Protest przed katedrą Notre Dame we Francji. "My też potrzebujemy dachu"

Mniej niż tydzień po pożarze katedry Notre Dame w stolicy Francji doszło do kolejnych protestów, w których przedstawiciele "żółtych kamizelek" sprzeciwiali się wydatkowaniu milionów przeznaczanych na odbudowanie świątyni. Swój protest postanowili zorganizować także przedstawiciele fundacji pomagających bezdomnym.

Jak podaje "Independent" na odbudowę katedry zebrano już ponad miliard euro i właśnie ta informacja wywołała kolejne protesty w stolicy Francji. W sobotę manifestujący zarzucali władzom, że politycy aktywnie angażowali się w zbiórkę funduszy dla Notre Dame, a przez kilka ostatnich miesięcy nie potrafili wprowadzić ustawy gwarantującej podwyżkę minimalnego wynagrodzenia.

Francja. "Wszystko dla Notre Dame, nic dla Nędzników" - protest "żółtych kamizelek" i przedstawicieli osób bezdomnych w Paryżu

Na transparentach można było przeczytać m.in.takie hasła: "Najpierw ludzie, 1 miliard euro dla żółtych kamizelek", "Miliony dla Notre Dame, a co z nami, biedakami?", "Wszystko dla Notre Dame, nic dla Les Miserables (Nędzników)". W proteście "żółtych kamizelek" wzięło udział prawie 28 tysięcy ludzi, z czego 9 tysięcy manifestowało w Paryżu.

W niedzielę przed katedrą odbył się także protest przedstawicieli francuskich organizacji zajmujących się zwalczaniem bezdomności. Przed zniszczoną katedrą manifestujący zaapelowali o pomoc dla najuboższych: "Notre Dame potrzebuje dachu, my też potrzebujemy dachu". Po niedzielnej, wielkanocnej mszy świętej arcybiskup metropolita Paryża Michel Aupetit zwrócił się z prośbą do władz o przemyślenie ostatnich wydarzeń i stworzenie miejsca dla biednych w Paryżu lub na Ile de la Cite. Jak podaje metro.co.uk Aupetit podkreślił: "Biedni i bezdomni mogą czuć się tutaj jak w domu (w Notre Dame). Oni zawsze mogą wejść, ogrzać się do kościoła, nigdy nie zostali i nie zostaną stąd wyrzuceni".

W zbiórkach pieniędzy na odbudowę Notre Dame uczestniczyli ludzie na całym świecie. Największe datki przekazali jednak francuscy miliarderzy: 100 milionów euro na renowację kościoła przeznaczył Francois-Henri Pinault, z kolei rodzina Arnault zadeklarowała przekazanie 200 milionów euro. Datki przekazały również francuskie firmy Total czy L’Oreal.

Jedną z organizacji, która działa na rzecz ochrony dzikiej przyrody jest Greenpeace. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed
Więcej o:
Komentarze (130)
Protest przed katedrą Notre Dame we Francji. "My też potrzebujemy dachu"
Zaloguj się
  • ajk_gierki

    Oceniono 28 razy 16

    historia jest okrutna - wszyscy znają piramidy, nikt nie zna tysięcy ludzi, którzy zginęli przy ich budowie

  • zdziwiony6

    Oceniono 14 razy 10

    "a co z nami, biedakami?"

    Biedacy niech się wezmą do roboty. Pracy we Francji jest dużo.

  • yaspiman

    Oceniono 15 razy 9

    dobrze że we Francji nie mają rydzyka. ten by ich przy okazji odbudowy wydoił. niech nie protestują, tylko się z tego cieszą.

  • hylje69

    Oceniono 20 razy 8

    Coś się chyba 'protestującycym' poprzestawiało.... masa pieniędzy na odbudowe katedry pochodzi z prywatnej kieszeni bogatych domów mody, przedsiębiorców itp. I chwała im za to! Przeciętny zjadacz chleba nie widzi potrzeby inwestowania w kulturę, więc co dpiero odbudowa zabytku. Skoro kogoś stać, to powinnismy być wdzięczni, że kolejne pokolenia będą miały okazję zobaczyć katedrę a nie spalone zgliszcza. Ale pokolenie 'dej bo mi sie należy' jak widac w rozkwicie....

  • student_zebrak

    Oceniono 41 razy 7

    Chcesz miec dach, to go sobie kup. Nie pij, nie pal, nie wachaj....
    U nas sa potrzebni do sezonowej pracy na farmach, zwlaszcza w sadownictwie.

  • gab48

    Oceniono 10 razy 6

    Tak na marginesie. W Niemczech brakuje rak do pracy. Wiedza o tym obywatele Unii i sporo tu NOWYCH eimigrantow z Polski, Wegier, Grecji czy Hiszpanii. Francuzow nie spotkasz. Duma narodowa czy zwykle lenistwo.

  • nienoto

    Oceniono 24 razy 6

    Skrajny socjalizm jest chory, wyciągają łapy po pieniądze które nie są ich. Rozumiem że mogą protestować o wydatkowanie pieniędzy publicznych, ale co im do pieniędzy które przekazują osoby prywatne, czy firmy na konkretny cel. Ból czterech liter że ktoś na coś dał, i nie im...

  • pierwszychamrp

    Oceniono 9 razy 5

    Nie trzeba było wpuszczać do UE Polski i reszty Azji Zachodniej. Nie spadłyby stawki za pracę wymagającą niskich kwalifikacji, podatki szłyby na socjal we Francji, a nie na małorolnych ciemnogrodzian z Podkarpacia.

  • montagnes44

    Oceniono 7 razy 5

    We Francji brakuje pracy? To jak ja znajdują tam Polacy, Rumunii i inni z Europy Wsch.? A może chcieliby dostawać kasę za leżenie do góry brzuchem, pomijanie winka i smarowanie sera.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX