O śmierci George'a H.W. Busha bliscy dowiedzieli się za pomocą kodu. Ujawniła go dziennikarka

Rodzina zmarłego dziś nad ranem byłego prezydenta USA George'a H.W. Busha już od dłuższego czasu była przygotowana na ten moment. Jak ujawniła dziennikarka CNN, do przekazania informacji o śmierci użyto specjalnego kodu wykorzystywanego w lotnictwie.

W wieku 94 lat zmarł George H.W. Bush, 41. prezydent Stanów Zjednoczonych. Najwyższy urząd w państwie pełnił w latach 1989-1993. Wcześniej, za czasów Ronalda Reagana, przez osiem lat był wiceprezydentem. Jego syn George W. Bush junior sprawował urząd prezydenta przez dwie kadencje, w latach 2001-2009.

Jak zdradziła w amerykańskiej telewizji CNN dziennikarka Jamie Gangel, bliscy i przyjaciele informację o śmierci George'a H.W. Busha przekazywali sobie za pomocą kodu CAVU.

To skrót od używanego w lotnictwie określenia "Ceiling And Visibility Unlimited", oznaczającego bardzo dobre warunki meteorologiczne: maksymalny pułap na wysokości co najmniej 10 tys. stóp i widoczność na co najmniej 10 mil.

- Miał plakietkę w swoim biurze z tym napisem. Zawsze podkreślał, że było to jego życiowym mottem

- mówiła dziennikarka.

George H.W. pasjonował się lotnictwem. Walczył w II wojnie światowej na Pacyfiku jako pilot eskadry lotnictwa morskiego. Doszedł do stopnia porucznika. W 2009 r. i w 2014 r. uczcił swoje urodziny skokiem ze spadochronem.

 

Oni odeszli od nas w 2018 roku

Więcej o:
Komentarze (68)
O śmierci George'a H.W. Busha bliscy dowiedzieli się za pomocą kodu. Ujawniła go dziennikarka
Zaloguj się
  • tomtg123

    Oceniono 36 razy 18

    1) Wyrazy żalu, GW Bush zrobił wiele dobrego dla Polski.
    2) Odnośnie "kodów" itp. - no sorry, ale to przecież nie nasza (i niczyja poza Bushami) sprawa jak się ze sobą komunikują ludzie w ramach rodziny Bushów w sprawie śmierci GW Busha.
    Co to w ogóle za 'news' że dowiedzieli się za pomocą kodu ( albo gdyby napisali do siebie listy zielonym długopisem, albo że zasłonili okna biało-żółtymi zasłonami. Itd. Itp.)
    Ich śmierć, ich sprawa, ich rodzina - co komu do cudzych rodzinnych rytuałów, szczególnie w obliczu śmierci człowieka.

  • cezar85

    Oceniono 16 razy 8

    a to list, który zostawił zastępującemu go Clintonowi w Białym Domu

    Dear Bill,

    When I walked into this office just now I felt the same sense of wonder and respect that I felt four years ago. I know you will feel that, too.

    I wish you great happiness here. I never felt the loneliness some Presidents have described.

    There will be very tough times, made even more difficult by criticism you may not think is fair. I’m not a very good one to give advice; but just don’t let the critics discourage you or push you off course.

    You will be our President when you read this note. I wish you well. I wish your family well.

    Your success now is our country’s success. I am rooting hard for you.

    Good luck - George

    takiej klasy brakuje dzisiejszym politykom

  • ercu

    Oceniono 10 razy 6

    To był gość, teraz takich nie robią. Zwłaszcza z brązu.

  • zielony listek

    Oceniono 13 razy 5

    Tak to był dobry człowiek.Przyjaciel Polski.Szkoda,ale na to nie ma rady.

  • dziadekjam

    Oceniono 10 razy 2

    Zatęsknił za swoją Barbarą...

  • stach_79

    Oceniono 10 razy 2

    kod był: 666

  • yuraathor

    Oceniono 8 razy 2

    mamy umówiony znak sygnał panie rezyserze

  • pamparampa

    Oceniono 7 razy 1

    Kurczą się amerykańskie wpływy, ruskie podnoszą czerepy, co w tej próżni się zrodzi...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX