Fatalne prognozy naukowców z NASA. Miasta znikną pod wodą? Zmiany mogą być nieodwracalne

Naukowcy, którzy przyjrzeli się pokrywie lodowej w Antarktyce, biją na alarm - topnienie lodowców doprowadzi do podwyższenia poziomów wód o 50 centymetrów i możliwe, że nie uda się tego zatrzymać. W najbardziej katastroficznych wizjach mowa z kolei o ich podniesieniu o nawet 5 metrów, co sprawiłoby, że pod wodą znalazłyby się miasta położone na wybrzeżach na całym globie.

Wiele pisano w ostatnich latach o tym, że topnieje pokrywa lodowa w Arktyce, niedawno świat obiegły zdjęcia z Grenlandii, gdzie zanotowano rekordowe temperatury. Jednak w kontekście zmian klimatu nie wolno patrzeć tylko na północ globu - na południu nie jest lepiej.

Jak wynika z badań opublikowanych niedawno przez NASA, uważnie trzeba przyglądać się Antarktyce, gdzie również topnieją lodowce. Co więcej, proces ten według naukowców znacząco przyspieszył od 2014 roku.

"The Guardian" wskazuje z kolei na jeszcze inny wątek: cały ten proces może być po prostu nieodwracalny, nawet jeśli mieszkańcy Ziemi skupiliby się na jeszcze bardziej zdecydowanej walce ze zmianami klimatu i globalnym ociepleniem.

Topnienie Antarktyki. Naukowcy biją na alarm. "Najgorsze ze scenariuszy"

W projekcie ufundowanym przez NASA wzięto na celownik lodowiec Thwaites w Antarktyce. Z badań wynika, że jego topnienie przyspieszy, a w efekcie poziom mórz podniesie się o około 50 centymetrów. Inne lodowce Antarktyki mają być w podobny sposób niestabilne - zakładają naukowcy.

Skala topnienia pięciu antarktycznych lodowców podwoiła się w ciągu ostatnich sześciu lat i działo się to pięciokrotnie szybciej niż w latach 90. XX wieku

- opisuje "The Guardian". W swoim opracowaniu wyników badań w PNAS, czasopiśmie naukowym Narodowej Akademii Nauk, badacze wskazują wprost:

Załamanie się pokrywy lodowej Antarktyki pozostaje największą niepewną w prognozach dotyczących przyszłego wzrostu poziomu wód. (...). Wykorzystując matematykę, statystykę i symulację, pokazujemy, że topnienie pokryw lodowych rozszerza zakres scenariuszy na przyszłość. Stwierdzamy, że załamanie się morskich pokryw lodowych uprawdopodabnia najgorsze z tych scenariuszy.

Jakie to przewidywania? Alex Robel z amerykańskiego Georgia Institute of Technology, który przewodził badaniom, opisywał w rozmowie z "Guardianem", że jeśli w rejonie Antarktyki sytuacja dalej będzie tak niestabilna, to pokrywa lodowa "zniknie" w ciągu 150 lat. Wszystko to ma stać się rzeczywistością, nawet jeśli ludzkość postawi na walkę z rosnącymi temperaturami. - Ona zacznie znikać sama z siebie i to jest problem - skwitował.

Zmiana klimatu dzieje się tu i teraz, jest realna i namacalna. Jeśli chcesz jej zapobiegać, ale nie wiesz od czego zacząć, wspieraj Greenpeace. Nawet złotówka dziennie pomaga organizacji nadal działać na rzecz czystych, bezpiecznych dla klimatu źródeł energii. WEJDŹ TUTAJ >>

Fatalne prognozy dla Antarktyki. Katastrofą byłoby podniesienie wód o 5 metrów

Symulacje naukowców zakładały początkowo, że utrata masy przez lodowce zacznie się za około 600 lat - teraz przewidują, że może stać się to szybciej. Teraz ma być to od 200 do 600 lat.

Te katastroficzne wizje zrewidowano m.in. za sprawą innego badania - Antarktyka od 2014 roku nie miała tak znaczącej utraty pokrywy lodowej, a w opracowaniu ujęto tylko rekord z 2017 roku. Dane satelitarne pokazują, że w tym samym czasie Antarktyka straciła tyle lodu morskiego, co Arktyka przez 34 lata.

Wszystko to składa się na fatalną prognozę: jeżeli roztopiłyby się wszystkie lodowce w zachodniej Antarktyce, to poziom mórz podniósłby się o około pięć metrów. To sprawiłoby, że pod wodą znalazłyby się miasta położone na wybrzeżach na całym świecie.

Więcej o:
Komentarze (348)
Zmiany klimatu i kryzys klimatyczny. Topnienie lodowców w Antarktyce przyspiesza
Zaloguj się
  • patriot.wr

    Oceniono 27 razy -19

    Nie chciało mi się wierzyć w tę wiadomość gdzieś wyczytaną,,, ale to jednak prawda, że Wolne Miasto wkrótce zniknie w odmętach za to zło

  • janrobin2015

    Oceniono 28 razy -12

    Gazeta jakos nie cytuje badan NASA dotyczacych wzrostu aktywnosci slonca w ostatnich kilkudziesiciu latach i tego ze ta jest tak naprawde jedynm istotnym czynnikiem wzrostu temperatury na Ziemie a nie zadne CO2. Te analizy pokazuja ze za mala epoke lodowcowa odpowiedzialna byla zmniejszona aktywnosc sloneczne (co ciekawe dnae te pochodza z analiz plam slonecznych ktore byly juz robione bardzo dawno temu)

  • koneckie

    Oceniono 24 razy -12

    To co produkuje Polska w porównaniu do USA Indii czy Chin to pierd na wietrze. Byle od Niemca prąd kupować.

  • hopsasaitralala

    Oceniono 16 razy -10

    Do 2050 podniesie się o 80m

  • marcinmarcin12

    Oceniono 10 razy -8

    Mogli byscie sie odniesc do epoki , gdy Antarktyda byla mniej wiecej w dzisiejszym rejonie, a nie miala pokrywy lodowej. Klimat przez 100 milionow lat byl subtropikalny.

  • kibelki4

    Oceniono 17 razy -7

    Od kiedy istnieje świat klimat się zmienia, tam gdzie jest pustynia była bujna roślinność a ludzie tego nie zmienili.

  • lukki69

    Oceniono 9 razy -5

    Zacznijcie edukację chociaż od vikipedii a nie czerskiego ciemnogrodu.....
    Na początek "średniowieczne optimum klimatyczne"

  • wlodzimierz.il

    Oceniono 4 razy -4

    > topnienie lodowców na Antarktyce doprowadzi do podwyższenia poziomów wód o 50 centymetrów

    Właśnie patrzę na mapę pogody na Antarktyce - o 9.00 GMT jest tam -25.0 stopni Celsjusza.
    A wg. "naukowców" lodowce topnieją sobie w najlepsze.
    Jak one to robią skoro lód topnieje powyżej 0 stopni Celsjusza?
    Ktoś tu robi z nas balona.

  • s-bonde

    Oceniono 10 razy -4

    to Polski nie dotyczy... łańcuszek różańcowy ochroni tych lepszego sortu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX