Wybory w Turcji. "Kłopoty Erdogana nie skończą się nawet po wygranych wyborach"

Dotychczasowy prezydent jest faworytem dzisiejszych wyborów w Turcji. W całym kraju o 7.00 rano polskiego czasu zostały otwarte lokale wyborcze. 56 milionów Turków wybiera zarówno prezydenta jak i parlament.

Dzisiejsze głosowanie to pierwszy od lat przypadek w Turcji, kiedy Recep Tayyip Erdogan i jego partia AKP nie mogą być pewni zwycięstwa. Sondaże dają tureckiemu prezydentowi prowadzenie, ale Erdogan może liczyć na poparcie 45-48 procent głosów. Wszystko dlatego, że tym razem opozycja w dużej części zjednoczyła się wokół kandydata republikanów Muharrema Ince.

Dosłownie miliony zwolenników przybyły wczoraj na wiec kandydata Muharrema Ince.

Korespondent tygodnika "The Economist" w Stambule Piotr Zalewski podkreśla w rozmowie z wysłannikiem Polskiego Radia, że problemy prezydenta Erdogana nie skończą się nawet po wygranych wyborach. - Zakładając nawet, że Erdogan wygra wybory i że partia rządząca będzie dysponować większością w parlamencie, to coraz trudniej mu będzie rządzić w kraju, gdzie prawie 50 procent społeczeństwa ma wrażenie, że jest on autokratą lub dyktatorem. Opierając się na doświadczeniach ostatnich pięciu lat, należy chyba założyć, że Erdogan będzie nadal z tą połową społeczeństwa walczył - dodaje Zalewski.

Mniejsze niż dotychczas poparcie dla tureckiego prezydenta to także skutek postępującego kryzysu gospodarczego w Turcji. W wyniku niestabilności politycznej z Turcji uciekają zagraniczni inwestorzy i spada wartość tureckiej liry. Dodatkowo, branża budowlana, która w ostatnich latach intensywnie się rozbudowywała, teraz znalazła się w kłopotach z powodu wysokiego zadłużenia.

Jak relacjonuje ze Stambułu specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, stawką tych wyborów jest zmiana ustroju w Turcji. Prezydent kraju oraz partia AKP mają nadzieję, że jeśli wygrają głosowanie, to w parlamencie ostatecznie uda się zatwierdzić przejście na system prezydencki. Dałby on Recepowi Tayyipowi Erdoganowi niemal nieograniczoną władzę.

Turcja zdaje egzamin z demokracji. W niedzielę okaże się, jaka jest przyszłość Erdoğana i całego kraju

Więcej o:
Komentarze (6)
Wybory w Turcji. "Kłopoty Erdogana nie skończą się nawet po wygranej"
Zaloguj się
  • bmarten

    Oceniono 17 razy 13

    Wysłać tego ch..ja razem z naszym kurduplem i z tym węgierskim fiutem na stałe do Korei północnej.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 15 razy 9

    Ewentualna wygrana Adolfa Erdogana w tych podwójnych wyborach to wielka szansa dla tych europejskich krajów, które odczuwają poważny brak rąk do pracy.

    Jeśli połowa społeczeństwa Turcji po wyborach będzie prześladowana (i to ta bardziej zeuropeizowana połowa, podzielająca te same wartości co reszta Europy), to szereg krajów europejskich będzie mógł się zabawić w to co najlepiej potrafi, czyli w drenaż mózgów, a kilka milionów młodych, wykształconych Turczynek i Turków będzie mogło liczyć na azyl polityczny w Europie.

  • czechy11

    Oceniono 9 razy 7

    Erdogan Kaczyński PiSostwo ten sam syf smród i chamstwo

  • andrzej2310

    Oceniono 6 razy 6

    Pojawiły się kłopoty ekonomiczne Turcji i dopiero wtedy lud się odwraca od Erdogana. Trochę za późno...

  • anders76

    Oceniono 3 razy 1

    Peqwnie obawia sie kilku miljonow zwolennikow pragnacych jaknajgorecej podziekowac mu kolejnej wygranej !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX