Zła pogoda uniemożliwia dotarcie do ciał Polaków uwięzionych we wraku samolotu na Alasce

Zła pogoda nadal uniemożliwia dotarcie do ciał czwórki Polaków, którzy zginęli w wypadku lotniczym na Alasce. Niewielki samolot turystyczny, którym lecieli, rozbił się w sobotę o trudno dostępne zbocze masywu górskiego Thunder Mountain położonego w Parku Narodowym Denali.

Wrak należącego do firmy K2 Aviation samolotu spoczywa na prawie pionowym ośnieżonym zboczu góry Thunder na wysokości 3300 metrów. W poniedziałek doleciał tam helikopter służb parkowych. Opuszczony na linie ratownik dotarł do maszyny i znalazł w środku ciała czwórki pasażerów.

Zła pogoda uniemożliwiła jednak przetransportowanie ciał oraz poszukiwania pilota samolotu. Tuż po wypadku połączył się on przez telefon z biurem K2 i poinformował o katastrofie. Godzinę później zadzwonił ponownie, ale to połączenie zostało zerwane.

Wszystko wskazuje na to, że nie żyje. W tej chwili nie wiadomo, czy zostanie podjęta akcja wydobycia z samolotu ciał zabitych Polaków. Operacja taka byłaby bardzo trudna i wymagałaby od ratowników umiejętności wspinaczkowych.

Do przeprowadzenia akcji transportu ciał potrzebna jest też dobra pogoda. Na razie rejon katastrofy spowijają gęste chmury i pada deszcz. Według meteorologów warunki atmosferyczne mają poprawić się jutro. 

Więcej o:
Komentarze (7)
Alaska. Zła pogoda uniemożliwia dotarcie do ciał Polaków
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 13 razy -1

    To wina ruskich kontrolerów lotów. Nie zamknęli zbocza...:-)

  • bobislaw.borboje

    Oceniono 5 razy -3

    Są tacy sztywni, że mogliby się połamać podczas transportu.

  • supertlumacz

    Oceniono 9 razy -5

    Pośpiech zbędny, mróz świetnie konserwuje. Tylko transport urn mieści się w możliwościach finansowych spadkobierców.

  • dziadekjam

    Oceniono 17 razy -9

    Zła pogoda uniemożliwiła jednak przetransportowanie ciał oraz poszukiwania pilota samolotu. Tuż po wypadku połączył się on przez telefon z biurem K2 i poinformował o katastrofie. Godzinę później zadzwonił ponownie, ale to połączenie zostało zerwane.
    =================================================
    Pilot wyszedł z wraku czy wyskoczył przed kraksą?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX