Australijski kardynał Pell, bliski współpracownik Franciszka, winny molestowania dzieci. Wyrok

Sąd w Australii uznał kardynała George'a Pella za winnego molestowania seksualnego dwóch chłopców z chóru kościelnego. To pierwszy wyrok dla tak wysoko postawionego duchownego. Pell był bliskim współpracownikiem papieża Franciszka i skarbnikiem Watykanu.

George Pell został jednogłośnie uznany za winnego przez ławę przysięgłych w grudniu. Dziś, na dzień przed ogłoszeniem wyroku, zniesiono zakaz publikacji medialnych nt. szczegółów procesu. Za molestowanie dwóch chłopców z chóru kardynałowi grozi do 50 lat więzienia. Pell ma 77 lat. Zamierza odwołać się od decyzji sądu i utrzymuje, że jest niewinny. 

Pell jest określany jako najważniejszy australijski duchowny i jedna z najwyżej postawionych osób w Kościele katolickim. Był on arcybiskupem Melbourne i Sydney. W 2003 roku Jan Paweł II mianował go kardynałem. Od 2014 roku, decyzją papieża Franciszka, został  pierwszym prefektem Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej - czyli ministrem finansów lub "skarbnikiem" Watykanu. W związku ze sprawą od 2017 roku był na urlopie.

Ofiara: Kardynał zmusił mnie do stosunku oralnego

Początkowo kardynała oskarżano o nawet 20 przypadków molestowania, jednak jak mówili jego prawnicy, część z nich wycofano. Ostatecznie uznano go winnym molestowania dwóch chłopców. Miało to miejsce w 1996 roku, po tym, jak Pell złapał ich na piciu wina mszalnego w zakrystii katedry w Melbourne. Ofiary miały 13 lat. Jeden z wykorzystanych zeznał, że Pell zmusił go do stosunku oralnego oraz dotykał jego genitaliów i masturbował się. - Byłem młody, nie wiedziałem, co się dzieje - opowiadał. Miesiąc później duchowny dokonał napaści na tle seksualnym na jednego z nich. 

Jedna a ofiar duchownego powiedziała, że przez czyny Pella czuł "wstyd, samotność i depresję". Mówił, że zajęło mu lata, by zdać sobie sprawę, jak molestowanie w dzieciństwie wpłynęło na jego dorosłe życie. Drugą z ofiar był mężczyzna, który w 2014 roku, w wieku 31 lat, zmarł po przedawkowaniu heroiny. Jego ojciec zamierza pozwać Pella lub australijski Kościół po uprawomocnieniu się wyroku. 

Gdy kardynał wychodził z sądu, otaczał go tłum dziennikarzy i innych osób. - Jest ci przykro?, - Jesteś potworem!, - Spłoniesz w piekle, dziwaku! - krzyczeli niektórzy.

Watykański szczyt ws. pedofilii w Kościele

Informacje o uznaniu kardynała za winnego ujawniono tuż po watykańskim szczycie dot. pedofilii i molestowania w Kościele oraz po decyzji Franciszka ws. wydalenia ze stanu kapłańskiego innego wysoko postawionego kleryka, emerytowanego arcybiskupa Waszyngtonu Theodore'a Edgara McCarrick. 

- W żaden sposób nie możemy usprawiedliwić tych nadużyć - powiedział papież Franciszek i zaznaczył, że Kościół musi zmierzyć się z problemem pedofilii. Przedstawił również działania, w tym kroki prawne, które w tym celu podejmie. Wymienił m.in. ochronę nieletnich, opiekę nad ofiarami, stanowczość w ściganiu winnych, walkę z kryciem tych przestępstw i większą staranność w doborze kandydatów do kapłaństwa.

Więcej o:
Komentarze (210)
Australijski kardynał Pell, bliski współpracownik Franciszka, winny molestowania dzieci. Wyrok
Zaloguj się
  • mppmpp

    Oceniono 43 razy 33

    Przyjdzie czas i na Polskich pedofilii... Jeszcze trochę, ale przyjdzie czas.
    I nie piszcie mi tu, że to przez PiS, bo każdy z poprzednich rządów klęczał na kolanach przed KK. Każdy!

  • P 45

    Oceniono 32 razy 28

    Gdyby mieszkał w Polsce to by solidarność i zomowiec dali mu kwiatki i się modlili za zbrodniarza.

  • chi-neng

    Oceniono 32 razy 26

    Cele i zamiary Franciszka nie maja wpływów na polskie oszołomione ‘wiernie wierzące’ barany (owieczki) z upodobaniem do pedofilii , które hołudują pedofilom pod ich pomnikami, pełniąc pod nimi 24 godzinna ochronę.

  • sim.salabim

    Oceniono 26 razy 24

    Drogi papiezu, najlepszy sposob na uchronienie dzieci od lap twoich pracownikow, to zlikwidowac wszelkie sakramenty az do 21 roku zycia. Albo nawet 25 roku zycia. Pozwolcie mlodym dojrzec psychicznie i fizycznie zanim zaczniecie rekrutowac ich do waszej partii. Pozwolcie ludziom samym decydowac, czy chca byc czescia sekty czy nie, zamiast zmuszac ich przez glupie decyzje ich rodzicow.

  • joachimmurat1805

    Oceniono 27 razy 23

    Duchowni kościoła katolickiego to już historia. Nie wyobrażam sobie aby jakiś klecha w przyszłości spowaidał kilkunastoletnie dzieci. Miła z nimi jakiś mentalny kontakt w szkole. W ten sposób ma nad nimi nieograniczoną władzę. Na przykład sama idea spowiedzi w kościele katolickim jest czymś psychiatrycznym, a sam kleryk nie ukończył żadnej medycyny, psychologii, pedagogiki aby mógł ingerować profesjonalnie w psychikę małych dzieci. Ci ludzie ukończyli zalediwe jakies semiarium, a dalsze swoje doświadczenie zawodowe zdobywali na wieologodzinnych modłach opartych na prawdach objawionych. To jakiś absurd, żeby tacy ludzie mogli decydować o innych o ich sumieniach czy nawet ich wychowywaniu i kształtowaniu obywatelskim, itp. Wczoraj u Moniki Olejni wystąpił rzecznik Episkopatu. Z całym szacunkiem do jego funkcji, ale facet okazał się zwykłym dyletantem, amatorem i nieukiem. On o życiu wie tyle ile dzieci w szkole podstawowej. Kler dla zwykłej przyzwoitości powinien zacząc się rozwiązywać. Ci ludzie nie są już nikomu potrzebni.

  • kochany-pershing

    Oceniono 23 razy 21

    Kremowka z Wadowic, patron pedofilow kosciola rzymsko-katolickiego, doskonale orientowal sie w calym tym bagnie. Swietnie wiedzial o tym co sie wyrabia po diecezjach i parafiach. Jednak wolal wozic swoja szanowna papieska dupeczke po swiecie, a pozniej slinic sie i wymachiwac swoimi lapkami kilka lat przed swoja smiercia. Kiedy szefostwo objal Benio to zrozumial, ze jest za cienki w uszach, zeby rozwalic ta mafie zbokow w koloratkach i purpurze. Benio, trezba mu to oddac, po prostu uczciwie zrezygnowal - nie tak jak ta kreatura Sancto Subito z Wadowic. I pomyslec, ze durny lud polski klepie do niego paciorki...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX