Marek Magierowski zaatakowany pod ambasadą w Tel Awiwie. Morawiecki mówi o rasistowskim ataku

Marek Magierowski został zaatakowany we wtorek w pobliżu polskiej ambasady w Tel Awiwie. Polski ambasador zrobił zdjęcie mężczyzny i bezzwłocznie zgłosił sprawę na policję oraz do izraelskiego MSZ. Napastnik jest już zatrzymany.

Jak informuje "The Jerusalem Post", Magierowski stał na zewnątrz ambasady kiedy nieznany mężczyzna zaczął go werbalnie i fizycznie atakować. Ambasador - zaskoczony napadem - nie usłyszał co mówił mężczyzna, poza tym, że wykrzykiwał "Polak, Polak". Zanim napastnik uciekł Magierowski zrobił mu zdjęcie.

Od razu po zajściu atak został zgłoszony na policję oraz do izraelskiego ministerstwa spraw zagranicznych. Sprawcę zatrzymano po 90 minutach - poinformował na Twitterze dziennikarz Gazeta.pl Patryk Strzałkowski.

Reporter doniósł również, że po ataki polskie MSZ rozważa poproszenie władz Izraela o zwiększenie ochrony ambasady w Tel Avivie.

Morawiecki: Nie ma zgody na jakiekolwiek akty ksenofobii

Do sprawy na Twitterze odniósł się Mateusz Morawiecki:

- Rasistowski atak na polskiego ambasadora w Izraelu Marka Magierowskiego jest sytuacją niedopuszczalną. Nie ma naszej zgody na jakiekolwiek akty ksenofobii, zarówno wobec dyplomatów, jak i pozostałych obywateli - napisał premier.

Więcej o:
Komentarze (499)
Marek Magierowski zaatakowany pod ambasadą w Tel Awiwie. Morawiecki mówi o rasistowskim ataku
Zaloguj się
  • loneman

    Oceniono 2 razy 2

    Najpierw sieja burze slynna ustawa o IPN, dopieszczaja "narodowcow" czyli czystej krwi faszystow i antysemitow a potem glupio dziwia sie reakcjom w ich kraju, madrzy nie dziwia sie temu ani troche.

  • ges73

    Oceniono 2 razy -2

    Czytam komentarze i w większości komentujący są zdziwieni że słowo Polak w tym przypadku jest obraźliwe. Otóż jest bo wynika to z kontekstu i przebiegu całego zdarzenia. Jeżeli ktoś napada na polskiego ambasadora,pluje na niego i wykrzykuje w pogardliwy sposób słowo Polak zapewne jeszcze w połączeniu z jakimiś inwektywami to jest to słowo w tym znaczeniu obraźliwe. Gdyby ktoś w Polsce napadł na ambasadora Izraela albo Niemiec opluł go i wykrzykiwał Żyd lub Niemiec wraz z przekleństwami to również byłoby to obraźliwe. Nie wiem czy większość komentujących tego nie rozumie czy raczej nie chce zrozumieć tylko dlatego że jest przeciwnikiem obecnego rządu. Ambasador jest przedstawicielem naszego kraju za granicą i plucie i pogardliwie wykrzykiwanie słowa Polak jest tak naprawdę atakiem na nas i na nasze państwo. Gdyby polskie władze nie zareagowały na ten incydent to można by powiedzieć że Izraelczyk napluł nam w twarz a my mówimy że deszcz pada.... I rację ma prezydent Duda że jest to akt antypolski. Zdumiewające jest to że dzieje się to ze strony narodu który Polakom jak żadnej innej nacji naprawdę wiele zawdzięcza za pomoc podczas drugiej wojny światowej. Zastanawiam się tylko jak teraz się czują te osoby i ich rodziny które są uhonorowane medalem " Sprawiedliwy wśród narodów świata", a przecież Polacy są najliczniejszą grupą w ten sposób wyróżnionych przez tych samych którzy nas dzisiaj opluwają....

  • alik444

    Oceniono 2 razy 2

    Prowokacja typu "ataku" gejbombera, która ma napędzić głosy pissmenom?

  • mazzini890

    Oceniono 2 razy 2

    Pan Lederman zachował się podle i powinien przeprosić ale nadymanie się "prawicowych" patoli nic tu nie da.Rząd nic nie może zrobić Izraelowi a USA nie porzucą Żydów dla kaczora i ferajny. I nic więcej.

  • manren

    Oceniono 2 razy 2

    A mógł wziąć parasol!

  • dodekanezowiec

    Oceniono 1 raz 1

    Czy pan Morawiecki rozumie co to "rasizm"? Chyba chodziło o to, że Izraelczycy są biali, a Polacy mają trochę rasy żółtej. Każdy podręcznik podstaw antropologii o tym mówi. Zresztą polski premier ma trochę skośne oczy co nie jest żadnym zarzutem.

  • ogniwoo

    Oceniono 2 razy 2

    Nooo to teraz będziemy się gniewać na Izrael co najmniej przez dwa stulecia...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX