We Francji wykryto prawie 800 kg mięsa chorych krów. Wołowina z Polski trafiła do 14 krajów

Francuskie służby wykryły 795 kilogramów mięsa chorych krów, które trafiło do Francji z Polski. - To straszne oszustwo. Oszustwo gospodarcze i oszustwo sanitarne polskiej rzeźni - skomentował francuski minister rolnictwa Didier Guillaume. Łącznie mięso trafiło do 14 krajów europejskich.

W piątek francuski minister rolnictwa Didier Guillaume poinformował, że mięso chorych krów z Polski trafiło do dziewięciu francuskich firm, które dystrybuowały je dalej. Francuskie służby sanitarne rozpoczęły kontrole po tym, jak wyszło na jaw, że mięso z Polski mogło trafić do sklepów i hurtowni w kilkunastu krajach Unii.

Mięso z chorych krów z Polski trafiło do Francji. "Straszne oszustwo"

Guillaume poinformował, że łącznie do Francji trafiło 795 kilogramów mięsa chorych krów z ubojni w Ostrowi Mazowieckiej. Na razie francuskim służbom udało się zabezpieczyć i wycofać z obiegu 150 kilogramów mięsa.

- Myślę, że jeszcze dziś będziemy wiedzieć, gdzie znajduje się pozostałe 650 kilogramów. Rozpoznawanie produktów, które trafiają do Francji z innych krajów, działa całkiem dobrze - powiedział francuski minister rolnictwa w rozmowie z francuską telewizją CNews.

Guillaume stwierdził, że francuskie firmy, do których trafiło zakażone mięso z Polski, zostały oszukane. - To straszne oszustwo. Oszustwo gospodarcze i oszustwo sanitarne w polskiej rzeźni - mówił. Jak dodał, na razie nie ma pewności, czy zakażone mięso trafiło do francuskich sklepów, czy zostało w chłodniach. 

Komisja Europejska zbada sprawę uboju w Polsce

Zbadaniem sprawy nielegalnego uboju bydła w Polsce, którą nagłośnili dziennikarze "Superwizjera" zajmie się Komisja Europejska. Jej inspektorzy przyjadą do Polski w poniedziałek 4 lutego. Wcześniej KE poinformowała, że mięso z chorych i padłych krów z polskiej ubojni trafiło do 14 unijnych krajów. Oprócz Polski to Estonia, Finlandia, Francja, a także Niemcy (przez Francję), Hiszpania, Litwa, Łotwa, Portugalia, Rumunia, Szwecja, Słowacja, Czechy i Węgry.

embed

Ministerstwo rolnictwa ustaliło, że ubojnia na Mazowszu sprzedała łącznie 9,5 tony mięsa pochodzącego od chorych lub padłych krów, które nie powinny zostać dopuszczone do uboju. 2,7 tony mięsa trafiło na eksport do krajów europejskich.

W Polsce sprawę bada m.in. Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk, który  w odpowiedzi na ujawnienie nieprawidłowości w mazowieckiej ubojni zaproponował zmianę przepisów, by uszczelnić nadzór weterynaryjny nad ubojem zwierząt. Chodzi o obowiązek instalowania monitoringu w zakładach, w których ubijane są zwierzęta na mięso.

Czytaj więcej na ten temat:

Więcej o:
Komentarze (415)
We Francji wykryto prawie 800 kg mięsa chorych krów. Pochodziło z ubojni w Polsce
Zaloguj się
  • kosmyg

    Oceniono 63 razy 59

    Ja tylko nieśmiało zauważę, że to nie jest tak, że jakaś wadliwa partia mięsa poszła w świat, tylko że dziennikarze zrobili śledztwo w JEDNEJ rzeźni w OGRANICZONYM czasie. Ile rzeźni takie coś praktykuje i jaki procent mięsa omija kontrole, to jest naprawdę ciekawa informacja, którą chciałbym poznać.

  • c.t.k

    Oceniono 45 razy 45

    Kluczowe pytanie jest takie : czy tylko ta jedna rzeźnia prowadziła ten proceder?.
    Nie
    Czy poznamy inne?
    Nie. Chyba, że same się zgłoszą

  • pakoshead

    Oceniono 47 razy 43

    Kara powinna byc bardzo surowa, gdyz chytre sqrwysynstwo jakby nie patrzec, narazilo na szwank wizerunek kraju i to powinno byc rownierz uwzglednione...

  • mypetroniusz-ak-25

    Oceniono 51 razy 41

    Ha,ha no to wołowinka będzie u nas po 10 zł.,a smród oszustów pisowskich poleci na cały świat,Gdzie był nadzór weterynaryjny "panie" już nie ministrze???

  • ashtar07

    Oceniono 32 razy 30

    to sie nazywa "Polska zdrowa zywnosc " - drodzy rolnicy " walcie sie sami "

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX