"Jesteśmy gotowi zrzucić coś znacznie większego". Noworoczny "żart" wojska USA nie wypalił

Amerykańskie Dowództwo Strategiczne, odpowiadające za arsenał jądrowy USA, musiało usunąć z Twittera swój noworoczny "żart" i za niego przeprosić. - Był w kiepskim guście i nie odzwierciedlał naszych wartości - zapewniono. Jednak w internecie nic nie ginie.

Wpis US StratCom (US Strategic Command – Dowództwo Strategiczne USA) pojawił się na Twitterze kilka godzin przed północą czasu wschodniego wybrzeża USA. Nawiązywał do najpopularniejszego wydarzenia sylwestrowego w USA, które odbywa się na Times Square w Nowym Jorku. Jego centralną częścią jest opuszczenie dużej kuli na dół masztu – kiedy tam znieruchomieje, mija północ i nastaje nowy rok. Cały proces nazywany jest po angielsku "dropping the ball".

Osoba obsługująca Twittera US StratCom zadeklarowała, że siły strategiczne USA są gotowe "w razie czego" zrzucić (to drop) coś "znacznie większego". Pod tą deklaracją umieszczono krótki filmik przedstawiający zrzut z bombowca B-2 dwóch wielkich bomb GBU-57, ważących po 14 ton każda.

Wojskowi się wycofują i przepraszają

Pod wpisem na TT szybko pojawiło się wiele krytycznych komentarzy. Większość wyrażała oburzenie pomysłem wiązania sylwestrowych uroczystości z bombardowaniem. Inni krytykowali samo przechwalania się siłą i potencjałem do destrukcji. Część użytkowników wyrażała zdziwienie ich zdaniem przesadzoną krytyką wpisu wojskowych.

Sprawa stała się na tyle głośna, że po trzech godzinach oryginalny wpis zniknął. Zamiast niego pojawiły się krótkie przeprosiny i deklaracja, iż był "w kiepskim guście i nie odzwierciedlał naszych wartości". Dodatkowo wydano w komunikat US StratCom, w którym stwierdzono, że oryginalny wpis był częścią serii, która miała na celu "pokazać główne zadania naszego dowództwa".

Pomimo skasowania kontrowersyjnego tweeta, zgodnie z maksymą, iż "w internecie nic nie ginie", wielu internautów wykonało jego screeny i można go nadal bez problemu zobaczyć. Samo podpięte do niego nagranie to fragment wideo wycięty z nagrania opublikowanego na początku grudnia przez bazę lotniczą Whiteman (stacjonują tam bombowce strategiczne B-2). Można je bez problemu nadal oglądać na oficjalnych stronach wojska USA.

Screen wpisu wojska USA na TwitterzeScreen wpisu wojska USA na Twitterze Fot. Twitter

Wielka bomba do zadań specjalnych 

Nagranie jest samo w sobie niecodzienne, ponieważ widać na nim ćwiczenia przy użyciu bomb GBU-57 (nazywane też MOP – Massive Ordinance Penetrator). To najcięższe amerykańskie bomby przeznaczone do niszczenia bunkrów. Wojsko USA nie ujawnia wielu informacji na temat ich możliwości. Według powtarzanych powszechnie danych, ważą po 14 ton, z czego około pięciu ton to materiał wybuchowy. Teoretycznie mają być zdolne przebić się przez kilkadziesiąt metrów zbrojonego betonu.

Jedynym samolotem przystosowanym do ich przenoszenia są bombowce B-2. Każdy może zabrać po dwie. Bomby MOP są najpewniej przeznaczone do zaatakowania w pierwszych godzinach wojny ukrytych głęboko pod ziemią bunkrów kryjących kluczowe centra dowodzenia czy np. zakłady produkcji broni jądrowej.

W czasie zimnej wojny do takich zadań stworzono wiele specjalnych bomb i głowic termojądrowych. Wybuchając na poziomie gruntu lub po wbiciu się weń, mają wywoływać potężny lokalny wstrząs, niszczący bunkry. Użycie takiej broni jest jednak obecnie trudne do wyobrażenia poza scenariuszem apokaliptycznej III wojny światowej. Wobec tego wojsko USA chciało mieć jakąś alternatywę, której można by użyć na przykład w wojnie z Iranem czy Koreą Północną. Taka potrzeba zaowocowała rozpoczęciem prac nad MOP na początku wieku.

Choć GBU-57 zaczęto dostarczać wojsku w 2011 roku, to ze względu na otaczającą je aurę tajemnicy, przez lata nie było dostępnych wielu zdjęć, nie wspominając o nagraniach. Dopiero w 2017 roku baza Whitemann opublikowała wideo, w którym było krótkie ujęcie pokazujące zrzut wielkiej bomby przez B-2. Pokazane w ubiegłym miesiącu wideo jest natomiast pierwszym, na którym widać zrzut dwóch bomb i ich trafienie w ziemię.

Makieta bomby GBU-57 w luku bombowca B-2 podczas szkoleniaMakieta bomby GBU-57 w luku bombowca B-2 podczas szkolenia Fot. US DoD

Więcej o:
Komentarze (140)
Wojsko USA przeprasza za noworoczny wpis. Nagranie bombardowania wywołało kontrowersje
Zaloguj się
  • kapitan.kirk

    Oceniono 33 razy 19

    <<< Sprawa stała się na tyle głośna, że po trzech godzinach oryginalny wpis zniknął. Zamiast niego pojawiły się krótkie przeprosiny i deklaracja, iż był "w kiepskim guście i nie odzwierciedlał naszych wartości". >>>

    Jeśli zrzucanie bomb nie mieści się w katalogu wartości lotnictwa bombowego, to sytuacja jest poważna.

  • lubat

    Oceniono 15 razy 13

    A cóż niestosownego było w tym żarcie? Amerykańskie Dowództwo Strategiczne napisało "oczywistą oczywistość". Oni są właśnie do tego powołani, by zrzucać "coś większego". Oburzeni mogą być tylko faryzeusze, którzy uważają, że amerykańskie bombowce zrzucają bombonierki i kwiaty.

  • cynamon_10

    Oceniono 26 razy 12

    Żart w stylu: "Mamusiu, mamusiu tatuś powiesił się w piwnicy. Zrozpaczona kobieta biegnie do piwnicy, a tam na szczęście nie ma nikogo. Przybiega również synek i mówi, mamusiu to był żart, tatuś powiesił się na strychu ..."

  • def11

    Oceniono 21 razy 9

    "Był w kiepskim guście i nie odzwierciedlał naszych wartości - zapewniono. "

    Trumpa akurat odzwierciedla, jak i zapewne w gust trafia.

  • miszogun

    Oceniono 14 razy 8

    Ogólne zniewieścienie i brak poczucia humoru. Żart jak żart.

  • chi-neng

    Oceniono 12 razy 8

    Half-joke half-seriously

    „Half-joke half-seriously”.
    -----
    Myślę że to MIAŁ BYĆ ŻART ‘W STYLU TRUMPA’, czyli ŻADEN ŻART; w celu przypodobania mu się …ale NIE wypalił.

  • olal.bana.gw

    Oceniono 20 razy 6

    Zart byl super. Faryzeusze znowu protestowali. A od czego maja byc bombowce, od zrzucania konfetti (zwyczaj polski). Ladnie nas wojsko obroni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX