"To był wstyd. Stałeś tam jak ciapa". Schwarzenegger do Trumpa po konferencji z Putinem

- Stałeś tam jak ciapa. Zastanawiałem się, kiedy poprosisz go o autograf - tak Arnold Schwarzenegger komentuje konferencję Donalda Trumpa i Władimira Putina. Ale prezydenta atakują nie tylko krytycy, lecz także jego własna partia. Jeszcze dziś będzie się jej tłumaczył.

Donald Trump na bezprecedensowej konferencji prasowej po spotkaniu z Władimirem Putinem sugerował, że w sprawie ingerencji w amerykańskie wybory ufa prezydentowi Rosji tak samo - jeśli nie bardziej - co własnym służbom. Atakował swoich przeciwników politycznych i agentów FBI, nie potrafił wymienić jednak jednej rzeczy, o którą obwiniałby Rosję. 

Trumpa od razu skrytykowali komentatorzy, ale też niektórzy politycy jego własnej partii. Jego wystąpienie oceniano jako "haniebne", a nawet "zdradzieckie". Dziś na prezydenta spadła kolejna fala krytyki. 

- Panie prezydencie, właśnie widziałem twoją konferencję w Władimirem Putinem. To był wstyd. Stałeś tam jak ciapa ("wet noodle" - dosłownie "mokry makaron", w wolnym tłumaczeniu "ciapa", ale też mężczyzna z zaburzeniem erekcji - red.), jak mały fan. Zastanawiałem się, kiedy poprosisz go o autograf albo selfie" - powiedział Arnold Schwarzenegger do prezydenta w nagraniu na Twitterze.

- Dosłownie sprzedałeś na tej konferencji nasze służby wywiadowcze, nasz system sprawiedliwości, a co najważniejsze, nasz kraj - oskarżał był gubernator Kalifornii.  

- Jesteś prezydentem Stanów Zjednoczonych, nie możesz robić czegoś takiego. Co jest z tobą nie tak? Co stało się z mocnymi słowami, z siłą Ronalda Reagana, który gdy stał przy murze berlińskim, powiedział do Gorbaczowa: 'Zburz pan ten mur'? Co się z tym wszystkim stało

- mówił Schwarzenegger.  

Arnold Schwarzenegger do Donalda Trumpa: Sprzedałeś nasz kraj. Co jest z tobą nie tak?

Trump za rękę z półnagim Putinem

Konferencja Trumpa trafiła dziś na czołówki amerykański gazet, często w krytycznym kontekście. "Financial Times" pisze na okładce, że "Trump bronił Putina" ws. ingerencji w amerykańskie wybory. "Trump z Putinem atakują amerykański wywiad" - czytamy na okładce "New York Times'a". 

Dosadniejsze oceny znalazły się w tabloidach. "New York Post" kpi, że prezydent "wyściskał Putina". "Daily News" publikuje na pierwszej stronie karykaturę, na której Trump idzie z Putinem za rękę, a drugą strzela w głowę symbolizującemu Stany Zjednoczone wujowi Samowi. 

Zobacz okładki amerykańskich dzienników>>>

Stronę CNN otwiera dziś tytuł o "dniu niesławy Trumpa", a na czołówce portalu MSNBC dziennikarka Rachel Maddow ostrzega przed "najgorszym możliwym scenariuszem" prezydentury Trumpa. Przychylne prezydentowi Fox News zauważa na stronie, że tylko nieliczni po obu stronach sceny politycznej bronią konferencji Trumpa.

Bardzo krytyczne są też niemieckie media. "Die Welt" nazwał występ amerykańskiego prezydenta w Helsinkach "katastrofalnym", natomiast "Handelsblatt" określił jego "umizgi do Putina" jako niegodne. Jedynie "FAZ" zauważa, że "rozsądne" jest wznowienie dialogu z Rosją, ale podkreśla, że istnieją obawy o wystawianie na szwank NATO.

Republikanie o "hańbie" i "największym błędzie Trumpa"

Słowa krytyki pod adresem Trumpa padają nie tylko ze strony Demokratów, lecz także Republikanów. Senator Lindsey Graham ocenił, że prezydent USA "zmarnował szansę", by skrytykować Putina i że Rosjanie zinterpretują to jako oznakę słabości. Przywódca Republikanów w Izbie Reprezentantów Paul Ryan stwierdził, że prezydent USA powinien zrozumieć, że Rosja nie jest przyjacielem Stanów Zjednoczonych.

Senator John McCain i były kandydat na prezydenta Mitt Romney określili postawę Donalda Trumpa mianem "haniebnej". Prezydenta skrytykował nawet jeden z jego najbardziej lojalnych sojuszników Newt Gingrich, który stwierdził, że słowa Trumpa na konferencji w Helsinkach są "największym błędem jego prezydentury".

Krytyków prezydenta USA przede wszystkim oburza fakt, że zdyskredytował służby wywiadowcze USA, które zgodnie twierdzą, iż Rosja ingerowała w amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 roku. Politycy i komentatorzy wyrażają też zdziwienie, że Donald Trump nie skrytykował Rosji ani za aneksję Krymu i interwencję na Ukrainie, ani za działania w Syrii, ani za polityczne morderstwa.

Biały Dom poinformował, że dziś prezydent USA spotka się z członkami Kongresu. Nie jest jasne, czy spotkanie było wcześniej planowane, czy zorganizowano je w następstwie krytyki Donalda Trumpa po szczycie w Helsinkach.

Więcej o:
Komentarze (344)
Trump krytykowany przez prasę, partię i Schwarzeneggera
Zaloguj się
  • ubrana_prawda

    Oceniono 84 razy 52

    Chłe, chłe, chłe. Dla polskiego prawactwa mr Don T. to autorytet i półbóg bez mała.

  • jerz1444

    Oceniono 42 razy 38

    Jeszcze powinien Putina w rękę pocałować. Przecież dzięki niemu wygrał wybory.

  • stanislawperkoz

    Oceniono 54 razy 36

    Arni w punkt!!!! Tylko co z tego?

  • remo29

    Oceniono 48 razy 28

    Wojna celna z Kalifornią murowana jak meksykański mur.

  • cozano

    Oceniono 47 razy 27

    Najważniejsze, że Trump ma poparcie rednecków amerykańskich i elit pisowskich....no i oczywiście Putina.

  • pan.szklanka

    Oceniono 46 razy 26

    Przynajmniej nie padł na kolana i nie całował po rękach, jak mają to w zwyczaju czynić miłościwie nam panujący.
    Jeszcze nie wobec Putina, ale urzędników watykańskich.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX