Groźne rakiety wracają do Europy. Ważny traktat pęka w szwach

Podpisany pod koniec zimnej wojny traktat INF jest jednym z filarów europejskiego bezpieczeństwa. Doprowadził do wyeliminowania z Europy całej kategorii groźnych rakiet pośredniego zasięgu. Teraz trzeszczy jednak w szwach. USA i Rosja oskarżają się o jego złamanie. Traktat może dołączyć do drugiego kluczowego dla Europy porozumienia rozbrojeniowego o nazwie CFE, które już faktycznie upadło po wycofaniu się z niego Rosji.

Sygnały o naruszaniu traktatu INF nasilają się już od kilku lat. Amerykanie uważają, iż Rosjanie opracowali i wyprodukowali nową rakietę zakazanego rodzaju. Moskwa zarzuty odpiera i sama twierdzi, że USA też naruszają porozumienie, budując bazy antyrakietowe w Polsce i Rumunii.

Coraz ostrzejsze słowa

Na początku października NATO wysłało dotychczas najsilniejszy i najbardziej zdecydowany komunikat w sprawie traktatu INF. Na początku spotkania ministrów obrony państw Sojuszu, przewodniczący Jens Stoltenberg otwarcie oskarżył Rosję o łamanie traktu. Dotychczas NATO jako całość nie zajmowało tak zdecydowanego stanowiska. USA miały jednak zaprezentować sojusznikom dowody na łamanie przez Rosjan porozumienia.

Oddzielnie wystąpiła ambasador USA przy NATO Kay Bailey, która również była wyjątkowo ostra w swoim przekazie. - Odpowiedzią USA byłoby zniszczyć te rakiety, które są rozwijane przez Rosję z naruszeniem traktatu INF - powiedziała. Wywołała tym lawinę komentarzy, ponieważ jej wypowiedź odczytano jako groźbę ataku wyprzedzającego na Rosję. Później wyjaśniała, że chciała tylko ostrzec, iż jeśli Rosja nie przestanie naruszać traktatu, to NATO będzie musiało przygotować adekwatną odpowiedź, czyli swoje rakiety tej samej klasy.

Wcześniej Amerykanie mówili o naruszeniu przez Rosję traktatu INF w znacznie bardziej stonowanym języku. Sprawa była oficjalnie poruszana od 2014 roku. Amerykanie w kolejnych rocznych raportach na temat przestrzegania porozumień rozbrojeniowych zaznaczali, że ich zdaniem Rosja narusza INF. Sprawa miała być tematem nieoficjalnych rozmów już w 2013 roku.

Kolejne dwustronne spotkania nie przyniosły według Amerykanów rezultatów. W 2017 roku Rosjanie po niemal dekadzie testów mieli przyjąć łamiącą traktat rakietę do służby i pierwszą jednostkę w nie uzbrojoną rozmieścili w europejskiej części kraju. Najpewniej z tych powodów presja Zachodu wzrasta.

Tajemnicza rakieta SSC-8

Przez lata Waszyngton unikał deklarowania, o jaki konkretnie pocisk chodzi. Była to informacja wywiadu, którą uznawano za tajną. Pojawiały się więc różne spekulacje medialne. W tym roku wątpliwości zostały jednak rozwiane. Waszyngton oficjalnie podał, że chodzi o rakietę oznaczoną w klasyfikacji NATO SSC-8 a w rosyjskiej 9M729. Nie wiadomo nic konkretnego o jej możliwościach. Można je jednak ogólnie określić, ponieważ ma naruszać traktat INF.

Porozumienie podpisane w 1987 roku przez Ronalda Reagana i Michaiła Gorbaczowa  zakazuje opracowywania i produkcji odpalanych z lądu rakiet pośredniego zasięgu z głowicami jądrowymi. Zasięg pośredni to od 500 do 5,5 tysiąca kilometrów. Możliwości SSC-8 muszą się więc mieścić w tych ogólnych granicach. Według informacji nieoficjalnych jest to bliźniacza konstrukcja dobrze już znanej rakiety manewrującej Kalibr-NK odpalanej z rosyjskich okrętów. Oznacza to pocisk ogólnie podobny do jeszcze lepiej znanych amerykańskich rakiet manewrujących Tomahawk.

To pociski długie na około 7-8 metrów, lecące na małej wysokości z prędkością standardowego samolotu pasażerskiego (800-900 km/h). Zdolne poruszać się po złożonej trasie, ukrywając się przed radarami na przykład w dolinach i trafiające w cel z dużą precyzją dzięki systemom nawigacji inercyjnej, satelitarnej oraz własnemu radarowi. Zasięg rzędu 1-2 tysięcy kilometrów. Przenoszą głowicę o masie około pół tony. Tomahawk i Kalibr-NK oficjalnie tylko konwencjonalne, ale zamontowanie w nich jądrowej nie byłoby trudne. SSC-8 ma też być zdolna do przenoszenia głowicy jądrowej.

Zdjęcie radzieckiego systemu SSC-4, który nie zdążył wejść do służby przed podpisaniem INF. Nowy SSC-8 może być częściowo oparty o rozwiązania opracowane u schyłku ZSRRZdjęcie radzieckiego systemu SSC-4, który nie zdążył wejść do służby przed podpisaniem INF. Nowy SSC-8 może być częściowo oparty o rozwiązania opracowane u schyłku ZSRR domena publiczna

Groźne rakiety do kasacji

Kiedy podpisywano traktat INF, głównym zmartwieniem USA i ZSRR nie były tylko tego rodzaju rakiety manewrujące, ale też klasyczne rakiety balistyczne w rodzaju amerykańskiego Pershing-II i radzieckiego SS-20 Pionier. Obie strony miały ich w Europie po kilkaset i mogły ich użyć do przeprowadzenia szybkich uderzeń jądrowych, które nie dawałyby dużo czasu na reakcję. W planach wojskowych przewidywano dla nich rolę w ramach ograniczonej do Starego Kontynentu wojny jądrowej. Dodatkowo Amerykanie rozmieścili w Europie Zachodniej około 400 rakiet BGM-109G Gryphon, czyli lądową wersję tomahawków.

Uznawano je razem za zbyt destabilizujące i potencjalnie "łatwe" do użycia, bo pozostawiające przeciwnikowi mało czasu na reakcję oraz dające najpewniej złudną możliwość użycia broni masowego rażenia bez wszczynania konfliktu globalnego. Dlatego też obie strony porozumiały się co do ich wyeliminowania. Podpisany w islandzkim Reykjaviku traktat był pierwszym tak daleko idącym zimnowojennym porozumieniem rozbrojeniowym. Za jego sprawą znacznie przyśpieszyło odprężenie w rywalizacji mocarstw. Szybko zaczęto faktycznie wycofywać i niszczyć rakiety pośredniego zasięgu. Do 1992 roku wyeliminowano ostatnie.

Traktat INF jest wskazywany jako jedno z najskuteczniejszych i najważniejszych współczesnych porozumień rozbrojeniowych. Znacząco obniżył napięcie i ryzyko konfliktu jądrowego w Europie.

Amerykańska wyrzutnia rakiet BGM-109G Gryphon, to lądowa wersja tomahawków. Przed podpisaniem INF zdążono rozmieścić w Europie około 400 rakietAmerykańska wyrzutnia rakiet BGM-109G Gryphon, to lądowa wersja tomahawków. Przed podpisaniem INF zdążono rozmieścić w Europie około 400 rakiet US DoD

Rosjanie mają swoje argumenty

Teraz znajduje się jednak na progu upadku. Rosjanie od lat nazywają go niesprawiedliwym. Po pierwsze w 1987 roku pominięto kwestię rakiet o pośrednim zasięgu odpalanych z okrętów. Do niedawna Rosjanie takich nie mieli (teraz mają kalibry), ale Amerykanie mieli i mają tysiące pocisków Tomahawk. Formalnie zlikwidowano te z głowicami jądrowymi, ale ich przywrócenie nie byłoby wielkim problemem. Faktycznie w pobliżu Europy pływają więc liczne wyrzutnie pocisków takich, jakie traktat INF eliminuje. Jednak ponieważ są na okrętach a nie na ciężarówkach, to nie naruszają porozumienia.

Dodatkowo Rosjanie podnoszą argument, że im pociski pośredniego zasięgu są potrzebne ze względu na zagrożenia w pobliżu granic. Sąsiedzi Rosji nie są bowiem związani INF i mogą swobodnie rozwijać zakazane traktatem rakiety. Na przykład Chiny. Amerykanie są natomiast w komfortowej sytuacji, bo Kanada i Meksyk nie stanowią wielkiego zagrożenia.

Kreml argumentuje też, że budowane przez USA bazy antyrakietowe Aegis Ashore w Polsce i Rumunii naruszają traktat. Ich elementem są bowiem pionowe wyrzutnie rakiet Mk41, podobne do tych na okrętach US Navy. Teoretycznie można by więc w nich umieścić pociski Tomahawk. Waszyngton zapewnia jednak, że to tylko teoria i praktycznie nie ma takiej możliwości, bo cały system nie jest do tego przystosowany. Nigdy nie przeprowadzano takich testów, więc formalnie nie doszło do naruszenia traktatu. Zakłada on bowiem, że naruszenie następuje dopiero wtedy, kiedy zostaną przeprowadzone próby demonstrujące, iż rakieta odpalona z ziemi może przelecieć na odległość od 500 do 5,5 tysiąca kilometrów.

W kontrze Amerykanie deklarują, że posiadają dowody, iż SSC-8 zostały wielokrotnie przetestowane w ten sposób i złamały zapisy traktatu. Nie pokazali ich publicznie, ale miały zostać pokazane Rosjanom oraz niedawno sojusznikom z NATO. Kreml jednak odrzuca oskarżenia i wzywa Amerykanów do publicznego przedstawienia dowodów.

Pod nazwą Kalibr kryje się cała rodzina rakiet. To jeden z wariantów eksportowych określany też jako Club. Pociski odpalane przez rosyjskie okręty na cele lądowe wyglądają podobnie, ale nie ma dostępnych zdjęćPod nazwą Kalibr kryje się cała rodzina rakiet. To jeden z wariantów eksportowych określany też jako Club. Pociski odpalane przez rosyjskie okręty na cele lądowe wyglądają podobnie, ale nie ma dostępnych zdjęć Fot. Allocer/Wikipedia CC BY-SA 3.0

Bezpieczeństwo Europejczyków spada

Nie wiadomo, co będzie dalej z INF. Dotychczasowa niezdolność do porozumienia się USA i Rosji oraz napięte relacje obu państw nie nastrajają jednak optymistycznie. Coraz ostrzejsze deklaracje Zachodu pokazują raczej, że od znalezienia rozwiązania jest dalej niż bliżej i sięgnięto po próby otwartego wywarcia presji na Kreml.

Inny kluczowy dla bezpieczeństwa Europy traktat już upadł. Kiedy po raz pierwszy Amerykanie zadeklarowali chęć budowy bazy tarczy antyrakietowej w Europie, Rosjanie zareagowali w 2007 roku zawieszeniem swojego udziału w umowie CFE. Podpisano ją w 1990 roku i nakładała znaczne ograniczenie na rozmiary konwencjonalnych sił lądowych w Europie oraz tworzyła system wzajemnego informowana się o ruchach oraz ćwiczeniach wojsk. Było to bardzo duże osiągnięcie, znacznie obniżające napięcie w Europie i możliwość przeprowadzenia zaskakującego ataku.

Bez obu tych traktatów bezpieczeństwo państw europejskich wyraźnie spadnie. Może dojść do wyścigu zbrojeń w kategorii broni, którą raz praktycznie wyeliminowano. Amerykański Kongres już dał Pentagonowi w budżecie na 2018 roku 58 milionów dolarów na między innymi wstępne prace nad rakietą z kategorii zakazanej przez INF. Nie ma wątpliwości, że amerykański przemysł zbrojeniowy będzie w stanie w razie potrzeby stworzyć coś takiego w kilka lat. Najwięcej stracą na tym Europejczycy.

Więcej o:
Komentarze (141)
Traktat INF rozsypuje się. Rakiety pośredniego zasięgu wracają
Zaloguj się
  • kapitan.kirk

    Oceniono 37 razy 15

    Akurat faktyczna likwidacja CFE nie miała istotnego znaczenia dla bezpieczeństwa w Europie, bo zawarte tam limity wielkości uzbrojenia były ustalane pod koniec Zimnej Wojny i obecnie wyglądają miejscami wręcz humorystycznie, gdyż kilku-, a nawet w niektórych kategoriach kilkunastokrotnie przewyższają faktyczne liczby sprzętu, które kraje europejskie (z Rosją włącznie) nie tylko posiadają, ale i są w finansowym stanie posiadać.

    INF to trochę inna sprawa, ale też trudno odmówić Rosjanom logiki w ich posunięciach - 1mo wobec faktu że de facto ościenne kraje (Iran, Indie, Pakistan, Chiny, Korea Pn.) nie są owym traktatem związane i rozwijają swoje programy rakietowe także w tej kategorii, 2do wobec wypowiedzenia przez Amerykanów traktatu o obronie przeciwrakietowej, na co Moskwa z braku odpowiednich technologii nie jest w stanie adekwatnie odpowiedzieć w inny sposób niż właśnie przez powrót do rozbudowy potencjału ofensywnego. Z tym że akurat konkretnie dla nas to również niewiele zmienia, bo praktycznie całe terytorium Polski i tak było, i jest nadal w zasięgu rakiet bliskiego zasięgu z wyrzutni lądowych w Obwodzie Kaliningradzkim (a także, na wypadek konfliktu, ewentualnie z Białorusi). Tak więc, paradoksalnie, akurat dla Polski to nawet nie taka znów zła wiadomość, bo w sytuacji kiedy dalej od Rosji położone europejskie państwa NATO znajdą się pod względem rosyjskiego zagrożenia rakietowego w podobnej sytuacji co dotychczasowa "wschodnia flanka" Sojuszu, to może trochę im przejdzie postzimnowojenne rusolubstwo i zaczną trochę bardziej finansowo, tudzież sprzętowo przykładać się do wspólnej obrony z tego kierunku.

    Pozdrawiam

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 20 razy 12

    ☮☮☮☮☮☮
    Dać jenerałom maczugi, zamknąć na bezludnej wyspie i niech się bydlaki naparzają.
    „Jesteśmy silni, zwarci, gotowi i nie oddamy ani guzika”

    Gdy znów do murów klajstrem świeżym
    Przylepiać zaczną obwieszczenia,
    Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
    Na alarm czarny druk uderzy
    I byle drab, i byle szczeniak
    W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
    Że trzeba iść i z armat walić,
    Mordować, grabić, truć i palić;
    Gdy zaczną na tysięczną modłę
    Ojczyznę szarpać deklinacją
    I łudzić kolorowym godłem,
    I judzić "historyczną racją",
    O piędzi, chwale i rubieży,
    O ojcach, dziadach i sztandarach,
    O bohaterach i ofiarach;
    Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
    Pobłogosławić twój karabin,
    Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
    Że za ojczyznę - bić się trzeba;
    - O, przyjacielu nieuczony,
    Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
    Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
    Króle z panami brzuchatemi;
    Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
    Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
    Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
    I obrodziła dolarami;
    Że coś im w bankach nie sztymuje,
    Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
    Lub upatrzyły tłuste szuje
    Cło jakieś grubsze na bawełnę.
    Rżnij karabinem w bruk ulicy!
    Twoja jest krew, a ich jest nafta!
    I od stolicy do stolicy
    Zawołaj broniąc swej krwawicy:
    "Bujać - to my, panowie szlachta!"
    JULIAN TUWIM "DO PROSTEGO CZŁOWIEKA"

  • zyga729

    Oceniono 10 razy 8

    Z powyższego wynika, że amerykanie podpisując traktat wydymali Rosjan. Chodzi o ten arsenał rakietowy, który wożą na swoich okrętach. Traktat traktatem a wygrana musi być po naszej stronie... skąd to mi się przypomniało?

  • juriyy.c

    Oceniono 18 razy 8

    Odpowiedzią USA byłoby zniszczyć te rakiety, które są rozwijane przez Rosję z naruszeniem traktatu INF - powiedziała. marzy się us-manom nowa wojna, w której my jako naród przestajemy istnieć, a bohaterscy amerykanie po iluś tam latach będą Polskę zwiedzać w skafandrach zabezpieczających przed promieniowaniem i będą cmokać z zachwytem jakie to kratery powstały

  • a.k.traper

    Oceniono 18 razy 6

    Ani Europa ani Rosja nie mają interesu we wzajemnych konfliktach, Polska nie ma też interesu z bodowaniu fortów czy baz, do niczego nam to niepotrzne za wyjątkiem grupy skundlonych tchórzy.

  • lilo150

    Oceniono 24 razy 6

    rosyjscy agenci czyli kaczyści wiedzą co robią podlizując się Putinowi :D:D

  • realistas

    Oceniono 27 razy 5

    Skoro USA budują pod nosem Rosjan swoje bazy to Rosjanie muszą podejmować środki obronne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX