Wybrano sekretarza generalnego Rady Europy. Delegacje Polski i 6 innych państw wyszły z obrad

Delegacje Polski i sześciu innych państw wyszły z posiedzenia Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Był to gest protestu przeciwko "bezwarunkowemu przywróceniu praw rosyjskiej delegacji". Rada wybrała swojego sekretarza generalnego.

Chorwacka minister spraw zagranicznych i europejskich Marija Pejcinović Burić została wybrana na stanowisko nowego sekretarza generalnego Rady Europy. Za jej kandydaturą zagłosowało 159 spośród 268 członków Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Jej rywalem był szef belgijskiej dyplomacji Didier Reynders. Dotychczasowy sekretarz generalny Norweg Thorbjørn Jagland pełnił tę funkcję blisko 10 lat.

W trakcie środowego posiedzenia delegacja Polski, a także przedstawiciele Estonii, Gruzji, Łotwy, Litwy, Słowacji oraz Ukrainy na znak protestu wyszli z sali. Sprzeciwiają się oni przywrócenie Rosji prawa głosu w Zgromadzeniu. Zostało ono zawieszone za agresję wobec Ukrainy.

Poseł PiS Włodzimierz Bernacki opublikował oświadczenie delegacji dot. protestu. Podkreślił, że z obrad wyszła cała delegacja Polski, zatem zarówno przedstawiciele partii rządzącej, jak i opozycji. 

"Bezwarunkowe przywrócenie praw rosyjskiej delegacji bez spełnienia przez Rosję jakichkolwiek z warunków Zgromadzenia jest sprzeczne z podstawowymi wartościami Rady Europy i jej Statutu. Ten krok wysyła bardzo zły sygnał do kraju, który dopuścił się zbrojnej agresji i torturowania ludzi, który łamie prawa człowieka wobec swoich obywateli i zamiast promować, stara się zdestabilizować demokrację w Europie" - czytamy w komunikacie. Kraje zarzucają, że Rada jest "bardziej zainteresowana obroną interesów agresora, niż ofiar agresji i represji". Ostrzegają, że w związku z tym przyszłość Rady jest zagrożona, ponieważ traci ona zaufanie ludzi, których ma chronić. 

Delegacje, które opuściły obrady, zapowiadają konsultacje z rządami i parlamentami w swoich krajach co do dalszych akcji podczas kolejnego posiedzenia Zgromadzenia. Na koniec życzą nowej sekretarz generalnej powiedzenia i wyrażają nadzieję, że uda się jej rozwiązać ten "bezprecedensowy kryzys zaufania".

"Rada pokazuje słabość"

We wtorek Rosja odzyskała prawo do głosowania na Zgromadzenia Parlamentarnych Rady Europy. W nocy w Strasburgu parlamentarzyści z 46 krajów przyjęli rezolucję w tej sprawie. W dokumencie nie ma wprost odniesienia do sytuacji w Rosji. Zaznaczono, że "prawa członka Rady Europy do głosowania nie powinny być zawieszane przy wątpliwościach w sprawie jego mandatu". Większość parlamentarzystów zwracała jednak uwagę, że zmiana w procedurach "dotyczy jednego konkretnego przypadku", czyli zniesienia sankcji wobec Federacji Rosyjskiej. Zwolennicy raportu mówili między innymi o tym, jak ważny jest dostęp wszystkich mieszkańców kontynentu do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Dokument krytykowali głównie ukraińscy parlamentarzyści, ale też Polacy - senator Aleksander Pociej raport porównał dokument do "skoku w ciemno do głębokiego basenu nie wiedząc, czy będzie tam woda". - Czy zamiast wzmacniać naszą pozycje, czasem jej nie osłabiamy? - pytał senator. O tym, że Rada "pokazuje słabość" mówił również poseł Maciej Masłowski: Delegacje z 46 krajów nie są w stanie rozmawiać z jednym agresorem, który łamie główną zasadę z 1949 roku - zaznaczył polski parlamentarzysta. 

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zastosowało sankcje wobec Rosji wiosną 2014 roku w reakcji na agresję tego kraju wobec Ukrainy - aneksję Krymu i działania zbrojne we wschodniej Ukrainie. Delegację rosyjską pozbawiono prawa głosowania. Jej przedstawiciele nie mogli także zajmować funkcji kierowniczych w Zgromadzeniu Parlamentarnym RE oraz nie mogli brać udziału w misjach monitoringowych organizacji. 

Rada Europy powstała w 1949 roku. skupia niemal wszystkie państwa Europy, za wyjątkiem Białorusi, oraz kilka państw spoza kontynentu. Zajmuje się przede wszystkim promocją i ochroną praw człowieka oraz demokracji.

Więcej o:
Komentarze (548)
Rada Europy. Delegacje Polski i 6 innych państw wyszły z obrad
Zaloguj się
  • notremak

    Oceniono 133 razy 87

    Po raz pierwszy popieram piss.
    Ale dla porządku: czy bracia Węgrzy też wyszli?
    Nie...
    Czyżby Orban po raz kolejny pokazał, jak głęboko ma w dupie kaczego sojusznika?

  • christomoltisanti

    Oceniono 84 razy 76

    A gdzie Orban i bratanki ? Dalej wolą bredzić o wartościach i cichcem handlować z Putinem ?

  • pi.mi

    Oceniono 57 razy 37

    Ze spotkania wyszli ale rosyjski węgiel smakuje pissowskiej nomenklaturze..
    Tu problemu nie widza ;-)

  • a.ba

    Oceniono 41 razy 31

    Jankesi powiedzieli, że Wenezuela to ich strefa wpływów (nie ruskich).
    Jak dogadają się w sprawie 'drobnych' nieporozumień i uporządkują strefy wpływów to znowu wylądujemy w pakcie 'warszawskim".

  • dabera

    Oceniono 31 razy 23

    jak widać cała ta nasza polityka w tym temacie to " teatralne" gesty bez większego znaczenia.

  • moszna666

    Oceniono 22 razy 22

    Nie to musi być jakaś pomyłka. Europa Zachodnia chcę się dowiadywać z Rosją... oni na pewno są przeciw coś zostało pokręcone przecież mówili że Ukraina dla nich jest taka ważna...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX