Raport Muellera. Prokurator ustalił, że Rosja spodziewała się, że zyska na wygranej Trumpa

- Mam prze***ne - tak Donald Trump zareagował na wiadomość, że Robert Mueller jako specjalny prokurator zbada doniesienia o powiązaniach kampanii prezydenta z Rosją. Trump mylił się - ujawniony właśnie raport nie jest końcem jego prezydentury. Ale pokazuje ją w fatalnym świetle.

Amerykański Departament Sprawiedliwości ujawnił raport ze śledztwa dotyczącego wpływów rosyjskich w kampanii prezydenckiej w USA prowadzonego przez specjalnego prokuratora Roberta Muellera. Już w marcu prokurator generalny USA opublikował swoje streszczenie dokumentu. Pisał, że w ramach śledztwa nie znaleziono dowodów na zmowę sztabu wyborczego Donalda Trumpa z Rosją, oraz że Mueller zdecydował się nie stawiać prezydentowi USA zarzutu utrudniania śledztwa.

Dopiero teraz ujawniono całość raportu (a właściwie prawie całość - obszerne fragmenty są zaczernione, głównie ze względu na dobro toczących się postępowań) i media zajęły się analizą jego szczegółów. Choć nie doprowadził on do postawienia prezydentowi zarzutów, to Mueller wyraźnie zaznacza, że nie oczyszcza prezydenta z podejrzeń utrudniania śledztwa. Ponadto raport pokazuje, jak Rosja ingerowała w amerykańskie wybory oraz "paranoję i kłamstwa" prezydentury Trumpa.

Cały raport Muellera z widocznymi zaczernionymi fragmentamiCały raport Muellera z widocznymi zaczernionymi fragmentami Fot. AP

Kampania Trumpa nie spiskowała, ale liczyła na pomoc Rosji

CNN opisuje najważniejsze punkty i wnioski płynące z pełnego raportu. Przede wszystkim zwraca uwagę, że choć nie doszło do spisku między zespołem Trumpa a Rosją, to obie strony liczyły na to, że zyskają coś od drugiej. Mueller pisze, że "dochodzenie wykazało, że rząd rosyjski uznał, że skorzysta z prezydentury Trumpa i będzie starał się doprowadzić do jego zwycięstwa", zaś kampania Trumpa "spodziewa się, że skorzysta w wyborach z informacji skradzionych i uwolnionych w wyniku rosyjskich działań".

Drugie podejrzenie łamania prawa przez Trumpa dotyczyło nie współpracy z Rosją, ale utrudniania śledztwa w tej sprawie. Po opublikowaniu streszczenia raportu prezydent pisał, że ten "całkowicie oczyszcza" go z takich podejrzeń. Jednak Mueller pisze wprost, że choć nie zdecydował się na postawienie zarzutów - o ile w ogóle mógłby oskarżyć prezydenta - to także nie oczyszcza go z podejrzenia popełnienia przestępstwa. Prokurator badał 10 sytuacji, w których zaszło podejrzenie, że prezydent utrudnia działanie wymiaru sprawiedliwości. CNN opisuje, że śledczy "miał wszystko, co potrzebne, by oskarżyć Trumpa, ale tego nie zrobił". Nie chodziło jednak o brak dowodów, a o to, czy w ogóle mógłby oskarżyć urzędującego prezydenta.

Ponadto prokurator pisze, że do wpływania na jego śledztwo w pewnych sytuacjach nie doszło tylko dlatego, że współpracownicy prezydenta nie wypełnili jego poleceń. Mueller zwraca też uwagę, że choć on sam nie oskarżył prezydenta, to jego raport daje Kongresowi podstawy do prowadzenia własnego postępowania.  W raporcie pojawiają się także informacje o tym, że Trump i jego bliscy współpracownicy świadomie wprowadzali w błąd opinię publiczną. Udokumentowano trzy przypadki, w których prezydent nakazywał swoim ludziom wprowadzić w błąd dziennikarzy.

W raporcie zawarto także relację z momentu, w którym Trump dowiedział się o tym, że Mueller został prokuratorem specjalnym i zajmie się "rosyjskim" śledztwem. Był wściekły. "Prezydent osunął się w krześle i powiedział: O Boże. To jest straszne. To koniec mojej prezydentury. Mam prze***ne" - czytamy w raporcie.

Szczegóły rosyjskiej ingerencji w wybory

W raporcie znajdujemy też szczegóły dot. rosyjskich działań w kampanii wyborczej. Rosjanie działali w mediach społecznościowych, ale nie tylko. Oto kilka przykładów rosyjskich działań:

  • Już od 2014 roku za pomocą mediów społecznościowych rosyjskie zespoły rekrutowały nieświadomych amerykanów, by działali na ich rzecz. Mieli m.in. wspierać ich propagandę w sieci, ale też dokonywać politycznych manifestacji na żywo. Jednym z przykładów było chodzenie po ulicach Nowego Jorku w stroju Święto Mikołaja z maską Donalda Trumpa.
  • Jednym z celów rosyjskich zespołów było zdobycie uwagi samego Trumpa. W 2016 roku Trump napisał na Twitterze, że "dziękuje Miami" za zorganizowaną tam demonstrację poparcia. Jej organizatorami byli w rzeczywistości Rosjanie, a tweet Trumpa na ten temat był dla nich sukcesem. 
  • Rosyjski wywiad GRU opublikował w internecie wykradzione przez hackerów materiały osób związanych z Hillary Clinton - i to miesiące przed tym, jak WikiLeaks zamieściło w sieci wykradzione e-maile Demokratów. Za pomocą mediów społecznościowych GRU udostępniał materiały dziennikarzom oraz kontaktował się z WikiLeaks.
  • W trakcie kampanii prawnik Trumpa Michael Cohen kontaktował się z osobami związanymi z rosyjskim rządem w sprawie budowania przez firmy swojego mocodawcy wieżowców w Moskwie. 

"Washington Post" opisuje, że z raportu ukazuje się obraz prezydentury naznaczonej "paranoją, niepewnością i knowaniami" oraz najbliższego kręgu prezydenta sparaliżowanego strachem przed nim samym. "Trump rozpaczliwie naciskał na swoich współpracowników, by okłamywali opinię publiczną, zaprzeczali prawdziwym artykułom i podawali fałszywe świadectwa".

"Gdybyśmy po dokładnym zbadaniu faktów mieli pewność, że prezydent nie dopuścił się utrudniania pracy wymiarowi sprawiedliwości, stwierdzilibyśmy, że tak jest. W oparciu o fakty i obowiązujące normy prawne nie jesteśmy w stanie wydać takiej ocen" - czytamy w raporcie. 

Więcej o:
Komentarze (114)
Prokurator: Rosja spodziewała się, że zyska na wygranej Trumpa
Zaloguj się
  • ziggybam

    Oceniono 15 razy 3

    Trump, podobnie zresztą jak Macierewicz, nie są raczej świdomymi wspópracownikami rosyjskiego wywiadu. Po prostu są tak otumanieni nienawiścią do nowoczesnych, liberalnych społeczeństw, że mimowolnie wpadają jak muszki w rosyjską sieć. A potem już są po prostu wkyorzystywani przez antyzachodnią (nie tylko rosyjską) machinę propagandową w mediach i za kulisami polityki.

  • mazzini890

    Oceniono 8 razy 2

    Nie udało się im bo Putin za mocno "cisnął".To w niejednym skuteczny polityk, ale nie jest nieomylny. W Helsinkach medialnie zrobił z Trumpa szmatę. Dla jego elektoratu w Rosji to było ok. Amerykańska konserwę wkurzyło.Putin zapomniał o starej zasadzie wschodnich sztuk walki które uprawia. "moduluj siłę ciosu lub chwytu".Wołodia nacisnął za mocno i nawet Don mu się lekko postawił.

  • fakitol

    Oceniono 1 raz 1

    Przedruk. Skąd wy bierzecie te idiotyczne artykuły? Podejrzewam, że tłumaczycie bezpośrednie z lewackich szmatławców amerykańskich takich jak Washington Post gdzie żona Sikorskiego niejaka Jabłonowska albo Applebaum wypisuje swoje paszkwile. Co za banda bezmózgowców !

  • wiktor_jerofiejew

    Oceniono 13 razy 1

    A wyszlo odwrotnie niz sie tego spodziewal wlAdolf putler
    Kiedys Obama i Clintony byli przychylni moSSkwie , a Republikanie zwalczali krwawy SSocjalizm na swiecie ...dzis lewica w USA i Europie jeszcze bardziej tepi dzialania krwawej moSSkwy niz kiedykolwiek nawet podczas zimnej wojny
    Jednym slowem ,SSoviety dzis maja przej....e w UE i USA i na lewicy i na prawicy ...
    Stacja benzynowa jest dzis izolowana w krajach cywilizowanych , i dzis wlAdolf musi szukac sprzymerzencow jedynie na upadlej i glodnej kubie , wenezueli czy SSyrii

  • wiktor_jerofiejew

    Oceniono 11 razy 1

    Bardzo dobrze sie stalo ...
    Kiedys bylo tak ze to Demokraci byli sklonni isc na ustepstwa wobec krwawej moSSkovy , ale wlAdolfowicz putler w swoim judzeniu na lewice posunal sie za daleko , skutkiem czego Demokracie w USA kiedys ulegli wobec ZBIRa , dzis jeszcze bardziej znienawidzili SSowietow niz kiedys Republikanie .
    Skutkiem debilnych dzialan KGB -owcow ryzego szczura , dzis wlAdolf putass ma bardziej przerabane na Kapitolu i w Bialym Domu niz kiedykolwiek w przeszlosci...
    Putler narobil najwiecej szkod niz podczas zimnej wojny ,bo kiedys jeszcze ruskie mieli w lewicy sprzymierzencow , a dzis to du...a blada...HuHu

  • senioryta13

    Oceniono 11 razy 1

    2 lata sledztwa, aby stwierdzic w 400 + stronicowym raporcie, ze Trumpowi nie mozna nic udowodnic.
    Schumer, Pelosi, Nadler, zazyczyli sobie natychmiast, aby Mueller publicznie im wszystko wytlumaczyl przed Kongresem i to jak najszybciej.
    Robert Giuliani, prawnik Trumpa mowi, jesli nie ma przestepstwa, jak mozna kogos oskarzac o utrudnianie sledztwa ?
    'Impossible To Obstruct Justice If There's No Underlying Crime," No Collusion Means No Obstruction'.

  • zigzaur

    Oceniono 15 razy 1

    Wybory Prezydenta USA w roku 1980. Do walki stają: urzędujący prezydent James E. Carter i Ronald Reagana. Sowiecki politolog i ambasador przy ONZ udziela wywiadu jakiemuś Newsweekowi czy innemu Time, mówiąc:
    - My w Moskwie wolimy prezydentów z partii Republikanów. Sytuacja jest jaśniejsza.
    Czy to oznacza, że Moskwa popierała Ronalda Reagana?

  • jami100

    Oceniono 6 razy 0

    Może warto przypomnieć że Trump w kampanii obiecywał poprawę stosunków z Rosją. Legalnie, bo nie jest to karalne. Musiało to Rosjan cieszyć i pewnie jakoś go wspierali. Nic jednak z tego nie wyszło, bo amerykańskie elity mają alergię na Rosję i zaraz po wygranej zaczęli go atakować za to że wygrał jakoby dzięki Rosji. Ten tak się przestraszył,że współpraca z Rosją nie tylko się nie poprawiła ale nawet pogorszyła.
    W sumie więc Rosja nic nie ugrala. USA też zresztą nic, jeśli założymy że lepiej współpracować niż walczyć. Zresztą w takiej walce i tak para idzie głównie w gwizdek a obie strony tracą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX