Syria: 183 ofiary zamachów bombowych. To jeden z najkrwawszych ataków od początku wojny

Liczba ofiar zamachów bombowych w południowo-zachodniej Syrii wzrosła do 183. Wśród nich jest wielu cywilów - poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. To jeden z najkrwawszych ataków od początku syryjskiej wojny w 2011 roku.

Seria samobójczych ataków w Syrii miała miejsce w mieście Suweida oraz jego okolicach.

Syria: 183 ofiary zamachów bombowych

Jak informuje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, liczba ofiar wzrosła do 183 osób. Bilans ofiar może wzrosnąć, bo miejsca zaatakowane przez dżihadystów cały czas są przeszukiwane przez ratowników.

Tereny Suweidy znajdują się pod kontrolą wojsk rządowych Baszara al Assada. Odpowiedzialność za ataki wzięło tzw. państwo islamskie.

Dżihadyści przeprowadzili szturm na kilka wiosek i zorganizowali kilka zamachów bombowych, w tym jeden w pobliżu zatłoczonego rynku. Rządowym siłom udało się zapobiec co najmniej dwóm podobnym zamachom. Bojownikom udało się też wziąć zakładników z niektórych wiosek.

Sytuacja w tym rejonie Syrii jest bardzo napięta. Mieszkańcy Suweidy złapali kilku terrorystów z tzw. państwa islamskiego, którzy próbowali wysadzić się przed miejscowym szpitalem. Mężczyźni zostali powieszeni przed budynkiem.

Syryjskie media informują, że reżim Baszara al Assada rozpoczął kontratak.

Wojna w Syrii

Syryjskie władze w ciągu ostatnich kilku miesięcy przejęły kontrolę nad większością terenów znajdujących się w południowej Syrii. W ostatnim czasie na tych terenach nasiliły się ataki bombowe.

Obecnie ISIS posiada jedynie niewielkie skrawki pustynnych terenów, skąd dokonuje zamachów na miejsca opanowane przez syryjskie wojsko.

Zamachów terroryści dokonują najczęściej przy pomocy wypełnionych materiałami wybuchowymi tzw. pasów szahida. Podobne ataki miały miejsce ostatnio również na wschodzie oraz północy kraju.

Syryjskie wojska rządowe wspierane przez Rosjan przeprowadziły ostatnio ofensywę przeciwko islamskim rebeliantom na południowym zachodzie kraju. Szacuje się, że na skutek walk w tej części Syrii miejsca zamieszkania musiało opuścić co najmniej 270 tysięcy osób.

Syryjska wojna domowa trwa od ponad siedmiu lat i kosztowała życie co najmniej pół miliona osób. Mimo prowadzonych przez ONZ niemal od początku konfliktu negocjacji pokojowych nie udało się zakończyć wojny. Konkretnych efektów nie przyniosły też rozmowy, prowadzone pod egidą Rosji, Iranu i Turcji.

Bombardowania, gruzy, ranni i zabici. Od 7 lat to dla nich codzienność

Więcej o: