Wyciekł raport wywiadu. Chiny przegonią USA? "Najpotężniejszy na świecie railgun osiąga gotowość bojową"

Z informacji, do jakich dotarła amerykańska stacja CNBC wynika, że to Chiny, a nie USA, jako pierwsze będą mieć gotowe do walki działo elektromagnetyczne. Kinetyczna broń z Chin ma znaleźć się w arsenale Państwa Środka do 2025 roku.

"Chińskie" - co od wielu lat udowadnia Państwo Środka - nie musi oznaczać "byle jakie". Tym razem Chińczycy mają przebić dokonania Amerykanów w zakresie opracowywania dział elektromagnetycznych (railgun, działo kinetyczne - red.).

To o tyle zaskakujące, że dotychczas to Stany Zjednoczone miały najbardziej zaawansowane programy wdrożenia takich dział do swojego arsenału. Docelowo mają być montowane na okrętach wojennych, jednak do tego jeszcze daleko, a projekt wciąż ma status "rozwojowego". W 2012 roku amerykańska armia przeprowadziła pierwszy udany test działa elektromagnetycznego. Wciąż jednak nie trafiły one na wyposażenie amerykańskich okrętów.

Czym są działa elektromagnetyczne?

Takie działa charakteryzują się tym, że do wyrzucenia pocisku wykorzystywana jest energia elektromagnetyczna. Railgun (ang. rail - szyna) składa się z dwóch szyn (podłączonych do prądu), a pocisk w nim umieszczony musi móc przewodzić prąd. Gdy włączone zostanie zasilane (potrzeba do tego od 15 do 25 megawatów) tworzy się silne pole magnetyczne. Ponieważ szyny są nieruchome, włączenie zasilania z potężną siłą wypycha pocisk.

Pocisk wystrzelony z działa kinetycznego nabiera takiej prędkości (do około 2,7 kilometra na sekundę, ośmiokrotnie więcej niż prędkość dźwięku, choć w teorii może być jeszcze szybsze), że nie musi zawierać materiałów wybuchowych, by siać zniszczenie (zwłaszcza, jeśli będzie wykorzystywany do niszczenia mniejszych celów, jak np. samoloty).

Tak w 2017 roku wyglądały testy amerykańskiego działa elektromagnetycznego, którego pocisk osiąga prędkość 5600 mil na godzinę (około 2,5 km na sekundę).

 

Działa kinetyczne. Chiny wyprzedzają USA

Tymczasem, jak donosi CNBC, jeśli Amerykanie się nie pospieszą, na tym polu będą musieli uznać wyższość Chin. Z informacji, które uzyskała stacja, po raz pierwszy na chińskie działo kinetyczne zwrócono uwagę w 2011 roku, a pierwsze testy miało przejść w 2014 roku. Później projekt miał nabrać niewyobrażalnego rozpędu.

Między 2015 a 2017 rokiem Chińczycy mieli dopracowywać swoje dzieło, a z końcem 2017 - zamontować działo na okręcie i testować je na morzu.

CNBC opisuje, że działo elektromagnetyczne stworzone przez Chińczyków potrafi wystrzeliwać pociski, które pokonują 124 mile (około 200 km) w 90 sekund. To oznacza, że taki pocisk pokonuje około 2,2 kilometra na sekundę. Ważne jest to, że testy miały być przeprowadzane już w warunkach bojowych, czyli na statku, a nie, jak w przypadku amerykańskich prób - na lądzie.

Chiny z działami elektromagnetycznymi do 2025 roku

Pocisk, jak wynika z informacji ludzi powiązanych z amerykańskim wywiadem, kosztuje od 25 do 50 tys. dolarów, co oznacza, że jest o wiele tańszy od tych, które wykorzystują USA. Amerykańskie wyceniane są nawet na 1,4 miliona dolarów - różnica w cenie wynika ze stosowania odmiennych technologii nie tylko przy budowie działa, ale też przy strukturze samego pocisku.

Doniesienia od ludzi związanych ze służbami wywiadowczymi USA, które przytacza CNBC wskazują na to, że Chiny zamierzają testować działo elektromagnetyczne maksymalnie do 2025 roku, a następnie wprowadzić je do swojego arsenału. Właśnie wtedy działo ma osiągnąć pełną gotowość bojową.

Przełom czy podkoloryzowana wiadomość?

Pojawiły się wątpliwości, czy przypadkiem CNBC nie otrzymało mocno "podkręconych" informacji z Państwa Środka. Takie postępy oznaczałby bowiem, że Chińczycy przeskoczyli dokonania Amerykanów w zakresie tej technologii, co mogłoby wydawać się niemożliwe.

Warto zaznaczyć, że byłby to nie pierwszy przypadek, gdy Amerykanie na wyrost traktują osiągnięcia innych państw, by móc później uzasadniać kolejne wydatki na kosztowne militarne projekty.

Problem w tym, że w ostatnim czasie w USA pojawiło się wiele alarmistycznych głosów, że rozpędzony Pekin może stanowić zagrożenie dla amerykańskiej dominacji w zakresie technologii wojskowych - takie wnioski wysnuwano m.in. na portalu "Real Clear Defense".

Donald Trump upublicznił tajne dokumenty dotyczące zamachu na JFK

Więcej o:
Komentarze (160)
Działo elektromagnetyczne. Chiński railgun wyprzedza działo z USA
Zaloguj się
  • widelcer

    Oceniono 19 razy 13

    „polska rodzina rocznie zużywa od 2 do 2,5 megawata„ - Autorze, jeśli chcesz użyć słowa, którego znaczenia nie znasz, to się poradź kogoś, kto już skończył gimnazjum. Smutne to takie, bo jak czytam w gazecie o czymś na czym się nie znam, to nie wim na ile to jest merytorycznie wiarygodne.

  • stasi1

    Oceniono 13 razy 11

    ,, Gdy włączone zostanie zasilane (potrzeba do tego od 15 do 25 megawatów - dla porównania: polska rodzina rocznie zużywa od 2 do 2,5 megawata


    To akurat bzdura. Megawat jest jednostką mocy. Czy w jedną sekundę czy też w rok jest zawsze tylko megawatem. Przez rok można zużyć ileś megawatogodzin. Więc powinno wyglądać tak : Centrum Złote Tarasy ma około 10MW więc to działo ma moc 2,5 razy większą niż całe centrum. Oczywiście rachunek za prąd będzie minimalny, w końcu działo strzela poniżej jednej sekundy.
    ,,Pocisk wystrzelony z działa kinetycznego nabiera takiej prędkości (do około 2,7 kilometra na sekundę, ośmiokrotnie więcej niż prędkość dźwięku, choć w teorii może być jeszcze szybsze), że nie musi zawierać materiałów wybuchowych, by siać zniszczenie (zwłaszcza, jeśli będzie wykorzystywany do niszczenia mniejszych celów, jak np. samoloty) "
    To też nie prawda. Znacznie słabsze pociski mogą zniszczyć czołg więc taki pocisk bez problemu pewnie może zniszczyć i niszczyciel. A w samolot to takim działem trudno wycelować

  • wiktor_jerofiejew

    Oceniono 24 razy 6

    Cjhiny nie sa zagrozeniem dla USA , raczej roSSja musi sie obawiac
    Chiny potrzebuja przestrzeni , a u ruSSKich bieda ,zacowanie i wyludnianie sie SSyberi wiec zasiedla ja Chinczycy ktorzy juz tam sa wiekszoscia
    Zrobi sie takie pseudo_referendu , jak na Krymie i my im w tym pomozemy

    I nie radzilbym tak bardzo kibiciwac Czinolom , bo zamiast Jeansow , Rocka , Whiskey czy slnacego Mustanga
    bedzie "kinematografia " i seriale skosnookich i ciezka niewolnicza praca na rzecz parti komunistycznej...

    “rosjanie to lud, który nienawidzi wolności, kocha niewolnictwo, kocha kajdany na swoich rękach i nogach, brudny fizycznie i moralnie.
    Gotowy w dowolnej chwili stłamsić wszystkich i wszystko”.

    (Iwan Szmielow – pisarz rosyjski).

    “Obudźcie mnie za sto lat i zapytajcie, co się teraz dzieje w Rosji.
    A ja wam odpowiem: piją i kradną”.

    (Michaił Sałtykow-Szczedrin – rosyjski pisarz).

  • musklucki

    Oceniono 12 razy 6

    Pocisk rdzeniowy z klasycznego działa osiąga ok. 2km/ sek czyli ok. 3/4 prędkości diamagnetycznego pocisku (z aluminium?), co przy jednakowej masie pocisku daje energię tylko niecałe 2 razy mniejszą. Mało tego pociski rdzeniowe (APDFS) mają duże obciążenie przekroju w momencie trafienia w cel, bo są wykonane z materiałów, których gęstość sięga 20g/cm³ (wolfram, uran, mógłby to być też osm czy platyna, ale koszt?).Natomiast pocisk z działa elektromagnetycznego musi być z materiałów diamagnetycznego i to o niskiej oporności elektrycznej, bo prądy wirowe w trakcie rozpędzania go, mogły by go nadtopić.
    W porównaniu z wielkością działa elektromagnetycznego z przyległościami takie działo czołgowe jest malutkie i mobilne.
    Zanim dojdzie do opracowania i wyprodukowania użytecznej wersji takiego urządzenia, może ono okazać się nieprzydatne, bo gdzie i jakim kosztem?

  • vontomke

    Oceniono 13 razy 5

    Dzisiaj już coraz trudniej ocenić kto jest pierwszym mocarstwem - Chiny, USA czy UE.

  • niko8472

    Oceniono 11 razy 5

    My Europejczycy w tym czasie bedziemy sie klocic o imigrantow i blokowac wzajemnie. Zeby przypadkiem nie stanowic powaznej sily na poziomie USA, Rosji czy wlasnie Chin.

  • Paul S

    Oceniono 4 razy 4

    Chińczycy muszą odbudowywać swój kraj po komunizmie jak Europa po wojnie, i też mają cud gospodarczy (z komunizmu zostały dekoracja i Partia). Finansują go bezwzględnym wyzyskiem wszystkiego, co się da. Ale już przygotowują swój upadek wedle prastarej, chińskiej tradycji: gigantyczną, skorumpowaną do cna biurokracją i manią kontroli, którą zawsze miażdżą się sami.
    Poza tym, o ile wiem, każdy tam piecze własną kaczkę, bez względu na konsekwencje. Jeśli przedsiębiorca może na boku sprzedać cement i zastąpić trocinami, zrobi to, choćby budował przedszkole. Przez tysiąclecia autorytaryzmu wyćwiczyli odruchy, każące im budować piękne fasady dla cesarza i jego urzędników, ale za nimi kraść, ile się da. Czemu nie, jak kogoś przyłapią, to kogoś powieszą, ale na pokaz – prawdopodobieństwo, że będzie to winny, maleje, im szczodrzej łupem podzieli się z sędzią. Komunizm łatwo im łączyć z tradycją. Można więc przyjąć, że wiele z cudu okaże się szopką, lub rozsypie po porządnym deszczu.
    Ale Chiny to omalże osobna planeta, mająca dwa razy tyle mieszkańców, co Europa. Jest tam miejsce na wszystko, sukcesy i porażki, bogactwo i nędzę, fuszerkę i doskonałość. Pokażą nam jeszcze wiele, i na pewno będzie ciekawie.
    A co to ma wspólnego z procą na prąd? Militarnie jest do niczego, więc używam jej przynajmniej jako pretekstu do ględzenia. Żeby się chińscy inżynierzy nie trudzili na marne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX