Przywódca tzw. Państwa Islamskiego pokazał się pierwszy raz od 5 lat. Terroryści opublikowali wideo

Przywódca tak zwanego Państwa Islamskiego Abu Bakr al-Baghdadi po raz pierwszy od 5 lat pojawił się na propagandowym filmie. Lider omawia na nagraniu sytuację kalifatu po upadku Baguz - ostatniej na wschód od Eufratu enklawy organizacji.

Abu Bakr al-Baghdadi przyznaje na filmie, że w dotychczasowej terytorialnej postaci przestała ona istnieć. Mówi również o ponad 90 operacjach przeprowadzonych jej przez członków w ośmiu różnych państwach. Podczas nagrania, prawdopodobnie w formie tekstowej, pojawiły się pochwały wobec serii ataków terrorystycznych, do których w wielkanocną niedzielę doszło na Sri Lance. Podobne akcje - zdaniem tzw. Państwa Islamskiego - stanowią odwet za zabitych członków organizacji.

Na opublikowanym filmie video oprócz Abu Bakra al-Baghdadiego widać również jego karabin, a także trzech zamaskowanych członków obstawy. Nie wiadomo kiedy film został nagrany, jednak lider ISIS mówi w czasie przeszły, o bitwie o Baguz, która zakończyła się pod koniec marca. Mówi też, że starcie pokazało "barbarzyństwo i brutalność" Zachody oraz "odwagę, niezłomność i odporność ludzi Islamu". Twierdzi też, że to część "długiej walki" a grupa "zemści się" za zabitych członków.

Państwo Islamskie przekonuje, że nie zginęło

Ostatnie nagranie, wyłącznie głosowe, z udziałem Al-Baghdadiego ukazało się w sierpniu 2018 roku. Jednocześnie to pierwsze nagranie, na którym widać terrorystę, od czasu jego wystąpienia w Mosulu w lipcu 2014 roku, kiedy to ogłosił powstanie kalifatu.

"Nagranie Al-Baghdadiego ma mówić: tak, uciekamy, napotkaliśmy ogromne niepowodzenia, ale jeszcze nie zniknęliśmy. Czy wiadomość będzie miała siłę przekonywania podobną do poprzednich przesłań lidera, biorąc pod uwagę, jak słaba jest teraz grupa - to się dopiero okaże" - opisuje Vox.

Na Bliskim Wschodzie wciąż są tysiące członków ISIS

Na początku ubiegłego roku władze amerykańskie podały, że Al-Baghdadi został ranny w nalocie w maju 2017 roku i na pięć miesięcy musiał się zrzec przywództwa w organizacji. Informacje opierano na wiedzy przekazanej przez zatrzymanych członków ISIS i uchodźców z Syrii.

Jak podaje CNN, amerykański senator Angus King, który był członkiem delegacji na Bliski Wschód. Tam od członków armii oraz władz irackich i kurdyjskich miał dowiedzieć się, że tzw. Państwo Islamskie ma nadal między 15 a 30 tys. członków, choć siły koalicji przejmują kontrolę nad zajmowanymi terenami. W szczytowym momencie ISIS kontrolowało tereny o powierzchni odpowiadającej Wielkiej Brytanii i zamieszkiwanej przez około 10 milionów osób.

Więcej o:
Komentarze (97)
Przywódca tzw. Państwa Islamskiego pokazał się pierwszy raz od 5 lat. Terroryści opublikowali wideo
Zaloguj się
  • dry242

    Oceniono 20 razy 16

    Wspaniały człowiek. Sam mógłby wysadzić się w powietrze żeby iść do raju kopulować z dziewicami ale woli wysyłać tam innych, niewyobrażalne poświęcenie.

  • niezalogowany666

    Oceniono 11 razy 9

    broda sugeruje, że przed wykonaniem zdjecia wpierd@lal zeberka - ale to byl zwykly fuul.

  • harikata

    Oceniono 14 razy 8

    ŻEBY ZDYCHAŁ DŁUGO W MĘCZARNIACH, ON I JEGO ISLAMSKIE PSY Z ISIS

  • rzekaa

    Oceniono 11 razy 7

    Salladyn, kuźwa go mać

  • spamboy

    Oceniono 13 razy 7

    Gość musi jeść z koryta, skoro mu tak brodę odbarwiło.

    Nie to co nasz "zbawaca", który przed umaczaniem mordy w korycie inteligentnie przewidział, że żrący z koryta dla niepoznaki powinni być sumiennie ogoleni by nie zostawiać śladów.

  • hidromiel

    Oceniono 6 razy 6

    Pięć lat w piwnicy ztobiło swoje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX