mających na celu publiczne zdyskredytowanie ludzi i krajów o aspiracjach euroatlantyckich - powiedział Zoran Zaew na konferencji prasowej w Skopje.

- To jedna z prób bezpośredniego zaszkodzenia naszym strategicznym interesom i przeszkodzenia w procesie akcesji do NATO - stwierdził Zoran Zaew, który padł ofiarą rosyjskich pranksterów. Premier Północnej Macedonii dodał, że nie widzi powodu do rezygnacji, ponieważ opublikowana w poniedziałek na YouTube rozmowa telefoniczna nie ujawnia żadnych tajemnic państwowych, poufnych informacji ani w żaden inny sposób nie narusza interesów narodowych. Innego zdania są przedstawiciele opozycyjnej prawicowej partii WMRO-DPMNE, którzy wzywają premiera do ustąpienia.

 

Rosjanie podali się za Petra Poroszenkę i szefa NATO

Zoran Zaew stał się kolejnym obiektem ataku Alieksieja Stoliarowa (pseud. Leksus) i Władimira Kuzniecowa (pseud. Wowan), pary rosyjskich komików, którzy zyskali rozgłos ze względu na swoje prowokacje wymierzone w polityków na całym świecie, w tym Borisa Johnsona, Emmanuela Macrona i Recepa Tayyipa Erdogana.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej Zaew przyznał, że opublikowana w internecie rozmowa z komikami, którzy udawali byłego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę i sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, jest prawdziwa. Zaew twierdzi jednak, że niektóre jego wypowiedzi zostały zmanipulowane. Premier Macedonii Płn. stwierdził, że padł ofiarą własnej szczerości i łatwowierności oraz otwartości na rozmowy z innymi politykami.

W trakcie ponad 50-minutowej rozmowy telefonicznej Zaew i rosyjscy pranksterzy dyskutowali o szeregu kwestii, od polityki zagranicznej do historycznej umowy między Macedonią Północną a Grecją o zmianie nazwy jego kraju. Mężczyźni rozmawiali także o polityce Rosji, UE i NATO, sytuacji w Kosowie oraz wojnie na Ukrainie.

W jednej części rozmowy komik udający Poroszenkę chwali się Zaewowi, że odkrył więzi rodzinne ze starożytnym wojowniczym królem Aleksandrem Wielkim, na co premier Macedonii Północnej odpowiada, że już o tym słyszał. W innej części rozmowy Zaew zachęca "Poroszenkę" do lobbowania za uznaniem macedońskiego kościoła prawosławnego przez ekumenicznego patriarchę Bartłomieja z Konstantynopola. Pranksterom udało się nawet skłonić Zaewa, by wniósł w tym celu osobisty "datek" (w wysokości około 100 tys. euro) na rzecz duchownego.

Więcej o:
Komentarze (30)
Rosyjscy komicy wkręcili premiera Macedonii Północnej. Mówili m.in. o pokrewieństwie z Aleksandrem Wielkim
Zaloguj się
  • brytnej

    Oceniono 23 razy 15

    W Wolsce też jest taki jeden, który namawiał do wniesienia osobistego "datku" na rzecz duchownego.

  • log182

    Oceniono 14 razy 8

    Zapraszamy do Polski :)
    - Szydłową trzeba koniecznie wkręcić, żeby się rozruszała, bo smutna jakaś jest po porażce w PE ;)
    - Szydłową koniecznie trzeba wkręcić po raz drugi, bo nie ma chyba jakiegokolwiek dowodu, że potrafi się uśmiechać...

    O Morawieckim nie wspominam ;)

  • siwywaldi

    Oceniono 5 razy 5

    Szybko zapomnieliście, że już w 2009 roku pewien miłośnik Prezesa, dr Jerzy Minakowski stwierdził, że bracia Kaczyńscy są potomkami króla Bolesława Chrobrego. Wiadomość tę PONOWNIE nagłośniono podczas 76 "miesięcznicy", co przyniosło Prezesowi burzliwe owacje. I jakoś do dziś NIKOMU nie przychodzi do głowy, że to mogła być prowokacja, bo pisiory łykają to niczym pelikany... :-))

    Kto nie wierzy, niech zapyta wujka Google :-))

  • kastoripollux

    Oceniono 7 razy 3

    A u nas łojciec PADa wmówił mu i części motłochu, że zesłał nam go buk, a pobożny lud smoleński głęboko wierzy, że wykarmiły go błogosławione piersi.

  • junkamm

    Oceniono 2 razy 2

    teraz słyszałem na ulicy jak ktos powiedział że morawiecki miał być potomkiem dzingi hana . czy to prawda? czy jakieś jaja

  • 6drabin

    Oceniono 11 razy 1

    Na szczęście taki prank nie grozi prezesowi.
    Komicy nie znają polskiego.
    (Chyba, że spróbowaliby coś prostego po rosyjsku)

  • agnrodis

    Oceniono 2 razy 0

    Czy Ruskie zawsze musza klamac i mataczyc ... czasem nawet truc!

  • zigzaur

    Oceniono 8 razy 0

    Byłoby śmiechu, gdyby w Iranie w to uwierzyli.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 10 razy 0

    Czemu jest to zabawne? Bo gdyby ktoś zadzwonił do premiera Wielkiej Brytanii i opowiadał mu że do niego należy królewski pałac i korona, te musiał by na drugi dzień rezygnować z pozycji, gdyby przyznał się do tego. Premier nie ma powodów do wstydu. Przecież jest potomkiem Aleksandra....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX