Putin na obchodach aneksji Krymu. "Przenieśliście przez lata w sercach miłość do Rosji"

Od kilku dni na Krymie trwają oficjalne obchody pięciolecia włączenia półwyspu do Rosji. W poniedziałek na półwyspie pojawił się Władimir Putin. Wśród wiwatów i oklasków dziękował mieszkańcom Krymu za ich "miłość od ojczyzny".

Obchody zaczęły się w piątek od uroczystej parady w Symferopolu, w której udział wzięło około siedmiu tysięcy osób (wg szacunków lokalnych władz). Zgromadzeni w towarzystwie żołnierzy i kozaków, z rosyjskimi flagami w rękach, śpiewali "Krym zawsze będzie rosyjski". Zwieńczeniem piątkowej uroczystości były przemowy przywódców czterech rosyjskich partii politycznych przed krymskim parlamentem.

W sobotę i niedzielę miała miejsce m.in. parada motocyklowego gangu Nocnych Wilków, pokaz uzbrojenia wojskowego w Sewastopolu, patriotyczne wykłady dla dzieci i młodzieży oraz ceremonia wręczenia nagród dla lokalnych aktywistów.

Putin do mieszkańców Krymu: "przenieśli w sercach miłość do Rosji"

W poniedziałek - w pięciolecie wydania przez Putina 18 marca 2014 roku dekretu o wejściu półwyspu w skład Rosji - w Symferopolu gościł sam prezydent Rosji. Na placu w Symferopolu, gdzie na krótko pojawił się na scenie podczas jednego z koncertów, Putin powiedział, że referendum aneksyjne było "historyczne" i porównał sytuacje na Krymie do wydarzeń II wojny światowej.

 - Zachowanie mieszkańców Sewastopola i Krymu przypomina mi zachowanie żołnierzy Armii Czerwonej w tragicznych miesiącach początków Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, gdy przebijając się do swoich, nieśli na sobie, jak najbliżej serca, sztandary bojowe swoich oddziałów - mówił prezydent.

- Tak samo wy, znajdując się przez wiele lat poza ramami państwowości rosyjskiej, w ciągu dziesięcioleci zachowaliście w swoim sercu i przenieśliście przez te lata miłość do naszej ojczyzny, do Rosji - dodał.

- Dziękuję wam, drodzy przyjaciele! - zwrócił się do tłumu i wśród oklasków przekazał zgromadzonym życzenia i pożegnał się słowami: "Ściskam was mocno!". 

Gdy publiczność zaczęła krzyczeć: "Dziękujemy!", skandował w odpowiedzi: "Rosja!".

Putin powiedział również, że na Ukrainie trwa "przedwyborcza fala różnych sytuacji i kombinacji" oparta na niechęci do Rosjan. Wyraził nadzieję, że fala ta opadnie i "stworzone zostaną jakieś warunki do rozwoju kontaktów międzypaństwowych". Kiedy wśród ukraińskich polityków "zwycięży zdrowy rozsądek", Rosja będzie "budować relacje" ze swoim sąsiadem.

Więcej o:
Komentarze (164)
Putin na obchodach aneksji Krymu. "Przenieśliście przez lata w sercach miłość do Rosji"
Zaloguj się
  • emigrant_1984

    Oceniono 34 razy 10

    A zielone ludziki ? Im tez dziekowal ? I wam trolom komsomolcom na tym froum ?

  • cezaryk

    Oceniono 28 razy 6

    Warto by się złożyć i przesłać mu piękny bukiet róż w dniu 17 września.
    Wg ruskich WW2 zaczęła się w 41, trzeba im prostować informacje.

  • adremik

    Oceniono 17 razy 5

    "Aneksja" ? Krym od XVIII wieku był rosyjski.
    Aha, jak USA okupuje, bombarduje i morduje to nie jest aneksja - to niesienie pokoju , wolności i demokracji !

  • rattus-rattus

    Oceniono 23 razy 5

    Ciekawe, dlaczego wszyscy nasi dzielni patrioci, potomkowie powstańców i bojowników „o wolność waszą i naszą”, odmawiają prawa do samostanowienia mieszkańcom
    Krymu? Wszystkim należy się wolność, za wyjątkiem krymskich Rosjan - oni powinni żyć w prymitywnym banderowskim państwie, w którym byli dyskryminowani chociażby z powodu języka. Ciekawe rozumowanie.

  • barbarella.net

    Oceniono 18 razy 4

    "oparta na niechęci do Rosjan. Wyraził nadzieję, że fala ta opadnie i "stworzone zostaną jakieś warunki do rozwoju kontaktów międzypaństwowych"."

    Zajął Krym zielonymi ludzikai, praktycznie też obwody doniecki i ługański i teraz pieprzy coś o rozwoju kontaktów międzypaństwowych?
    Ma gnojek tupet.

  • i.l

    Oceniono 24 razy 4

    z cynicznego drania robi się śmieszny zbawca. Porównanie do Czerwonej Armii nie najlepsze.
    Nie znam faktu przedzierania się do swoich ze sztandarami. No chyba, że na zachód.
    Swego czasu tatuś Iwana Groźnego płacił trybut władcy Krymu.

  • byrcyn11

    Oceniono 13 razy 3

    Po tych 5 latach, trzeba by spytać mieszkańców (tylko tak na uboczu, bez kamer), czy są zadowolenia z rosyjskiej władzy na Krymie ? ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX