66 lat temu Londyn spowiła "mgła". Zmarło 12 tysięcy ludzi. Czy tragedia czegoś nas nauczyła?

66 lat temu Londyn spowiła gęsta mgła. Nikt nie spodziewał się, że "mgła" zabije 12 tysięcy ludzi. Dziś obchodzimy rocznicę Wielkiego Smogu Londyńskiego.

W Katowicach właśnie odbywa się szczyt klimatyczny ONZ. Podczas COP24 rządy państw członkowskich mają podjąć decyzje, które mogą zapobiegać m.in. tragediom takim jak ta, do której doszło w Londynie przed 66 laty. 

Wielki Smog Londyński zabił 12 tysięcy ludzi

5 grudnia 1952 roku Londyn spowiła bardzo, bardzo gęsta mgła. Na początku nikt się tym nie przejmował - przecież była to wtedy typowo londyńska pogoda. Meteorolodzy co prawda alarmowali, ale rząd nie reagował. Miasto działało normalnie do momentu, kiedy przestało to być absolutnie możliwe. Nagle mgła zrobiła się żółta i śmierdząca, widoczność zmniejszyła się do metra, a ludzie zaczęli mieć problemy zdrowotne. 

Sytuacja pogarszała się z godziny na godzinę. Nawet młodzi i aktywni ludzie miały trudności z oddychaniem. Skarżyli się na duszności i bóle w klatce piersiowej. Na ulicach leżały martwe zwierzęta. Później zaczęli umierać ludzie. Szpitale były przepełnione, a personel nie dawał sobie rady.

Jak do tego doszło? Zaczęło się od przymrozku i mgły. Aby się ogrzać, londyńczycy palili w piecach kiepskiej jakości węglem z dużą zawartością siarki. Dodatkowo nad Londyn nadciągnął antycyklon, który na kilka dni zablokował naturalną wymianę powietrza. Kombinacja tych wszystkich czynników doprowadziła do tego, że w powietrzu wytworzyła się zawiesina kwasu, który wdychany do płuc powodował ich uszkodzenia.

Wielki Smog Londyński ustąpił 9 grudnia. Nagle przyszedł wiatr i po prostu go rozwiał. Ostateczny bilans był jednak tragiczny. W ciągu zaledwie pięciu dni smog zabił 4 tysiące osób, kolejne zmarły w wyniku powikłań. W sumie Wielki Smog Londyński pozbawił życia 12 tysięcy osób. 

Emisja CO2 rośnie zamiast maleć

Czy tragedia sprzed 60 lat czegoś nas nauczyła? Choć chciałoby się wierzyć w to, że współcześnie jesteśmy bardziej świadomi, rzeczywistość pokazuje, że to płonne nadzieje. Z najnowszego raportu ONZ wynika, że emisja CO2 zamiast maleć, znów urosła. Specjaliści alarmują, że na zmiany zostało coraz mniej czasu. Jeśli władze państw nie podejmą zdecydowanych działań, czeka nas katastrofa. Mimo to wiele osób nadal uważa, że globalne ocieplenie nie istnieje.

Czytaj także:  COP24. Duda mówił o ochronie klimatu. Pięć lat temu twierdził, że globalne ocieplenie nie istnieje

Takie jest właśnie założenie odbywającego się w Katowicach COP24 - szczytu klimatycznego ONZ. Rządy mają podjąć tam decyzje, które zatrzymają lub przynajmniej wyhamują niebezpieczne zmiany. 

COP24. Polska liderem w walce z globalnym ociepleniem? 

Jak na szczycie COP24 wypadają polscy reprezentanci? Niestety wątpliwie. W poniedziałek prezydent Andrzej Duda próbował przekonywać zebranych na COP24, że "użytkowanie węgla nie stoi tym samym w sprzeczności z ochroną klimatu". Dzień później dodał, że nie pozwoli "zamordować polskiego górnictwa". Jego słowa zostały ostro skrytykowane przez ekologów, polityków oraz zagraniczne i polskie media. - Nie wiem, czy prezydent zdaje sobie sprawę z tego, w jakim miejscu się znalazł i do kogo te słowa są kierowane - mówiła w rozmowie z Gazeta.pl Anna Ogniewska z Greenpeace.

Kontrowersje wśród ekologów wzbudziło również przemówienie premiera Mateusza Morawieckiego, które odbyło się dzień później. Premier ogłosił w nim, że Polska jest jednym z liderów krajów powstrzymujących globalne ocieplenie. - Polscy politycy nie robią absolutnie nic, aby zrezygnować z węgla. Bez tego nie ma mowy o sensownej walce ze zmianą klimatu - twierdzą.

Polacy niemal codziennie wdychają smog. Z najnowszego raportu WHO wynika, że 36 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej leży w Polsce.

Czytaj także:  "Pokazywanie palca klimatowi", "menu pełne mięsa". Na COP24 nie wszystkim się podoba

Czytaj także:  Polska została wyróżniona na COP24, ale nie jest to powód do dumy. Dostała Skamielinę Dnia

Więcej o:
Komentarze (270)
66 lat temu Londyn spowiła "mgła". Zmarło 12 tysięcy ludzi. Czy tragedia czegoś nas nauczyła?
Zaloguj się
  • def11

    Oceniono 65 razy 49

    Szacuje się, że z powodu zanieczyszczonego powietrza w Polsce umiera ok 40 tyś rocznie.
    Zapali im wszystkim i następnym Duda lampkę na 01.11 ?

  • sailor20170605

    Oceniono 48 razy 36

    Niestety obecna ekipa ma to głęboko w dudzie. Po nich choćby potop i jeszcze będą zganiać ten potop na innych.

  • michalstr3

    Oceniono 39 razy 29

    No tak, żeby utrzymać polskie deficytowe górnictwo to trzeba przymknąć oczy na umierających obywateli całego kraju... Zaskakująca logika:(

  • jan.ma

    Oceniono 38 razy 28

    Bardzo dobrze, że przypominacie to tragiczne wydarzenie. Przypadkowo mam pewne zakończenie tej historii. W listopadzie 1966, niemal dokladnie 14. lat po tej tragedii, jechałem po raz pierwszy do Londynu. Przestrzegano mnie m.in. przed fatalną mglistą pogodą, zreszta nawet z literatury znaliśmy opisy londyńskich mgieł. Nikt wtedy nie myslał, że to po prostu wynik smogu. W Londynie zastałem ciepłe słoneczne dni, czyste powietrze i ani śladu mgły przez 3. miesiące pobytu. Pytałem znajomych skąd taka zmiana i okazało sie, że tego samego roku na wiosnę wprowdzono, po kilkuletnich przygotowaniach, całkowity zakaz palenia węglem. Wystarczyło zatem około 8. miesięcy, żeby całkowicie zmieniła się jakość powietrza. Dodam, że w tym samym czasie był tam, co nietrudno sobie wyobrazić, olbrzymi ruch samochodowy, a nie istniały wówczas żadne normy Euro spalin. Tak więc PRZEDE WSZYSTKIM palenie węglem było i jest przyczyną smogu. W naszych warunkach dochodzi jeszcze narastający i ciagle niemal bezkarny problem palenia śmieciami.
    Z Londynu wracałem samolotem w styczniu i nad Polską ziemia była ledwo widoczna, a samolot zniżając lot przebijał się przez grubą warstwę smogu. Czy potrzebny jest jeszcze jakiś komentarz? Brytyjczycy poszli po rozum do głowy po 14. latach od tragedii. A ile lat potrzebuje na to Polska?

  • strass1

    Oceniono 27 razy 27

    Ten Wielki Smog Londyński trwał pięć dni,do 9 grudnia. Zachodni wiatr przepędził go nad morze Północne ,razem z wyżem atmosferycznym, który zalegał nad południową Anglią.
    12 tys zgonów,głównie starcy,dzieci i osobnicy ze schorzeniami dróg oddechowych.
    Ale liczba śmiertelnych ofiar była znacznie większa w następnych latach.
    Parlament w następnych latach uchwalił ; Clean Air Act ,który zabraniał palenia węgla w terenie zurbanizowanym tworząc : smoke - free zones.
    W tych latach,w prawie każdym mieszkaniu,nawet najmniejszym, ogrzewano spalając węgiel w kominkach. Po wprowadzeniu w/w Actu w kominkach instalowano prymitywne podkowy z dziurkami na gaz.Mieszkańcy otrzymywali "granty" na zamianę sposobu ogrzewania mieszkań.
    Wyeliminowano z mieszkań węgiel ,a pózniejszych latach, Margaret Thatcher kopalnie i podziękowała górnikom

  • qawsedrftg

    Oceniono 31 razy 23

    W artykule nie wspomniano o katastrofalnej sytuacji gospodarczej w UK w tym okresie. Niby wygrali wojnę ale praktycznie zbankrutowali, i rozpadało się Imperium. Lepsze gatunki węgla były eksportowane, palono różnymi wynalazkami typu torf, węgiel brunatny itd

  • zapomorski12

    Oceniono 28 razy 22

    Morawiecki kłamał jak zwykle, a PAD kolejny raz udowodnił swoją mierną wiedzę i brak inteligencji. W konsekwencji obaj zamiast na szczycie COP24 dodać Polsce - organizatorowi tego szczytu splendoru, tylko przynieśli wstyd. Nie pierwszy raz :(

  • arturo.k61

    Oceniono 22 razy 20

    Spokojnie... po szczycie klimatycznym nas też to czek, Duda obiecał Węglowanie...

  • remo29

    Oceniono 28 razy 20

    U nas nie ma smogu, polskie powietrze jest tak czyste, że aż się kondensuje i robi półprzeźroczyste.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX