Statek z migrantami wpłynął do portu na Lampedusie, drugi w drodze. Salvini: polityczna prowokacja

Żaglowiec Alex włoskiej organizacji pozarządowej Mediterranea z 41 migrantami na pokładzie, mimo zakazu, wpłynął do portu na włoskiej wyspie Lampedusa. W tym samym kierunku, mimo zakazu wpływania na włoskie wody, zmierza również niemiecki statek Alan Kurdi z 65 migrantami. 

Migrantów z żaglowca Alex zgodziły się przyjąć władze maltańskie. Z nieoficjalnych wiadomości wynika, że żaglowiec po otrzymaniu paliwa i żywności wyruszy na odległą o sto mil morskich Maltę.

Z kolei niemiecka organizacja Sea Eye poinformowała, że jej statek Alan Kurdi w związku z pogarszającą się sytuacją migrantów na pokładzie z powodu wyższej konieczności łamie zakaz i płynie do portu na Lampedusie. 

Salvini: Jeśli ktoś łamie prawo, musi się liczyć z konsekwencjami

Wicepremier i minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini powiedział, że to akt politycznej prowokacji. "Przekazaliśmy organizacji Sea Eye zakaz wpływania na nasze wody. Jeśli ktoś łamie prawo, musi się liczyć z konsekwencjami. To jego wybór” - powiedział Matteo Salvini. 

W odpowiedzi na apel Salviniego szef niemieckiego MSW Walter Seehofer oświadczył, że Niemcy są gotowe przyjąć część migrantów z obu statków.

Więcej o: