Reuters: Trump przekazał Irańczykom ostrzeżenie o "nieuchronnym" ataku i wezwał do rozmów

Władze USA powiadomiły Iran - przez pośredników - że grozi im "nieuchronny" atak odwetowy za zestrzelenie amerykańskiego drona - podał Reuters. Według wcześniejszych doniesień Donald Trump był gotów do rozkazania nalotu, ale odwołał atak w ostatniej chwili. Napięcie między dwoma krajami rośnie od dłuższego czasu.

W nocy z czwartku na piątek, po zestrzeleniu amerykańskiego drona nad Cieśniną Ormuz, władze USA wysłały wiadomość do strony irańskiej. Przekazali ją pośrednicy z Omanu. W komunikacie prezydent Donald Trump ostrzegł Iran przed "nieuchronnym" atakiem odwetowym i wezwał do rozmów - ujawnił Reuters

Donald Trump ostrzega Iran

Anonimowe źródła irańskie poinformowały o tym niedługo po podaniu przez media informacji, że prezydent zatwierdził atak odwetowy na Iran za zestrzelenie amerykańskiego drona, ale później niespodziewanie go odwołał. Według relacji Irańczyków w swojej wiadomości Trump zapewniał, że jest przeciwko wojnie i chce doprowadzić do rozmów z władzami w Teheranie. Miał dać "krótki" czas na odpowiedź. Najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei ma być przeciwny negocjacjom, ale wiadomość Trumpa zostanie mu przekazana. Ponadto Irańczycy przekazali omańskim pośrednikom, że jakikolwiek atak wobec Iranu będzie miał "regionalne i międzynarodowe konsekwencje".

Planowany i odwołany w ostatniej chwili atak USA miał obrać za cel m.in. radary i baterie rakietowe na terytorium Iranu, wynika z nieoficjalnych doniesień. 

Stosunki na linii USA - Iran pogorszył się po wycofaniu się USA z porozumienia nuklearnego w zeszłym roku. Zaś w ostatnich tygodniach relacje eskalują jeszcze szybciej. W kwietniu władze USA oficjalnie uznały Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej - jedną z gałęzi sił zbrojnych Iranu - za organizację terrorystyczną. W maju i czerwcu doszło do dwóch incydentów w Zatoce Omańskiej - zaatakowane i uszkodzone zostały cywilne tankowce. USA oskarżyły o to Iran, którego władze zaprzeczyły. Cieśnina Ormuz, w okolicach której doszło do drugiego z incydentów z tankowcami oraz zestrzelenia drona, jest wąskim gardłem dla około 30 proc. światowego transportu ropy naftowej.

Gdzie zestrzelono drona?

Strona amerykańska i irańska prezentują odmienne wersje dotyczące tego, gdzie doszło do zestrzelenia drona. Władze Iranu poinformowały, że mają "niezaprzeczalne dowody", iż amerykańska maszyna naruszyła ich przestrzeń powietrzną i to w niej została zestrzelona. Szef irańskiej dyplomacji pokazał mapę, na której zaznaczono - jak pisze - trasę drona i miejsce jego strącenia.

Ale swoją mapę, z inną trasą i punktem ataku, pokazało też wojsko USA. Z udostępnionych przez armię danych wynika, że dron nie naruszył przestrzeni powietrznej Iranu i znajdował się nad wodami międzynarodowymi. 

Grafika udostępniona przez siły zbrojne USA, pokazująca trasę i miejsce zestrzelenia dronaGrafika udostępniona przez siły zbrojne USA, pokazująca trasę i miejsce zestrzelenia drona AP / AP

Ponadto władze Iranu pokazały mediom - jak twierdzą - fragmenty maszyny, które miały zostać wyłowione na irańskich wodach terytorialnych. 

Trump zrywa porozumienie z Iranem

Stosunki USA z Iranem pogorszyły się dramatycznie po obaleniu proamerykańskiego szacha w rewolucji 1979 roku. Po niej do władzy doszli przywódcy religijni - Ajatollahowie. Iran stał się krajem teokratycznym, gdzie choć odbywają się wybory, to najwyższa władza należy do nieusuwalnego Najwyższego Przywódcy. Przez pierwsze 10 lat był nim lider rewolucji Ruhollah Chomejni, a po śmierci zastąpił go sprawujący tę funkcję do dziś Ali Chamenei.

Tuż po rewolucji doszło do pierwszego poważnego kryzysu: ponad rocznej okupacji i przetrzymywania zakładników w amerykańskiej ambasadzie w Teheranie. USA nałożyły wtedy na Iran sankcje ekonomiczne. W latach 80. doszło do kilku zamachów, m.in. na ambasadę w Libanie, o który USA oskarżyły wspierany przez Iran Hezbollah. W 1988 roku USA zaatakowały irańskie platformy wiertnicze, a w lipcu amerykańska rakieta zestrzeliła irański samolot pasażerski, zabijając 290 osób. Według Amerykanów został on omyłkowo zidentyfikowany jako samolot wojskowy.   

Najnowszy epizod relacji USA i Iranu to tzw. porozumienie nuklearne (JCPOA), które administracja Baracka Obamy uważała za jeden ze swoich najważniejszych sukcesów. Po długich negocjacjach - które zarówno w Iranie, jak i w USA były krytykowane przez "jastrzębie" polityki zagranicznej - doszło do porozumienia. Iran podpisał umowę z USA, Rosją, Chinami, Unią Europejską (i kilkoma krajami osobno), w której obiecał zawiesić swój program nuklearny w zamian za zniesienie części sankcji. W ramach umowy obserwatorzy otrzymali możliwość kontrolowania irańskich instalacji, by upewnić się, że ten nie łamie umowy. Porozumienie było ostro krytykowane przez Izrael, a Donald Trump nazywał je "najgorszą umową w historii". W 2018 roku zapowiedział, że USA zrywa umowę i wznawia sankcje na Iran, choć według niezależnych ekspertów nic nie wskazywało na to, że Iran nie wywiązuje się z porozumienia. USA nałożyły na kraj nowe sankcje, co poważnie odbija się na irańskiej gospodarce.  Od tego momentu sytuacja między krajami staje się coraz bardziej napięta. 

Ponadto w grę wchodzą nie tylko stosunki między samymi Stanami Zjednoczonymi a Iranem, a cała bliskowschodnia układanka. Iran jest wrogi wobec Izraela, który z kolei jest najważniejszym sojusznikiem USA w regionie. Kraje arabskie także mają złe stosunki z Izraelem ze względu na kolejne wojny i kwestię Palestyńczyków. Jednak Arabia Saudyjska - także amerykański sojusznik - jako swojego głównego rywala o dominację w regionie widzi Iran (do czego dochodzi kontekst religijny - Iran jest głównie szyicki, Arabia sunnicka, a do tego na jej terenie leżą najświętsze miejsca islamu). Zatem Izrael i Saudowie mają wspólnego wroga i - choć nieoficjalnie - przedstawiciele krajów prowadzą rozmowy.

Więcej o:
Komentarze (186)
Reuters: Trump przekazał Irańczykom ostrzeżenie o "nieuchronnym" ataku
Zaloguj się
  • pe_ro

    Oceniono 37 razy 19

    To jest bezczelność ze strony Iranu, że śmiał nad swoim własnym terytorium zestrzelić szpiegującego amerykańskiego drona.

  • dihydrogen_monoxide

    Oceniono 33 razy 15

    Co za czasy, że bardziej wierzę na słowo Persom niż Jankesom.

  • tenare

    Oceniono 25 razy 13

    Iran ma rakiety balistyczne dalekiego zasięgu do odwetu.
    Chyba że nie ma, bo kłamaliście podając fałszywy powód budowy amerykańskiej "tarczy antyrakietowej" w Polsce.

  • 45rtg

    Oceniono 25 razy 13

    Nie byłby to pierwszy raz, kiedy agresywne państwo wywołuje wojnę. Pamiętamy przecież dobrze, jak polskie bojówki wojskowe napadły na radiostację w Gliwicach, zmuszając Niemcy do zdecydowanej odpowiedzi.

  • ri-pi

    Oceniono 31 razy 11

    Ameryka utraciła już wiarygodność w 1945 roku jak hitlerowskich szefów wywiadów nie pozwoliła sądzić i zatrudniła ich w swoim wywiadzie. Jak kłamała w sprawie IRAKU i LIBII. Jak robiła naloty na Belgrad mordując ludność cywilną . Kłamstwo za kłamstwem i nikt nie może ich postawić przed Trybunałem Sprawiedliwości

  • trzynasty131313

    Oceniono 22 razy 8

    trump, podobnie jak cały naród amerykański to zgraja głąbów bez własnej historii, o bardzo wysoko rozwiniętym ego, szukającym coraz to nowych wrogów, wszystko z poparciem lobby izraelskiego. A giną niewinni ludzie. I giną amerykańscy żołnierze, a wszystko w imię "pokoju". trump - fak ju.

  • mysl.iwy

    Oceniono 11 razy 7

    „Do władzy doszli przywódcy religijni. Iran stał się krajem teokratycznym, gdzie choć odbywają się wybory, to najwyższa władza należy do nieusuwalnego Najwyższego Przywódcy.”
    No proszę, ile mamy wspólnego z Iranem. Może nam ropę taniej sprzedadzą?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX