Przewrót w Wenezueli. Lider opozycji przed ludem ogłosił się prezydentem. Poparł go Trump

Polityczne trzęsienie ziemi w Wenezueli. Lider opozycji Juan Guaido ogłosił się "tymczasowym prezydentem" na oczach tysięcy ludzi. Poparcie dla niego zadeklarował prawie od razu Donald Trump, a później podobnie zachowała się spora część głów państw Ameryki Łacińskiej.

Od miesięcy ulice wenezuelskich miast były świadkami demonstracji opozycji, które przybrały na sile, gdy 10 stycznia zaprzysiężony został na drugą kadencję prezydent Nicolas Maduro. Pięć lat rządów socjalisty Maduro, który przejął władzę w kraju po śmierci Hugo Chaveza, doprowadziło kraj do ruiny - dla przykładu inflacja wyniosła tam ponad milion procent, a kraj opuściły blisko dwa miliony osób.

Opozycja nie uznała wyników wyborów prezydenckich (podnosząc, że zostały sfałszowane), tak samo jak część państw z całego świata. Co więcej, gdy doszło do zaprzysiężenia Maduro, to wenezuelski parlament, Zgromadzenie Narodowe, przegłosowało ustawę, w której uznał go za dyktatora, który uzurpuje sobie władzę.

Protest w CaracasProtest w Caracas Jorge L Pérez Valery / @perezvalery / Twitter

Juan Guaido ogłasza się "tymczasowym prezydentem" Wenezueli

23 stycznia na ulice Caracas, stolicy Wenezueli, a także wielu innych miast, wyszły demonstracje. Największa, własnie w Caracas, zgromadziła dziesiątki tysięcy ludzi, którzy sprzeciwiają się prezydentowi Maduro.

Podczas ogromnego protestu lider opozycji Juan Guaido, który jest też przewodniczącym wenezuelskiego parlamentu, na oczach tłumu ogłosił się tymczasowym prezydentem.

35-letni polityk podniósł prawą rękę i powiedział, że "formalnie przejmuje odpowiedzialność krajowego organu wykonawczego". Zapowiedział przywrócenie ładu konstytucyjnego w Wenezueli oraz że będzie pełnił funkcję "tymczasowego prezydenta" aż do rozpisania kolejnych wyborów.

Guaido zatweetował już po tych wydarzeniach: "Dzisiaj zrobiliśmy historyczny krok. Uznajemy obywatelską postawę naszego ludu. (...) Dziś osiągnęliśmy nasz cel".

Trump uznaje Guaido, Kanada także

Chwilę później pojawiło się stanowisko Białego Domu, w którym prezydent USA Donald Trump nie tylko oficjalnie uznał Guaido jako prezydenta Wenezueli, ale też zachęcił inne kraje do tego, by również poparły lidera opozycji.

Prezydenci bądź premierzy Brazylii, Peru, Kolumbii, Kostaryki, Chile i Ekwadoru także ogłosili, że uznają Juana Guaido jako prezydenta Wenezueli. 

Do Trumpa dołączyła po chwili Kanada, wszystko wskazuje na to, że w najbliższych godzinach podobne stanowiska zabiorą inne kraje.

Są też pierwsze apele wenezuelskich polityków, by armia udzieliła poparcia Guaido i wspólnie z demonstrantami zaczęła przywracać ład w Wenezueli.

Więcej o:
Komentarze (290)
Wenezuela. Juan Guaido ogłosił się "tymczasowym prezydentem". Poparł go Donald Trump
Zaloguj się
  • g.lesio

    Oceniono 76 razy 42

    Tak się zawsze kończy socjalizm, komunizm czy diabli wiedzą jak nazwać takie reżimy.
    Prezes i PiS powinni nad tym pomyśleć i najlepiej już uciekać na San Escobar bo inaczej skończą na sali sądowej.

  • scyplon_afrykanski

    Oceniono 75 razy 41

    Polska zmierza w podobnym kierunku, bo scenariusz dokładnie ten sam - władza kupuje sobie głosy roszczeniowych grup społecznych rozdając kasę i wpędzając kraj w długi.

  • alt-stettin

    Oceniono 46 razy 16

    Ale niemądry ten Maduro. Mógł dać 500+ i cieszyłby się poparciem aż do śmierci.

  • czechy11

    Oceniono 28 razy 14

    Tak skończy się władza PiS po latach bezprawia i bezmyślnego terroru, który nie wiadomo cEmu zafundowała Polsce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX