Państwo Islamskie straciło ostatnie terytorium. Ale wciąż nie wiadomo, gdzie jest jego lider

W czarnym stroju, z czarną brodą i grożącym gestem. To pierwsze i ostatnie nagranie Abu Bakra al-Baghdadiego, lidera tzw. Państwa Islamskiego. Pochodzi z 2014 roku. Niespełna pięć lat później powołany wtedy "kalifat" upadł. Ale to, czy jego "kalif" żyje i gdzie się ukrywa pozostaje zagadką.

W sobotę bojownicy Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) świętowali. Ich dowództwo oficjalnie ogłosiło pokonanie terytorialnego "kalifatu", czyli pseudopaństwa organizacji Państwo Islamskiego. Ostatnia bitwa toczyła się wokół niewielkiej syryjskiej miejscowości Baguz.

Jednak zanim wspierana przez Zachód koalicja SDF dotarła do tego miejsca, stoczyła długą wojnę z islamistami. Głównie kurdyjskie SDF poinformowało, że w walce zginęło 11 tys. jego bojowników. Z IS walczyły też wojska i milicje w Iraku oraz rządowa armia syryjska wspierana przez Rosję i Iran.  

Informacja o tym, że IS straci ostatnie zajmowane terytorium w Syrii była spodziewana od jakiegoś czasu. Jednak dziennikarze i eksperci przestrzegali przed świętowaniem całkowitego jej pokonania, gdyż Państwo Islamskie może nie mieć już "państwa", posiada jednak sieć ukrytych komórek oraz zwolenników swojej ideologii. Nieuchwytny pozostaje także jego przywódca, samozwańczy "kalif" Abu Bakr al-Baghdadi. Irakijczyk jest opisywany jako najbardziej poszukiwana osoba na świecie, a Stany Zjednoczone wyznaczyły za niego nagrodę wysokości 25 milionów dolarów. Jednak pomimo likwidacji jego "kalifatu" nie wiadomo, gdzie Baghdadi się ukrywa i czy w ogóle żyje. 

Nieuchwytny lider IS

Baghdadi tylko raz wystąpił publicznie i z tego wystąpienia pochodzi jedyne znane nagranie wideo z jego udziałem - a jednocześnie ostatnie potwierdzone miejsce jego pobytu. W 2014 roku jego organizacja zszokowała świat. Około 1,5 tys. bojowników IS zajęło Mosul, w którym stacjonowało 30 tys. irackich żołnierzy. Niespełna miesiąc później Baghdadi wygłosił kazanie w historycznym wielkim meczecie Mosulu. Mówił o powstaniu Państwa Islamskiego, obwołał się jego "kalifem" i wezwał muzułmanów na całym świecie do posłuszeństwa. 

Ten moment był szczytem potęgi IS, które z czasem zaczęło tracić terytorium. W walkach i nalotach zachodniej koalicji pod przywództwem USA ginęli kolejni wysocy rangą członkowie organizacji. W lipcu 2018 roku pojawiły się informacje, że w Syrii zabito syna Baghdadiego. Co rusz pojawiały się też informacje o schwytaniu lub zabiciu samego lidera IS. Dotąd żadne z nich nie zostały potwierdzone. Pojawiają się też teorie o tym, że już od jakiegoś czasu jest on w rękach Amerykanów. Turecki dziennik Yeni Safak pisał niedawno, że jest on więziony przez CIA. Jednak rzecznik zachodniej koalicji powiedział, że nie przetrzymuje ona Baghdadiego i nie ma wiarygodnych informacji co do tego, gdzie się on znajduje.

W otoczonym Baguz znalazło się kilkadziesiąt tysięcy cywilów i tysiące bojowników, jednak po podbiciu miejscowości nie znaleziono tam Baghdadiego.

Baghdadi ukrywa się na pustyni?

Monitorująca zbrodnie IS grupa "Dźwięk i obraz" informowała, że według jej informatorów lider terrorystów ostatnio widziany był 13 miesięcy temu na pograniczu Syrii i Iraku. Grupa nie wyklucza, że został on pojmany już jakiś czas temu. Na początku marca informowała, że w Baguz znaleziono dom, w którym dawniej ukrywał się Baghdadi zanim uciekł z okrążonej miejscowości. W domu miały zostać znalezione dokumenty IS.

Według irackich służb Baghdadi ukrywa się na pustyni na pograniczu Syrii i Iraku i porusza się dzięki tunelom. Cytowany anonimowo przez AP oficer wywiadu opisywał, że lider islamistów nie korzysta z żadnej komunikacji elektronicznej, a gdy chce się z kimś skontaktować, ta osoba jest przywożona samochodem do punktu oddalonego dwie godziny od jego kryjówki, a dalej zabierana motocyklem. 

Inny przedstawiciel służb mówił, że w ostatnim czasie Amerykanie zabili niektórych bliskich współpracowników przywódcy IS, w tym jego osobistego ochroniarza Chalida al-Saudiego, oraz pojmano ich żony. Te działania mają pomóc w dotarciu do samego "kalifa". 

Amerykanie aresztowali przyszłego lidera IS lata temu

Al-Baghdadi naprawdę nazywa się Ibrahim Awwad Ibrahim Ali al-Badri al-Samarrai. Urodził się w 1971 roku w mieście Samarra w Iraku. Mężczyzna przyjął swoje nom de guerre prawdopodobnie na cześć Abu Bakra, pierwszego kalifa z VII wiek.

W 2004 roku, w trakcie wojny w Iraku został zatrzymany przez amerykańskie wojsko i wysłany do obozu zatrzymań Camp Bucca i właśnie jego uwięzienie i kontakty w obozie nazywanym "szkołą Al-Kaidy" miały przyczynić się do powstania Państwa Islamskiego. Został wypuszczony po 10 miesiącach, po czym przyłączył się do Al-Kaidy w Iraku, a później przejął kontrolę nad organizacją znaną jako Państwo Islamskie w Iraku. Po wybuchu wojny w Syrii jego ludzie budowali ekstremistyczną organizację w tym kraju. Później przemianował swoją organizację i jej syryjską gałąź na Państwo Islamskie Iraku i Lewantu (ISIL), a po zajęciu Mosulu - Państwo Islamskie (IS). 

Grupa Baghdadiego jest odpowiedzialna za zbrodnie i ludobójstwo na rządzonych przez siebie terenach. Stosowała tortury, wykonywała brutalne egzekucje i kary za łamanie prawa islamskiego i brała niewolników, szczególnie spośród mniejszości Jezydów . 

Przez lata okupacji i brutalnych rządów oraz walki w Syrii i Iraku Baghdadi nie opublikował kolejnego nagrania wideo. Pojawiły się za to nagrania audio, m.in. w 2017 roku i później w 2018 roku, gdy wzywał do walki o zachowanie Państwa Islamskiego pomimo strat. Był to ostatni raz, kiedy świat usłyszał cokolwiek od Baghdadiego. 

Więcej o:
Komentarze (88)
Upadł "kalifat", ale lider Państwa Islamskiego pozostaje nieuchwytny
Zaloguj się
  • teczowy.husarz.bat.na.chamow

    Oceniono 21 razy 15

    Nazywanie daesh "Państwem" bez użycia cudzysłowia, WINNO być traktowane jak popularyzacja tej zbrodni, ze wszystkimi tego karnymi konsekwencjami.
    Tfu!

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 34 razy 14

    zmienić mu czapeczkę i zupełnie dobrze te jego teksty mogły by być wygłaszane z Torunia z radia co ma ryja

  • kataryniarski

    Oceniono 24 razy 8

    Złośliwi mówią, ze znalazł zatrudnienie jako ekspert od wizerunku w PiS! :D

  • tow.anton.maciorow

    Oceniono 16 razy 8

    Narobił szamba a potem schował się jak każdy podły, tchórzliwy karzeł.

  • j-ugo

    Oceniono 6 razy 6

    Artykuł jest o przegranej kalifatu. A PiSiorki piszą bzdury o Polsce.

  • chi-neng

    Oceniono 22 razy 6

    Przyjdzie i czas na niego
    Dotarli do Bin Ladena, dotarli do Londonera, dotra do niego takze.

  • czarnyminio

    Oceniono 18 razy 6

    Najdalej jak wczoraj na Nowogrodzkiej żarł kebab.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX