Ogromny antyrządowy protest w Pradze. "Nie pozwólmy, by Czechy stały się drugimi Węgrami"

Nawet ćwierć miliona osób może brać udział w antyrządowej manifestacji w Pradze. Protestujący Czesi domagają się ustąpienia ze stanowiska premiera Andreja Babisza, wobec którego toczy się postępowanie ws. wyłudzenia dotacji.

Według organizatorów to największy protest od aksamitnej rewolucji w 1989 r. - Sądząc po zdjęciach lotniczych, wygląda na to, że mamy około 250 tysięcy osób. Zobaczymy, ile jeszcze ludzi przyjdzie - powiedział Mikulas Minar, szef organizacji pozarządowej Milion Chwil dla Demokracji, która zorganizowała manifestację.

Ogromna demonstracja w Czechach. Protestujący chcą dymisji Babisza

Jakub Medek, dziennikarz TOK FM, protest w Pradze relacjonuje na swoim Twitterze. Najpierw pokazał tłumy w metrze, później samą demonstrację. Na jednym z opublikowanych przez dziennikarza zdjęć znajduje się hasło: "Chcemy iść drogą Rosji? Nie pozwólmy, by Czechy stały się drugimi Węgrami". 

Na innych transparentach możemy przeczytać m.in. "Babisz albo przyszłość", "Prawda i miłość muszą zwyciężyć z kłamstwami i nienawiścią" czy "Po prostu ustąp. Mamy co robić".

Protestujący domagają się ustąpienia szefa rządu Andreja Babisza. Premierowi Czech, który jest drugim najbogatszym człowiekiem w kraju, zarzuca się m.in. nadużycia przy pozyskiwaniu środków unijnych. 

Andrej Babisz i śledztwo ws. dotacji

Chodzi o wyłączenie kilka lat temu z należącego niegdyś do Babisza koncernu Agrofert budowanego kompleksu wypoczynkowo-konferencyjnego Czapi Hnizdo (Bocianie Gniazdo) w celu pozyskania unijnej dotacji dla małych i średnich firm. Gdy dotacja w wysokości 2 mln euro została przyznana, Bocianie Gniazdo z powrotem zostało włączone do Agrofertu.

Babisz pozbył się już formalnie wpływu na Agrofert, oddając koncern funduszom powierniczym. Zasiada w nich jednak jego żona. 

Po śledztwie, które objęło Babisza i jego współpracowników, w tym członków rodziny, w kwietniu policja uznała, że prokuratur generalny powinien postawić premierowi zarzut wyłudzenia dotacji. Tuż po tym na stanowisku ministra sprawiedliwości pojawiła się Marie Benesova, kojarzona z obozami prezydenta Zemana i premiera Babisza. Jako że prokurator generalny podlega ministrowi sprawiedliwości, pojawiły się obawy, że sprawa zostanie zatuszowana. 

Niedzielny protest to nie pierwszy taki wiec. Czesi manifestowali już swoją niechęć do rządu 5 czerwca. Wówczas według szacunków w demonstracji wzięło udział 120 tys. osób. 

Więcej o:
Komentarze (476)
Ogromny antyrządowy protest w Pradze. "Nie pozwólmy, by Czechy stały się drugimi Węgrami"
Zaloguj się
  • polakadam

    Oceniono 113 razy 95

    Wiedzą w Czechach co to wolność i godność. A w Polsce duża część suwerena ma mentalność chłopów panszczyznianych. Za jałmużnę pozwolą się dymać partii pisobolszewickiej i kościołowi.

  • franclajn

    Oceniono 100 razy 82

    Brawo Czesi! Wiwat liberalna, transparentna i na wskroś świecka Europa! Uczmy się życia w wolności i demokracji od Czechów!

  • anonim_ka

    Oceniono 96 razy 80

    Szczerze życzę powodzenia bratnim Czechom :)))) Mam nadzieję , że Polska obudzi się z toksycznego kaczyzmu .

  • majaroma

    Oceniono 88 razy 78

    Czesi! Nie pozwólcie zrobić u siebie drugiej Polski! Jeden zaścianek w Europie wystarczy!

  • gourmant

    Oceniono 69 razy 57

    A co o wyłudzaniu dotacji przez
    Solidarną Polskę na spotkanie wyborcze?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX