Pierwszy raz głosowali w wyborach bez dyktatora. Dwa dni po tym armia strzela do protestujących

Kolejki do urn i 70 proc. frekwencji były dobrymi znakami w pierwszych wyborach po obaleniu dyktatora Roberta Mugabe. Jednak po trzech dniach mieszkańcy Zimabawe nie znają wyniku wyborów prezydenckich. Przeciw protestującej opozycji wyprowadzono wojsko.

Mieszkańcy Zimbabwe głosowali w pierwszych wyborach po obaleniu rządzącego od prawie 40 lat Roberta Mugabe. 94-letni dzisiaj były prezydent został pokojowo odsunięty od władzy w ubiegłym roku i po raz pierwszy od uzyskania niepodległości jego nazwisko nie znalazło się na kartach wyborczych.

93-letni Robert Mugabe został odsunięty od władzy w listopadzie 2017 r. przez szefa armii i swoich partyjnych towarzyszy93-letni Robert Mugabe został odsunięty od władzy w listopadzie 2017 r. przez szefa armii i swoich partyjnych towarzyszy Fot. Themba Hadebe / AP Photo

Do urn poszło 70 procent uprawnionych, do lokali wyborczych ustawiały się kolejki.

Emmerson Mnangagwa - dawny współpracownik Mugabe, który przyczynił się do jego obalenia - kandydował z ramienia rządzącej partii Zanu-PF. Głównym kandydatem opozycyjnym był Nelson Chamisa. Po zakończeniu głosowania obaj wiodący kandydaci stwierdzili, że wygrali głosowanie - i zarzucali sobie wzajemnie fałszerstwa. Komisja wyborcza w Zimbabwe twierdzi, że wybory przebiegły uczciwie. Unijna misja obserwacyjna zwróciła uwagę na opóźnienie ogłoszenia wyników głosowania oraz "nierówne szanse kandydatów".

1.08.2018, Harare, zamieszki po wyborach prezydenckich.1.08.2018, Harare, zamieszki po wyborach prezydenckich. Fot. Tsvangirayi Mukwazhi / AP Photo

"Podburzanie do przemocy"

Z czasem spłynęła informacja, że rządząca Zanu-PF - dawna partia Mugabe - wygrała wybory parlamentarne i zdobędzie większość mandatów. Jednak komisja przez trzy dni po głosowaniu nie ogłosiła wyniku wyborów prezydenckich. W stolicy kraju Harare wybuchły protesty opozycji, która mówi o sfałszowaniu wyborów. Policja odpowiedziała na nie armatkami wodnymi i gazem łzawiącym. Później na ulice wyprowadzono wojsko, które strzelało z ostrej amunicji. Zginęło co najmniej trzy osoby. 

Mnangagwa oskarżył opozycję i swojego konkurenta Chamisę o "podburzanie do przemocy". Agencja AP zwraca uwagę, że jeśli komisja wyborcza ogłosi zwycięstwo Mnangagway, to może to doprowadzić do kolejnej fali protestów i przemocy na ulicach Harare. ONZ zaapelowało do władz o "powściągliwość i odrzucenie jakichkolwiek form przemocy w oczekiwaniu na wyniki wyborów.

Mieszkańcy Zimbabwe po pozbyciu się dyktatora Mugabe liczą na pokojowe i demokratyczne zakończenie wyborów, co oznaczałoby nie tylko demokratyzację państwa, ale też możliwość zniesienia zachodnich sankcji i w efekcie - poprawę sytuacji gospodarczej.

Obalenie "najstarszego dyktatora Afryki"

93-letni Robert Mugabe był jednym z najdłużej rządzących przywódców Afryki. Za jego czasów opozycja była torturowana i wtrącana do więzień, a władze oskarżano o systematyczne fałszowanie wyborów. Dramatycznie pogarszała się też sytuacja gospodarcza kraju, a 10 lat temu inflacja sięgała milionów procent.

Mugabe został obalony w zeszłym roku przez wojsko. "To nie zamach stanu. Prezydent jest cały i zdrowy" - ogłosiła armia Zimbabwe po przejęciu kontroli nad budynkiem państwowej telewizji. W nocy na ulicach stolicy kraju pojawiły się czołgi i padły strzały.

Po kilku dniach prezydent przystał na postawione mu ultimatum i ustąpił z urzędu. Do czasu wyborów zastąpił go Emmerson Mnangagwa.

Czy wiesz, co zrobić, gdy zaginie ktoś bliski?

Więcej o:
Komentarze (59)
Zimbabwe. Po wyborach armia strzela do protestujących
Zaloguj się
  • twzelnik

    Oceniono 14 razy 8

    Podajcie przykład byłej kolonii afrykańskiej gdzie nie ma junty, dyktatury, itp. Gdzie po prostu jest demokracja.

  • jojne.klajnszwanc

    Oceniono 17 razy 5

    Halo Amnesty International, jest robota... Draginia, nie śpij, nie za to Soros ci płaci!

  • 6daro6

    Oceniono 5 razy 3

    rzad Zimbabwe upadl, zerwala sie galaz na ktorej siedzial

  • qawsedrftg

    Oceniono 25 razy 3

    Zapraszamy do Niemiec! Damy radę! Ubogacenie wielokulturowe pilnie potrzebne.

  • fleshless

    Oceniono 6 razy 2

    jak widzicie na załączonym obrazku, wybory to nie wszystko,
    ważne jeszcze co z tym zrobią śfynki u koryta

  • yan57

    Oceniono 9 razy 1

    dla protestujących w Polsce chcecie dostać w dziób jedzicie tam

  • qawsedrftg

    Oceniono 37 razy 1

    Młoda zimbabwańska demokracja :) Jedynie Ryszard Petru może rozwiązać te problemy. Ponoć już jedzie.

  • tajemniczy_don_pedro

    Oceniono 2 razy 0

    No co, tęsknimy już do Rodezji, czy jeszcze nie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX