Sokół wbity w "walczącego sokoła". Po tym zdjęciu wojsko USA publikuje detale swojej "wojny" z ptakami

Amerykańskie wojsko opublikowało podsumowanie 24 lat spotkań swoich samolotów z ptakami. Zderzeń było 105 tysięcy. Doprowadziło to do szeregu katastrof, w tym śmiertelnych, i spowodowało straty na 817 milionów dolarów. Najpoważniejszym przeciwnikiem są duże gęsi.

Informacje zostały opublikowane akurat teraz za sprawą prośby mediów. Zainteresowanie pojawiło się po zdjęciu opublikowanym na nieoficjalnym profilu mechaników USAF (lotnictwo wojskowe USA) na Facebooku. Widać na nim to, co zostało z sokoła, który zderzył się z lądującym F-16. Ironicznie ten typ myśliwców nazywa się "Waleczny Sokół" (choć znacznie bardziej popularny jest nieoficjalny przydomek "Viper" czyli "żmija").

Potrafią znokautować załogę i doprowadzić do katastrofy

Podobne zdjęcia nie trafiają zbyt często do opinii publicznej. W większości wypadków tego rodzaju widoki nie należą do przyjemnych. Krew, wnętrzności, pióra i dziura w kadłubie czy szybie. Czasem wojsko jednak je publikuje, albo zdjęcia efektów czy nagrania z systemów pokładowych samolotu, którego pilot walczy o bezpieczne wylądowanie mimo odniesionych uszkodzeń.

Pomimo niewielu zdjęć i nagrań, takie wydarzenia są jednak codziennością dla USAF, które operuje na całym świecie i ma tysiące samolotów oraz śmigłowców. Z ujawnionych danych wynika, że średnio dziennie dochodzi do około 12 incydentów. Większość nie ma wielkich konsekwencji poza lekkimi uszkodzeniami. Bywa też jednak tragicznie.

Z danych USAF wynika, że od 1995 roku w wyniku zderzeń z ptakami stracono 13 samolotów oraz śmigłowców, a zginęło w nich 27 osób. Jeden z najgorszych wypadków miał miejsce w 2014 roku nad Wielką Brytanią, kiedy specjalny śmigłowiec ratowniczy HH-60G wleciał w stado gęsi. Ptaki zdemolowały przednią część maszyny i znokautowały obu pilotów. Pozbawiony kontroli śmigłowiec spadł na ziemię i zabił wszystkie cztery obecne na pokładzie osoby.

Straty wywołane zderzeniami z ptakami wyniosły przez te 24 lata łącznie 817 milionów dolarów. Nie wliczono do tego wszelkich kosztów związanych ze śmiercią wspomnianych 27 osób.

Największym zagrożeniem są duże gęsi, nazywane po angielsku "gęś kanadyjska" a po polsku formalnie bernikla kanadyjska. Ważą przeciętnie po kilka kilogramów i latają w kluczach. Spotkanie z grupą takich ptaków jest dla samolotu czy śmigłowca lecącego kilkaset kilometrów na godzinę sporym zagrożeniem. W 24 lata spowodowały niemal sto milionów dolarów strat.

Zabezpieczenia są niewystarczające

Ze względu na duże ryzyko i idące w dziesiątki milionów dolarów roczne straty, wojsko USA robi dużo, aby odstraszać ptaki od swoich baz. I z takich działań jest w oficjalnych kanałach informacyjnych Pentagonu mnóstwo zdjęć. Metody są najróżniejsze. Od psów, przez ptaki drapieżne, po działka hukowe i klasyczne strzelby. Testowane są też drony. Różne miejsca, w których ptaki mogłyby chcieć zakładać gniazda, są zasłaniane wielkimi siatkami czy regularnie nawiedzane przez wspomniane psy.

Wszystko to ma jednak ograniczoną skuteczność, bo wypadki mają miejsce nieustannie. Podobnie dzieje się w lotnictwie cywilnym, gdzie zderzenia z ptakami są codziennością. Zazwyczaj kończy się na uszkodzeniach okolic dzioba samolotu albo jednego z silników. W ekstremalnych sytuacjach kończy się jednak katastrofami, tak jak w wypadku słynnego "cudu na rzece Hudson", kiedy wspomniane bernikle kanadyjskie zniszczyły na raz dwa silniki startującego samolotu pasażerskiego.

Często przywoływane w internecie są wyniki badań amerykańskich z 2000 roku, roczne straty dla lotnictwa cywilnego z powodu zderzeń z ptakami wynosiły wówczas około 1,2 miliarda dolarów. Obecnie ta kwota musi być znacznie wyższa z powodu gwałtownego wzrostu ruchu lotniczego w ostatnich dwóch dekadach.

Więcej o:
Komentarze (53)
Zderzenia ptaków z samolotami to zmora wojska USA. Straty na 817 milionów dolarów
Zaloguj się
  • hippolitt.kwass

    Oceniono 15 razy 13

    Ostatnio również są w stanie wojny ze słupami sygnalizacji świetlnej. Szczególnie w Poznaniu

  • baaag

    Oceniono 26 razy 10

    No cóż, ptaki mają chyba większe prawa w tym przypadku...

  • pawlaka12

    Oceniono 15 razy 9

    "Ptaki zdemolowały przednią część maszyny i znokautowały obu pilotów. Pozbawiony kontroli śmigłowiec spadł na ziemię i zabił wszystkie cztery obecne na pokładzie osoby."

    Nadal Agora chce żeby prenumerował jej produkty? Po co? Google Translate mam za darmo.

  • franekz

    Oceniono 7 razy 7

    kto pisał to coś. śmigłowiec zabił załogę. rozumiem, że jak spadł to się wnerwil i pozabijal. to samo gęsi. wnerwily się i znokautowały zaloge

  • lao.premis

    Oceniono 16 razy 6

    Ptak niszczy samolot!!!! Przecież wg naszych fachowców samolot ścina brzozy zakorzenione w ziemi bez uszczerbku. Słabe maja w Ameryce te samoloty. To nie to co TU 147.

  • flying_ben

    Oceniono 6 razy 4

    "ironicznie ten typ.."??
    Fighting Falcon to oficjalny przydomek i część nazwy tego samolotu.
    Natomiast amerykańscy piloci nazywają go tylko i WYŁĄCZNIE Viperem (Żmiją).

    Wiki:
    The F-16 was given its formal nickname of "Fighting Falcon" on 21 July 1980, entering USAF operational service with the 34th Tactical Fighter Squadron, 388th Tactical Fighter Wing at Hill AFB in Utah on 1 October 1980.[40]
    (..)
    The F-16's official name is "Fighting Falcon", but "Viper" is commonly used by its pilots and crews, due to a perceived resemblance to a viper snake as well as the Colonial Viper starfighter on Battlestar Galactica which aired at the time the F-16 entered service.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX