Wojciech Bojanowski z TVN24 zatrzymany w Tajlandii. Używał drona w okolicy jaskini Tham Luang

TVN24 potwierdziło, że w Tajlandii został zatrzymany korespondent stacji w Tajlandii Wojciech Bojanowski. Dziennikarz miał używać drona w okolicy jaskini, gdzie trwała akcja ratunkowa. Po godz. 16 Bojanowski napisał: "Wszystko w największym porządku", a chwilę później prowadził już relację.

Policja zatrzymała zagranicznego dziennikarza pod zarzutem używania drona przy wejściu do jaskini Tham Luang - podał tajlandzki dziennik "The Standard". Do wpisu dołączono zdjęcie korespondenta w otoczeniu policjantów.

Richard Barrow, bloger, który na bieżąco śledzi i komentuje wydarzenia w Tajlandii, napisał, że w podobnych okolicznościach niedawno zatrzymano Taja, który latał dronem, gdy obok startował helikopter.    

Niedługo później TVN24 potwierdziło, że zatrzymanym dziennikarzem jest Wojciech Bojanowski, korespondent stacji w Tajlandii. "Nie mamy z nim obecnie kontaktu" - dodano.

Dziennikarz TVP Info Michał Rachoń zaapelował do polskiego MSZ o pomoc szybkim uwolnieniu reportera. "Red @BojanowskiW powinien otrzymać szybką pomoc polskich placówek dyplomatycznych. Jest jednym z najlepszych polskich reporterów telewizyjnych, paradoksalnie również ten przypadek o tym świadczy. @MSZ_RP" - napisał redaktor Rachoń na Twitterze.

Chwilę po godz. 16 naszego czasu, Wojciech Bojanowski podziękował na Twitterze za troskę i dodał, że "wszystko w największym porządku".

"Widzę, że niewielkie nieporozumienie z moim udziałem wywołało duże zainteresowanie. Dziękuję za troskę ;) Wszystko w największym porządku - zapraszam na Fakty o 19, gdzie opowiemy o wielkim sukcesie akcji w jaskini #thamluang" - napisał dziennikarz.

I jakby na potwierdzenie tych słów, w serwisie TVN24 już o 16.30 dziennikarz wszedł z relacją live z Tajlandii.  

Bojanowski został zatrzymany, gdy ratownicy kończyli wydobywać z jaskini całą drużynę piłkarską. Niedługo po informacji o zatrzymaniu dziennikarza, lokalne media podały, że uratowano wszystkich 13 chłopców, a jako ostatniego - 25-letniego trenera. 

Drużyna piłkarska zaginęła w jaskini 23 czerwca. Według wstępnych ustaleń trener w ramach zajęć zabrał dwunastu chłopców na wyprawę po kompleksie jaskiń Tham Luang w północnej Tajlandii. Gdy drużyna znajdowała się w jaskini, zaczął padać intensywny deszcz. Woda zalała korytarze i uniemożliwiła im powrót. 2 lipca młodzi piłkarze zostali odnalezieni przez nurków. Akcję ratunkową rozpoczęto kilka dni później.

Więcej o:
Komentarze (276)
Wojciech Bojanowski z TVN24 zatrzymany w Tajlandii. Używał drona w okolicy jaskini Tham Luang
Zaloguj się
  • andrzej.rokosz

    Oceniono 2 razy 2

    Ciekawe dlaczego komentujący ograniczają się do czytania tytułów. Żenada

  • remo29

    Oceniono 4 razy 0

    Jak tam pisie trolle? Tyle klepania w klawisze, Bojanowskiemu włos z głowy nie spadł, a Gmyz dalej napruty ;) Tyle czasu psu w d...

  • zimochm

    Oceniono 5 razy -1

    Mam nadzieje ze MSZ nie tknie palcem na ta sprawe i ten pseudoposzukiwacz tanich sensacji bedzie siedzial dlugo w pierdlu

  • chudysynu

    Oceniono 5 razy 1

    A dlaczego TVN nawet nie wspomnął o tej jakby nie było wpadce?

  • arturpio

    Oceniono 3 razy 3

    Tajlandia dokładnie reguluje latanie dronami. Po pierwsze, dron musi być zarejestrowany w Civil Aviation Authority of Thailand (CAAT). Poza tym, należy przestrzegać następujących przepisów :

    - Distance to airports: You have to stay 9 kilometers (= 5 miles) away from airports.

    - Other safe distances: You may approach a maximum of 30 meters of people, vehicles, and buildings. The prescribed distance is 50 meters for approved drones.

    - Flight bans: You must not fly near crowds. It is not allowed to fly over cities and villages.

    W parkach narodowych tez trzeba wykupić specjalne pozwolenie, np. w Ayutthaya : "The Historical Park Office grants the permission, which is open daily from 8:30 to 16:30. The permit costs 5,000 baht."

    Tajlandia jest krajem bardzo uporządkowanym i policja skrupulatnie sprawdza przestrzeganie prawa...

    artur
    ------
    Polski hotel w Pattaya : www.guestpat com

  • zmeczona100

    Oceniono 2 razy 0

    OK, OK... Ale czy na pewno używał drona? Oglądałam jego relacje i nie było tam nawet migawki z użyciem drona. Wypuścili go szybko, więc tym bardziej mam wątpliwości, czy aby to za drona, czy np. ktoś inny używał, a jego przesłuchali na tę okoliczność.

  • julianapostata1974

    Oceniono 9 razy -1

    Co za wsioch. Ale pewnie mu kazali z wawy: zrób materiał albo nie wracaj! TVN 24 i wszystko jasne

  • mirrad67

    Oceniono 3 razy -3

    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    Chiny i Niemcy podpisują umowy o wartości 20 mld EUR w odpowiedzi na podwyżki taryf USA.
    W ramach rozmów strony podpisały szereg umów handlowych o wartości około 20 mld EUR (23,5 mld USD). Ogłoszono wspólne projekty z udziałem agencji rządowych i firm takich jak Siemens, Volkswagen, BASF i inne.

    "Obaj chcemy utrzymać system reguł Światowej Organizacji Handlu" - powiedziała Merkel podczas spotkania. "Mamy wiele bezpośrednich inwestycji w Stanach Zjednoczonych; mamy wiele bezpośrednich inwestycji w Chinach. "
    Chińsko-niemieckie spotkanie pojawia się w związku z eskalującą wojną handlową Waszyngtonu z Pekinem. W zeszłym tygodniu prezydent Donald Trump nałożył 25-procentowe cła na 34 miliardy chińskich towarów, próbując zmniejszyć deficyt handlowy. Oczekuje się, że taryfy za kolejne towary warte 16 miliardów dolarów wejdą w życie za dwa tygodnie, a potencjalnie kolejne 500 miliardów dolarów.

    Chiny ogłosiły taryfy odwetowe za podobną ilość towarów w USA, twierdząc, że były zmuszone do "kontrataku" w celu obrony swoich podstawowych interesów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX