Ukraina. Zełenski i Poroszenko starli się w debacie: Jestem wynikiem Pana błędów i obietnic

Tak emocjonującej debaty prezydenckiej w historii Ukrainy dotychczas nie było. Urzędujący prezydent Petro Poroszenko i faworyt wyborów aktor-polityk Wołodymyr Zelenski atakowali się na wzajem, a nawet posunęli się do... wspólnego klęczenia na scenie. Druga tura wyborów odbędzie się w niedzielę.

W piątek wieczorem na Ukrainie odbyła się długo zapowiadana, spektakularna debata prezydencka pomiędzy Wołodymyrem Zełenskim i Petrem Poroszenką.

Kandydaci na urząd głowy państwa debatowali na Stadionie Olimpijskim w Kijowie. Na debacie zebrało się więcej zwolenników Poroszenki, niż Zełenskiego. Było to o tyle, zaskakujące, że w prezydenckich sondażach zdecydowanie prowadzi Zełenski. Według ostatniego badania zagłosować zamierza na niego 72,3 proc. Ukraińców, na obecnego prezydenta zaś - 25,4 proc.

Zełeński: Jestem wynikiem Pana błędów i obietnic, Panie Poroszenko

Ukraine ElectionUkraine Election Fot. Vadim Ghirda / AP Photo

Debata zaczęła się od pięciominutowych wystąpień obu kandydatów. Pierwszy przemawiał Zełenski.

- Czy mogłem sobie wyobrazić, że ja, prosty chłopak z Krzywego Rogu, będę walczył z prezydentem Ukrainy, którego wybraliśmy w 2014 roku? Co najciekawsze, sam głosowałem na Poroszenkę, ale się pomyliłem. My wszyscy się pomyliliśmy - zaczął Zełenski.

- Czy mogliśmy wtedy pomyśleć, że jego hasło 'żyć po nowemu' będzie oznaczało dla nas 'jak przetrwać'? Że jego obietnica, że ludzie się wzbogacą, będzie oznaczała wzbogacenie się jego samego? - pytał.

Zełenski przekonywał, że urzędujący prezydent złamał obietnice, które złożył Ukraińcom po Rewolucji Godności.

- Istnieje dwóch Poroszenków - rzucił aktor-polityk. - Pierwszy krzyczy "Putin, ja ci pokażę", a drugi przekazuje po cichu pozdrowienia Putinowi do Moskwy. Pierwszy mówi, że oddał swój biznes pod zarządzanie zewnętrznej firmie, a drugi powiększa swój majątek o 82 razy w ciągu roku. Ja nie jestem politykiem, jestem prostym człowiekiem, który przyszedł złamać ten system. Ja jestem wynikiem pańskich błędów i obietnic - mówił Zełenski. 

Poroszenko: Zełenski jest tylko ładnym opakowaniem

Ukraine ElectionUkraine Election Fot. Efrem Lukatsky / AP Photo

Petro Poroszenko odwdzięczył się Zełenskiemu z nawiązką. Prezydent przekonywał, że polityk-aktor "ładnym opakowaniem, w którego wnętrzu siedzą ludzie Azarowa (byłego premiera - red.), ludzie Janukowycza (obalonego w 2014 r. prezydenta Wiktora - red.), piąta kolumna, Rosjanie i zbiegli z kraju oligarchowie".

Poroszenko zarzucił Wołodymyrowi Zełenskiemu, że nie przedstawił jasnego programu, unikał debat, i przede wszystkim nie jest kompetentny do kierowania krajem. Jak dodał, wierzy że Zełenski nie chce sprowadzić kraju z powrotem do Rosji, ale Putin o tym marzy. Tymczasem jego zdaniem, Wołodymyr Zełenski nie wie jak temu się przeciwstawić. „Za panem stoją oligarchowie, ludzie z Partii Regionów i ci którzy zagrażają mojemu krajowi, ale my was nie dopuścimy do władzy" - powiedział urzędujący prezydent.

Ostra wymiana zdań: Lepiej być kotem w worku, niż wilkiem w owczej skórze

Na tyradę Poroszenki Zełenski odparł stwierdzeniem, że "lepiej być kotem w worku, niż wilkiem w owczej skórze".Emocje na stadionie sięgały zenitu. Zwolennicy Zełenskiego skandowali "Kłamstwo, kłamstwo!", a między politykami trwa ostra wymiana zdań, 

- Jak to jest być bogatym prezydentem ubogiego kraju? - zapytał Poroszenkę Zełenski.

- Potrzebuje Pan znaleźć się na linii frontu, żeby zobaczyć wojnę, a nie unikać powołania do wojska - zaatakował go w odwecie prezydent. - Znowu Pan kłamie - rzucił Zełenski.

- Nie jestem Pana oponentem. Jestem Pana werdyktem - stwierdził Zełenski, po czym zapytał: - Dlaczego nie ukarał Pan swoich przyjaciół za korupcję?

- Żaden z moich przyjaciół nie jest zaangażowany w korupcję - odparł Poroszenko, po czym dodał: - Trzymam kciuki za to, że Pan i Pana cyrk nigdy nie znajdziecie się w polityce.

Polityczny teatr na stadionie

Kiedy wydawało się, że usłyszeliśmy wszelkie możliwe zarzuty i nie czeka nas już nic spektakularnego na kijowskim Stadionie Olimpijskim doszło do nietypowego politycznego performansu: obaj kandydaci padli na kolana na scenie.

Niecodzienny akt był wynikiem wspomnienia przez Poroszenkę wywiadu, w którym Zełenski prowokacyjnie zadeklarował, że gotów byłby uklęknąć przed Putinem, aby wynegocjować umowę pokojową z Rosją.

W odpowiedzi wypowiedź Poroszenki, Zełenski powiedział, że chce uklęknąć przed matkami żołnierzy, którzy stracili życie w trakcie wojny z Rosją, po czym padł na kolana przed publiką. Zaprosił Poroszenkę, by ten zrobił to samo. Zaskoczony Poroszenko uklęknął przed ukraińską flagą, jednocześnie zwracając się tyłem do publiczności.

Gdy debata dobiegała końca, moderatorzy zaproponowali kandydatom zadanie sobie "pytań tak-nie".

- Czy jest Panu wstyd? - zapytał Zełenski.

- Nie, ponieważ jestem dumny z Ukrainy - odpowiedział Poroszenko, po czym zapytał:

- Czy zamierza Pan zrobić wszystko co w Pana mocy, że Pana przyjaciele, tacy jak Ihor Kołomojski zostali przesłuchani i zamknięci w więzieniu?

- Tak - zreplikował, krótko Zełenski.

Wybory już w niedzielę

Oficjalne wyniki wyborów na Ukrainie potwierdziły scenariusz, który długo wydawał się nie do wyobrażenia. Wołodymyr Zełenski, choć w ukraińskiej polityce zadebiutował dopiero trzy miesiące temu, spektakularnie wygrał pierwszą turę wyborów z poparciem niemal dwukrotnie wyższym niż jego główny konkurent Petro Poroszenko. Aktor-polityk otrzymał 30,2 proc. głosów, urzędujący prezydent Ukrainy - 15,9  proc.

Druga tura wyborów odbędzie się w niedzielę.

Jedną z organizacji, która działa na rzecz zapobiegania plastikowej epidemii jest Greenpeace. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed
Więcej o:
Komentarze (29)
Ukraina: Zełenski i Poroszenko starli się w debacie: Jestem wynikiem Pana błędów i obietnic
Zaloguj się
  • rzywwy

    Oceniono 12 razy 6

    Biedny kraj, który ma pecha na własne życzenie. Przypomina mi to Stana Tymińskiego tyle, że u nas ludzie nie dali się nabrać...

  • Andrzej Jeziorowski

    Oceniono 12 razy 4

    Kiedy słyszę, a jeszcze częściej czytam, że ekipie Poroszenki, chodziło o niepodległość i przemiany demokratyczne na Ukrainie, to zastanawiam się, czy autor takich słów nie jest ślepy i głuchy. Nawet z polskich mediów (fakt, że znów przydaje się umiejętność czytania między wierszami) można wywnioskować, o co, tak naprawdę, chodziło i chodzi. Głupcom nie wytłumaczę, a mądrym nie trzeba, ponieważ ci drudzy wielokrotnie, to czynili i z tego, cc widzę, nadal bawią się w Syzyfów.
    Ale zatrzymajamy się przy owym pędzie Poroszenki et consortes, do demokratyzacji Ukrainy. Jeśli tak bardzo pragnęli tego, to dlaczego nie skorzystali z instytucji demokratycznych, tylko dokonali przewrotu, zamachu stanu? Przecież Janukowycz się zgodził na przedterminowe wybory, nieoprawdaż, był już podany termin, parlament był "na tak", więc, co u licha? Poroszenko dokonał zamachu, niekonstytucyjnie przejął władzę, a"wolny świat", który zwykle się w takich sytuacjach oburza, zareagował pozytywnie.
    Może, to świadczyć nie tylko, o tym, że Poroszenko ma tyle wspólnego z demokracją, co o.Rydzyk z dobroczynnoscią, ale też i o tym, że w demokratycznych wyborach mógł wygrać Janukowycz. No i co wtedy? Na to sobie, nowi pretendenci do władzy i amatorzy dóbr wszelakich, pozwolić nie mogli.
    Wśród większości mądrych wpisów i wnikliwych ocen, diagnoz, widzę tu też autorów, którzy - z jakichś powodów - bredzą. Dla mnie zadziwiające jest to, jak propaganda, potrafiła, w krótkim czasie, wyprać mózgi tylu Polakom?! Jak to się stało, że Polacy stali się największymi, rzekłbym nawet, fanatycznymi sojusznikami banderowców, ideowych spadkobierów zbrodniarzy z Wołynia i Małopolski Wschodniej. Tak, wiem Katyń, Syberia, ale Rosja przynajmniej potrafiła przeprosić, zgodziła się na cmentarz, bez żadnych warunków, udostępniła dokumenty, powstała wspolna, międzyrządowa komisja ds. trudnych, a jak, to wygląda na Ukrainie? Ano przybywa tablic, pomników, mauzoleów, filmów sławiących "herosów" z UPA. Ale już nawet nie chodzi o to, mnie zastanawia, jakie korzyści daje nam wspieranie bankruta politycznego i gospodarczego, jakie właściwie korzyści mamy ze straceńczej polityki wobec Rosji?

  • felicjan.dulski

    Oceniono 13 razy 3

    Oglądałem kawał tej debaty do końca w towarzystwie znajomego "Ukraińca" (Od 26 lat obywatel RP, urodzony w okręgu Nikolajewskim.)
    Przypominało to nieco debatę Wałęsa -Kwaśniewski.
    Ale tylko nieco.
    Dla zwykłego Ukraińca zwyciężył zapewne (tak jak u nas Wałęsa) Poroszenko.
    Nie zniżył się bowiem do ani jednej odpowiedzi na konkretne pytania "błazna".
    Błazen natomiast starał się "tłumaczyć" jak mógł.
    Poroszenko krzyczał, rzucał komunałami, chwytał się "patriotycznych" haseł.
    To byłoby nic, ale ciekawsze były komentarz, które leciały równolegle (transmisja internetowa).
    W większości skrajnie krytyczne wobec króla czekolady. Określenie typu "Parasza" (więzienne wiadro, kibel) było w co trzecim? komentarzu.
    Ale jest tak, że opinie internetowe nie odpowiadają faktycznemu stanowi.
    Jeżeli juz, to à rebours niestety.
    Taka Samostijna!

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 1 raz 1

    królik czekulady przepier.do.lił z chaplinem

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 1 raz 1

    chachły to chachły - to teoretyczny kraik

  • psyhodelic

    Oceniono 4 razy 0

    Jeśli wybory wygra Zełenski , czy GW będzie go tytułować prezydent komik?

  • mistrzglobusa

    Oceniono 1 raz -1

    Chcą komika w polityce - będą mieli cyrk. Skończą jak Białoruś, na sznurku Rosji.

  • lodzermensz1

    Oceniono 18 razy -2

    Jeśli news na Gazecie dotyczy Ukrainy, to mamy 100% pewności, że spotkamy tę samą grupkę komentatorów, miłośników Putina, którzy będą sadzić dokładnie te same teksty, z tą samą ukrainofobią, tą samą miłością do Kremla i tym samym, nieskrywanym antysemityzmem.
    Na 80% któryś z nich napisze do mnie coś co zahaczy o argumentum ad Judaeorum, ignorując że na dworze Putina nie brakuje wcale Żydów, a 9 maja zeszłego roku, na trybunie honorowej Putin i Netanjahu jedli sobie z dzióbków...
    Nuda, rutyna, sztampa...

  • maks1956

    Oceniono 4 razy -4

    wygrana Wołodymyra Zeleńskiego to będziemy mieli u granic nie Ukrainę a Rosję, zawsze jest jakiś bufor

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX