Jej chłopak zamykał ją w domu i bił. Wsunęła obsłudze kliniki liścik. "Wezwijcie policję, ma broń"

Niezwykła akcja policji ze stanu Floryda. Pobita i zastraszana kobieta zdołała uwolnić się od brutalnego partnera, prosząc o pomoc obsługę kliniki weterynaryjnej.

Zastraszona kobieta szuka pomocy w klinice weterynaryjnej. „Zadzwońcie na policję”

Na filmie, który obiegł Internet widać, jak dziewczyna podaje karteczkę obsłudze kliniki weterynaryjnej. „Zadzwońcie na policję. Mój chłopak mi grozi. Ma broń. Proszę, nic mu nie mówcie” - napisała przerażona kobieta. Jak się potem okazało, jej partner przetrzymywał ją w domu przez co najmniej dwa dni, gdzie bił ją i groził jej bronią. Nagranie z kamery bezpieczeństwa z kliniki weterynaryjnej pokazuje moment, w którym policjanci wchodzą do kliniki, rozmawiają z partnerem dziewczyny, po czym dokonują przeszukania. Po znalezieniu broni zakładają skuwają mężczyznę kajdankami.

 

Bielsko-Biała. 82-letni mężczyzna pobił żonę młotkiem. Po tym wyskoczył z okna na 9. piętrze >>>

2 dni horroru w stanie Floryda. Więzienie, bicie i groźby z użyciem broni palnej

Jak mówi rzecznik szeryfa, Laura Williams, 39-letni Jeremy Floyd został aresztowany pod zarzutem więzienia kobiety, pobicia jej, ataku z użyciem broni palnej oraz posiadania broni i amunicji. Szeryf ustalił, że partner kobiety groził jej, strzelając w jej kierunku dwa razy na dwa dni przed tym, kiedy poszli razem do kliniki weterynaryjnej.

Co więcej, mężczyzna groził kobiecie, mówiąc jej, że zabije jej rodzinę. Policja odkryła dwie dziury po kulach w domu aresztowanego. Zdaniem rzecznika, kobieta miała "widoczne rany". Po akcji funkcjonariuszy została przewieziona do pobliskiego szpitala z powodu urazu głowy i rozlicznych siniaków na ciele.

19-letnia Polka zamordowana w Niemczech. Oprawcą okazał się były partner dziewczyny >>>

Strzelał do niej i groził, że zabije jej rodzinę. Znalazła pomoc w klinice weterynaryjnej

Kobiecie udało się wykorzystać moment. Wcześniej namówiła swojego agresywnego partnera, żeby poszli z psem do weterynarza.

Na filmie z kamery bezpieczeństwa widać, że kobieta podaje obsłudze kliniki ręcznie napisaną notatkę. Jedna z kobiet siedzących za biurkiem podała ją swojej koleżance z pracy. Żadna z kobiet nie rozmawia z ranną kobietą, która odchodzi, gdy pracownice kliniki weterynaryjnej czytają jej wiadomość. Na filmie widać, że zastraszona kobieta siedzi obok swojego partnera w momencie przeszukania. Jeremy Floyd przebywa w więzieniu na Florydzie, czekając na proces.

Jak zachować się w trakcie zamachu bombowego?

Więcej o:
Komentarze (43)
Jej chłopak zamykał ją w domu i bił. Wsunęła obsłudze kliniki liścik. "Wezwijcie policję, ma broń"
Zaloguj się
  • z_lasu

    Oceniono 47 razy 37

    Twarz ofiary zasłonięta, twarz sprawcy widoczna. I tak powinno być. Dokładnie odwrotnie niż w Polsce.

  • kopanakopa

    Oceniono 36 razy 36

    Zakompleksiony chuderlak, chciał się poczuć silny bijąc dziewczynę, jeszcze ta broń przy d.pie i "groźny" pies...

  • diesel_poznan

    Oceniono 34 razy 26

    Brawo za odwagę i zainicjowanie całej akcji! Kobieta pewnie do samego końca drżała czy akcja się uda.

  • oszrany

    Oceniono 32 razy 18

    W Polsce to nie do pomyslenia bo wedluug partii rzadzacej przemoc w rodzinie nie istnieje.

  • typowynazista

    Oceniono 21 razy 13

    USA: Zamazane twarze personelu placówki i ofiary bicia.
    Polska: Zamazane twarze policjantów i aresztowanego.

    A ja ciągle czekam na uzasadnienie prawne zamazywania twarzy podejrzanych. Bo jeśli takiego nie ma, to teoretycznie prezentując taki filmik g.pl naraża się na pozew od strony owego podejrzanego w polskim sądzie. Więc jak to jest, że jak zagraniczny to można (nie licząc neurochirurgów), a naszych lokalnych jakoś nie?

  • kchc

    Oceniono 22 razy 12

    "Jak mówi rzecznik szeryfa, Laura Williams, 39-letni Jeremy Floyd został aresztowany pod zarzutem więzienia kobiety, pobicia jej, ataku z użyciem broni palnej oraz posiadania broni i amunicji przez skazanego przestępcę." - Konstrukcja zdania brawurowa. Zwłaszcza końcówka.

  • marcin5050

    Oceniono 15 razy 7

    W Polsce nazywałby się Jeremy F. i byłby wypikselowany.Nie mówiąc o tym,że rejestratorka wyrzuciłaby kartkę.Po co komu kłopoty?

  • loneman

    Oceniono 12 razy 2

    U nas trwaloby to dlugimi latami poki by jej nie zabil bo nasza dulszczyzna nie lubi sie wtedy "wtracac" do cudzego zycia (robiac to jednak w sprawach blahych, obgadujac za bzdury czy lobbujac za zakazem aborcji) i udajac zdziwienie oraz zal za pozna reakcje, bo "to tacy porzadni byli".
    W Polsce jednak generalnie wg konserwatystow i nazioli nie ma przemocy domowej...

  • Oceniono 6 razy 2

    To Amerykańska policja nie używa od razu paralizatora???? Nasze kulsony od tego by zaczęły natychmiast!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX