Rosja i Syria atakują zakazanymi typami broni. ONZ obawia się 2 mln nowych uchodźców

Amunicja kasetowa i zapalająca, setki zabitych cywilów, zniszczone szpitale - to efekt nowej fali walk w Syrii. Obrońcy praw człowieka zarzucają Rosji i Syrii ataki łamiące prawo międzynarodowe, a ONZ obawia się, że miliony ludzi mogą chcieć uciec przed ofensywą.

Wspierana i uzbrajana przez Turcję opozycja i wojska reżimu Baszara Al-Asada, wspierane przez Rosję, toczą coraz cięższe walki w północno-zachodniej Syrii. Granicząca z Turcją prowincja Idlib i jej okolice to ostatni w kraju duży teren rebeliantów. Kontrolują go protureckie milicje i ugrupowania dżihadystyczne. 

Sytuacja w rejonie Idlib przez dłuższy czas była spokojna po wyznaczeniu tzw. strefy deeskalacji w 2018 roku, po porozumieniu się Rosji i Turcji. Jednak w kwietniu tego roku doszło do nowej eskalacji po tym, jak wojska rządowe rozpoczęły ofensywę przeciwko zbrojnej opozycji. Od tego czasu prowadzone są nawet setki nalotów dziennie, zginęło od 200 do 350 cywilów, w tym prawie sto dzieci. Ponadto po obu stronach zginęło ponad 1100 żołnierzy i bojowników.

Rosja i armia rządowa zbombardowały także ponad 20 placówek opieki zdrowotnej. Wśród nich było osiem takich, których współrzędne geograficzne zostały udostępnione przez ONZ, by strony konfliktu wiedziały, których miejsc nie bombardować. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podaje, że w rosyjsko-tureckiej "strefie deeskalacji" od jej ustanowienia zginęło 2226 osób, w tym 737 cywilów.

Sytuacja w północno-zachodniej Syrii. Kolor zielony - zbrojna opozycja; kolor czerwony - siły rządowe i sojusznicySytuacja w północno-zachodniej Syrii. Kolor zielony - zbrojna opozycja; kolor czerwony - siły rządowe i sojusznicy Fot. syria.liveuamap.com

"Szkoły i szpitale celem ofensywy"

Już teraz tysiące ludzi - wg niektórych szacunków nawet 200 tys. - opuściło swoje domy z powodu walk i bombardowań. W Idlib poza mieszkańcami żyje tysiące uciekinierów z innych części Syrii, w tym z zajętych przez rząd terenów zbrojnej opozycji. Wielu żyje w tragicznych warunkach w obozach,

Koordynator ONZ ds. pomocy humanitarnej w Syrii Panos Moumtzis obawia się, że w obawie o bezpieczeństwo jeszcze więcej cywilów może opuścić domy. - Boimy się, że jeśli ta sytuacja będzie się przedłużać, a liczba wysiedlonych będzie rosnąć, jeśli walki będą się zaostrzać, to setki tysięcy, milion, nawet dwa miliony ludzi mogą udać się w stronę granicy Turcji - ostrzegł w wypowiedzi cytowanej przez Reutersa. Do podobnego kryzysu humanitarnego doszło latem ubiegłego roku, gdy wojska rządu w Damaszku okrążyły zbrojną opozycję na południu, przy granicy z Jordanią i Izraelem. Uciekło tam ponad 300 tys. osób, jednak granice pozostały zamknięte. Wpuszczano tylko osoby potrzebujące pilnej pomocy medycznej i tylko do czasu jej udzielenia. Całe rodziny koczowały bez dostępu do bieżącej wody, przy temperaturach przekraczających 30 stopni Celsjusza. W Idlib mieszka o wiele więcej cywilów. 

Moumtzis powiedział, że umowa o deeskalacji między Turcją a Rosją w zasadzie już nie działa. Powiedział, że ofensywa Rosji i Syrii obiera za cel szpitale i szkoły, co jest niezgodne z prawem międzynarodowym (a wręcz stanowi zbrodnię wojenną). - To katastrofa - mówił przedstawiciel ONZ. 

Rosja i Syria bombardują szpitale i używają zakazanych typów broni

Na początku czerwca organizacja Human Rights Watch poinformowała, że wojska Rosji i rządu w Damaszku używają w północno-zachodniej Syrii zakazanych typów broni. Zarzuciła przeprowadzanie  masowych ataków, w których ofiarą są cywile. 

HRW zarzuca używanie m.in. amunicji kasetowej (ponad 110 państw podpisało się pod konwencją o zakazie jej używania w 2010 roku. Nie było wśród nich Rosji, Syrii, a także USA ani Polski) i bomb zapalających (Konwencja Genewska zakazuje używania takiej broni przeciwko celom zlokalizowanym na terenach zamieszkanych przez cywilów). 

Organizacja ma relacje, w których udokumentowano co najmniej 10 przypadków użycia rakiet Uragan z amunicją kasetową, a także innych typów tego rodzaju. W dwóch takich atakach - 19 - 23 maja - zginęło co najmniej 13 cywilów, w tym troje dzieci. - Amunicja kasetowa jest najgorsza. Celem jest głównie ranienie ludzi. Wszędzie są odłamki. A jeśli pociski nie eksplodują, to pozostaje ryzyko wybuchu i nie możesz wejść do swojego domu - mówił cytowany przez HRW świadek takiego ataku.

Więcej o:
Komentarze (188)
Rosja i Syria atakują zakazanymi typami broni. Setki tysięcy uciekają
Zaloguj się
  • obrotowe.przedmurze

    Oceniono 24 razy 18

    Konwencja genewska zakazu określonych rodzajów broni nie przewiduje. Być może autorowi chodziło o IV konwencję haską (z 1907) i zakazy wyrażone w art. 23 jej załącznika. Ale zgodnie z normami prawa międzynarodowego, tych zakazów nie stosuje się m.in do amunicji kasetowej, dlatego też zakaz jej (amunicji) stosowania ujęto w odrębnym akcie prawnym (konwencji dublińskiej, 2008). I tu zaczynają się "schody". Raz, że postanowień konwencji humanitarnych (haskich, genewskich) dotyczą międzynarodowych konfliktów zbrojnych nie stosuje się in extenso do konfliktów wewnętrznych, za jaki oficjalnie uchodzi wojna domowa w Syrii - co najwyżej wymaga się od stron takich konfliktów, aby postępowały z zachowaniem zasad humanitaryzmu, co w przypadku z jednej strony krwawego wujcia Asada, a z drugiej brodatych fundamentalistów (pardon, ostatnio nominowanych do roli islamskich obrońców demokracji i praw człowieka, ze szczególnym uwzględnieniem praw LBGTAQQMIAU) jest samo w sobie cokolwiek śmieszne. Dwa, że konwencji dublińskiej nie podpisała ani Syria, ani jej możny kremlowski protektor, ani zresztą humanitaryzm miłujące (o ile mają w tym interes) Stany Zjednoczone Ameryki. Ba, nawet Najjaśniejsza Rzplita jakoś tej konwencji stroną nie jest, pewnie podejrzewając złowrogie macki genderyzmu w jej zapisach. Zatem wymóg akurat przestrzegania tego zakazu w tym konkretnym konflikcie może zrodzić się w głowach albo idealistycznych wizjonerów z Czerskiej, albo gdzieś pomiędzy Tel-Awiwem a Waszyngtonem, by znaleźć dobry kij na wymienionego krwawego wujcia Asada.
    Nb tak gwoli radości: czy nasz wspaniały sojusznik i siewca demokracji nie używa takiej samej amunicji kasetowej w Afganistanie, hojnie bombardując nią pozycje fanatycznych islamskich talibów?

  • kapitan.kirk

    Oceniono 24 razy 14

    Układu o zakazie amunicji kasetowej nie podpisała ani Rosja, ani Syria (ani 90% państw świata produkujących i użytkujących amunicję kasetową, w tym Polska), więc pisanie o użyciu zakazanej broni jest w tym przypadku robieniem wody z mózgu. Co zaś do zakazu używania broni zapalającej przeciwko ludziom (nie tylko cywilom), to jest on martwy od czasu swojego wprowadzenia, tj. od XIX wieku - z prostego powodu, że niszcząc przy jej użyciu wozy bojowe, umocnienia etc. z przyczyn czysto fizycznych nie da się tego zrobić tak, żeby zarazem nie ucierpiały ich załogi. Dlatego też niejako "od zawsze" wszystkie walczące strony jak dotąd przyjmowały eufemistycznie, że jeśli ktoś siedzi w czołgu czy za barykadą, to znaczy że sam automatycznie godzi się na to, że jest narażony również na działanie broni zapalającej - i raczej ominąć się tego nie da.
    Pozdrawiam

  • pan.szklanka

    Oceniono 33 razy 13

    Używanie zakazanych typów broni to skandal. Ludzi należy uśmiercać bronią usankcjonowaną konwencjami. Humanitaryzm. Oto co nas odróżnia od zwierząt.

  • wiceherszt

    Oceniono 28 razy 12

    Bez sensu. "Setki nalotów dziennie", prowadzonych przez latające urządzenia za miliony dolarów i spuszczające bomby za kolejne miliony przez ponad dwa miesiące zgładziły.... 1500 osób. Nie wiem, ilu ludzi zamieszkuje ten teren ale myślę, że gdyby środki wydane na urządzenia do ich bombardowania poświęcić na zwykłe, ordynarne łapówki, to cała ludność zamieszkująca te tereny poszłaby sobie i osiedliła we wskazanym miejscu. I nie trzeba by do nich strzelać ani próbować zamordować czy "okraść" z ziemi. Wystarczyłoby dać do łapy kasę, odeszliby sami, z pieśnią na ustach.

  • kylax4

    Oceniono 15 razy 11

    Bombardują umiarkowanych demokratów. :)

  • juriyy.c

    Oceniono 34 razy 10

    HRW zarzuca używanie m.in. amunicji kasetowej (ponad 110 państw podpisało się pod konwencją o zakazie jej używania w 2010 roku. Nie było wśród nich Rosji, Syrii, a także USA i Polski Mentalność Kalego- jednym wolno drugim nie

  • yoric

    Oceniono 42 razy 10

    HRW jest w miarę obiektywne, więc coś musi być na rzeczy.
    Ale tak poza tym, to Syria z pomocą Rosji właśnie likwidują ostatnie resztki Państwa Islamskiego, założonego na tych terenach parę lat temu przez USA i ich kolegów.

  • c.t.k

    Oceniono 15 razy 9

    "16 czerwca 2016 rosyjskie lotnictwo zbombardowało bombami kasetowymi garnizon At-Tanf w południowo-wschodniej Syrii gdzie przebywały Amerykańskie i brytyjskie jednostki specjalne. Nie zginął nikt oprócz islamistów" GW 22.07.2016
    Ciekawe jak to zrobili

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX