Marynarze na lotniskowcu atomowym brali LSD. Obsługiwali reaktory

14 członków załogi lotniskowca atomowego USS Ronald Reagan zostało ukaranych lub ma stanąć przed sądem za zażywanie i handlowanie narkotykami. Wszyscy służyli w dziale reaktorów. Dowództwo zapewnia, że sprawdzono ich pracę w ostatnim czasie i nie znaleziono żadnych uchybień.

Cała 14 marynarzy miała zażywać narkotyk halucynogenny LSD. Nie sprecyzowano czy robili to na służbie, czy w czasie wolnym.

Większość z nich otrzymało reprymendy. Dwóch ma jednak trafić przed sąd wojskowy, ponieważ nie tylko zażywali, ale przede wszystkim zajmowali się handlem narkotykami.

Rozrywka przy delikatnej służbie

Proceder miał mieć miejsce w styczniu i lutym tego roku. Pod koniec tego drugiego miesiąca sprawa się wydała i zajęli się nią wojskowi śledczy. Napisał o tym wówczas dziennik "Wall Street Journal". Teraz na jaw wyszły detale sprawy i to, co spotkało zamieszanych marynarzy.

Dowództwo US Navy zapewnia, że zażywanie przez członków obsługi reaktorów atomowych nie stworzyło zagrożenia. W ramach śledztwa dokonano przeglądu pracy wspomnianych 14 marynarzy i stwierdzono, że nie dostrzeżono uchybień. Przedstawiciele US Navy podkreślają, że cały dział odpowiadający za dwa reaktory atomowe A4W liczy 400 osób, więc ci korzystający z używek stanowili jego niewielką część.

Marynarze obsługujący reaktory na okrętach US Navy stanowią oddzielną i zamkniętą kastę, przechodzącą specjalne szkolenia oraz podlegającą bardziej rygorystycznym wymaganiom. Są nazywani "nukes" i w żartach marynarzy innych specjalności uchodzą za dziwaków skupionych na swoich urządzeniach schowanych głęboko w środku kadłuba.

Ich praca jest też otoczona daleko posuniętą tajnością. O ile zdjęć z pokładu czy hangaru lotniskowca US Navy można znaleźć tysiące, to zdjęć przedziału reaktorów nie ma w ogóle. Podobnie jest z dostępnością informacji czy wspomnień. Wobec tego nie ma wielu precyzyjnych danych na temat możliwości reaktorów lotniskowców US Navy.

Oficjalnie A4W montowane na jednostkach typu Nimitz generują po około 550 megawatów energii każdy. To więcej niż każdy z czterech reaktorów, które miały zostać zamontowane w nieukończonej elektrowni jądrowej Żarnowiec. A4W zapewniają lotniskowcom teoretycznie nieograniczony zasięg, choć po 20 latach pracy wymagają wymiany prętów z uranowym paliwem. Generowana przez nie energia może rozpędzić wielkie okręty do prędkości "ponad 30 węzłów", czyli ponad 56 km/h. Konkretna prędkość maksymalna jest tajemnicą.

Okręty klasy Zumwalt - klapa futurystycznej rewolucji US Navy

Więcej o:
Komentarze (44)
Marynarze na lotniskowcu atomowym brali LSD. Obsługiwali reaktory
Zaloguj się
  • dziadwawelski

    Oceniono 24 razy 20

    U nas można być alkoholikiem i sterować "całą armią" szczególnie lotnictwem a precyzyjniej lotami jednego tupolewa ;-))))

  • pistolet_prezesa

    Oceniono 23 razy 11

    Jakby ci ludzie zajmowali się wyłącznie braniem LSD, a nie obsługiwaniem reaktorów, żylibyśmy w lepszym świecie. Make love, not war.

  • shtalman

    Oceniono 5 razy 5

    Wszyscy się dopingują żeby przetrwać do następnego nudnego dnia, gdzie prezes zgarnia miesięcznego miliona PLN a dureń 2500, ja się dopinguję namiętną grą na fortepianie, nic tak nie robi dla mózgu jak przerobienie Das Wohltemperierte Klavier Bacha

  • byann

    Oceniono 11 razy 5

    Bardziej niebezpieczni są Polacy po alkoholu w dieslach.

  • kaczoroa

    Oceniono 6 razy 4

    Autor tego artykułu był pod wpływem LSD chyba, bo zdania nie trzymają się kupy. Chyba, ze to tłumaczenie maszynowe bez edycji.

  • dante_waw

    Oceniono 9 razy 3

    Ło panie, po co robicie afere?, przynajmniej nikt nie ucierpial...

    Zolnieze innego atomowego supermocarstwa, "pod wplywem" zestrzelili, uzywajac wyrafinowanych systemow rakietowych pasazerski samolot, bo mysleli ze jest wojskowy...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX