Drony nad lotniskiem Gatwick, pasażerowie koczują w porcie. Sprawą ma zająć się wojsko

Chaos na lotnisku Gatwick dalej trwa, port wciąż jest zamknięty, koczują tam tysiące ludzi. Drony nad lotniskiem nadal pozostają nieuchwytne, władze poprosiły o pomoc wojsko.

Incydent z dronami na lotnisku Gatwick (40 km od Londynu) wciąż nie został rozwiązany. Wszystko zaczęło się w środę, około godz. 15 czasu lokalnego. Wtedy pojawiły się pierwsze informacje o dwóch dronach, które zauważono nad lotniskiem. Ponieważ drony pojawiały się co jakiś czas, władze lotniska odnawiały zakaz lotów, trwały poszukiwania urządzeń.

Na chwilę - w nocy ze środy na czwartek - port lotniczy ponownie otworzono, jednak ok. 4 nad ranem znów został zamknięty, ponieważ znów zaobserwowano drony.

Agencja AP, cytując policję z Sussex, wskazuje jednocześnie, że aktywność dronów nie ma związku z działaniami terrorystycznymi, a jest raczej działaniem na rzecz zakłócenia pracy lotniska. W okolicy pracuje 20 zastępów policji, by namierzyć osobę sterującą dronami.

Nieuchwytne drony i paraliż lotniska. 110 tys. pasażerów odczuwa skutki

- Za każdym razem, gdy wydaje nam się, że jesteśmy już blisko operatora, drony znikają. Gdy już szykujemy się do otwarcia lotniska, dron znów się pojawia - mówił Justin Burtenshaw z policji hrabstwa Sussex.

"Pojawiające się i znikające" drony doprowadziły do ogromnego chaosu na lotnisku i wśród podróżujących. Tylko w czwartek problemy z odlotami z Gatwick dotyczyły 110 tys. pasażerów. Ludzie koczują na terenie lotniska z walizkami.

- Nie spałam od wczoraj, jesteśmy zmęczeni, zziębnięci, musimy nosić dodatkowe ubrania - opowiadała AP Andri Kyprianou z Cypru, której lot do Kijowa został odwołany.

Część przylotów - o czym poinformowało BBC - jest przekierowywana, np. do Cardiff. Natomiast po 16:50 czasu polskiego korespondent BBC napisał, że trwają konsultacje z wojskiem w sprawie dronów nad Gatwick. Zaledwie dziesięć minut później poinformowano, że zwrócono się o pomoc do ministerstwa obrony i wojskową asystę ws. dronów. Nie podano jednak szczegółów współpracy.

Więcej o:
Komentarze (62)
Drony nad lotniskiem Gatwick, pasażerowie koczują w porcie. Sprawą ma zająć się wojsko
Zaloguj się
  • nemo123

    Oceniono 18 razy 16

    sprawiedliwie byłoby gdyby po złapaniu operator drona musiał jakoś odpracować ten czas zmarnowany przez te 110.000 osób

    powiedzmy niech odpracuje społecznie po jednej godzinie od osoby - wyjdzie jakieś 12 lat prac społecznych, oczywiście może sobie zamienić je na więzienie

  • kamil.matrix

    Oceniono 12 razy 8

    W Chinach mają drony policyjne z siatka pod napięciem i strzelają jak chca, są też przyrządy do zagłuszania sygnału dron spada na ziemię

  • yaspiman

    Oceniono 9 razy 7

    no to mają problem.
    już dron średniej klasy może poruszać się prawie zupełnie autonomicznie po trasie opisanej współrzędnymi geograficznymi. czyli udział w locie operatora jest praktycznie zerowy. to stwarza poważny problem z jakimkolwiek namierzeniem.

  • andrew1507

    Oceniono 24 razy 6

    Modlitwa poranna i wieczorna:
    Dyktatorze łajna pisiego, co poleci do niego,
    Zabierz Antona agenturalnego, co poleci do niego,
    Zabierz Andrzejka trochę rezolutnego, co poleci do niego,
    Zabierz Broche bez należnego, co poleci do niego,
    Zabierz Zerowego mało rozgarniętego, co poleci do niego,
    Zabierz Kamińskiego ułaskawionego, co poleci do niego,
    Zabierz Rydzyka mało bogobojnego, co poleci do niego,
    Zabierz Gowina wielce niezadowolonego, co poleci do niego,
    Zabierz Karczewskiego sportretowanego, co poleci do niego,
    Zabierz Kuchcinskiego niedemokratyczngo, co poleci do niego,
    Zabierz Kryche potwora do szafy odstawionego, co poleci do niego,
    Zabierz Pinokia premierowego, co poleci do niego,
    Ditto,
    i odleccie do niego, Waszego chana moskiewskiego.

  • ubrana_prawda

    Oceniono 14 razy 6

    Wystarczy paru myśliwych ze sztucerami i po dronach. Wprost nie do wiary.

  • hr.barry.kent

    Oceniono 13 razy 5

    Pewnie hałas z lotniska przeszkadza miejscowym Januszom i wzięli sprawy w swoje ręce. Poszukiwania zacząłbym od najaktywniejszych internetowych krzykaczy.

  • jarek_na_smietniku

    Oceniono 4 razy 4

    Nie mają wojsk obrony powietrznej? Znowu jakiś dywizjon 303 ma załatwić ich problemy?

  • fakekonto9

    Oceniono 12 razy 4

    Według mnie sprawca po złapaniu powinien dostać medal i nagrodę za wskazanie luk w bezpieczeństwie lotniska. To pokazuje jak słabo działa Państwo i byle dron zabawka potrafi je sparaliżować. Dopóki takiego incydentu nie było, to pewnie nikomu przez myśl nie przeszło aby zainstalować jakieś urządzenia anty-dronowe. Dzięki temu sprawcy, zabezpieczą się na przyszłość, w razie gdyby taki dron przenosił jakiś ładunek wybuchowy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX