Ocaleni z jaskini w Tajlandii wracają do domów. "Bałem się, że mama będzie na mnie zła"

Wszyscy chłopcy, którzy zostali uratowani z jaskini Tham Luang, wyszli z szpitala i mogą wrócić do domów. Drużyna pojawiła się na konferencji prasowej, gdzie - razem z lekarzami - odpowiadała na pytania.

Drużynę piłkarską udało się wydostać z jaskini po 18 dniach dzięki bezprecedensowej akcji ratunkowej. W akcji wzięło udział około 10 tysięcy osób, w tym około 2 tysięcy żołnierzy i 200 płetwonurków.

W konferencji prasowej wzięli udział wszyscy chłopcy, trener i lekarze, którzy w ostatnich dniach opiekowali się ocalonymi. Lekarze ocenili, że młodzi piłkarze są gotowi, by wrócić do domu: - Siła fizyczna wróciła, rozmawiają o wiele żywiej. Mówią o tym, że chcieliby zjeść coś smacznego.

- Oceniliśmy ich stan psychicznych i zdecydowaliśmy, że są w wystarczająco dobrym stanie, by wrócić do normalnego życia - dodał psycholog. 

Skąd wzięli się w jaskini?

Drużyna tłumaczyła, dlaczego weszła do jaskini. Po meczu poszliśmy do jaskini, bardzo chcieliśmy ją zobaczyć. Powiedziałem im, że jeśli jaskinia będzie zalana, to będziemy mieli godzinę i będziemy musieli wychodzić - mówił trener. Dodał, że mieli tego wieczora byli zaproszeni do jednego z zawodników na przyjęcie urodzinowe.

- Zazwyczaj po treningach szliśmy pływać. Chłopcy powiedzieli, że większość z nich umie pływać, ale część nie pływa szczególnie dobrze. Sprawdzałem, czy możemy przejść w jaskini gdzieś dalej. (...) Patrzyłem na zegarek. Powiedziałem, że godzina minęła, więc może wracajmy, wrócimy tu innego dnia. Powiedziałem: pora wracać. I gdy płynęliśmy ku wejściu do jaskini, byliśmy na rozwidleniu i ktoś zawołał "ojej woda!". Ktoś zapytał, czy się zgubiliśmy. Powiedziałem, że to niemożliwe, trasa jest tylko jedna- relacjonował trener.

Trener poszedł wybadać teren, a jeden z chłopców trzymał linę. 25-latek miał pociągnąć ją dwa razy, jeśli okaże się, że są na dobrej trasie i mogą wyjść z jaskini. - Próbowałem przejść przez kawałek. Tam był piach i kamienie. Więc powiedziałem, że tędy nie damy rady - mówił mężczyzna. 

Chłopcy opowiadali też o swoich emocjach, gdy okazało się, ze że się zgubili. - Bałem się, że nie będę mógł wrócić do domu i mama będzie na mnie zła - powiedział jeden z nich. 

Jeśli jesteś bardziej wymagającym czytelnikiem, to musisz wypróbować nasz nowy newsletter >>>

Więcej o:
Komentarze (4)
Ocaleni z jaskini w Tajlandii wracają do domów. "Bałem się, że mama będzie na mnie zła"
Zaloguj się
  • 45halszka

    Oceniono 8 razy 4

    i powinna byc zla, a trener powinien poniesc odpowiedzialnosc

  • rodrigezoo

    Oceniono 10 razy 2

    Historia urywa się w połowie. Masło maślane,nic nie kumam...chyba tłumacz google tłumaczył tę konferencję...

  • Taboret 76

    Oceniono 1 raz 1

    I co dalej? jak trener poszedl i zobaczyl ze sa kamienie cos sie wydarzylo? Pociągnął tę linę dwa razy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX