Debata w Parlamencie Europejskim o Polsce. Nagle przejęzyczenie Timmermansa

Wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans

Wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans (Parlament Europejski)

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata dotycząca reform sądownictwa w Polsce. Unijni posłowie i urzędnicy mówili o zarzutach wobec polskiego rządu. Doszło też do niewielkiej, ale zauważonej przez media wpadki wiceszefa KE Fransa Timmermansa.

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się kolejna debata o Polsce, praworządności i reformach sądownictwa. Komisję Europejską reprezentował jej wiceprzewodniczący Frans Timmermans.

W debacie uczestniczyło kilkudziesięciu europosłów - większość sali była pusta.

Podczas debaty wiceszef Komisji Frans Timmermans potwierdził, że Komisja poprosiła o wysłuchanie Polski w związku z procedurą praworządności. Ma ono odbyć się 26 czerwca na unijnej naradzie ministerialnej w Luksemburgu.

Decyzję o tym, że do wysłuchania dojdzie, według nieoficjalnych informacji podjęli po południu w Brukseli ambasadorowie państw członkowskich. Teraz przygotowane zostaną pytania do władz w Warszawie, na które przedstawiciel polskiego rządu odpowie na naradzie. W zależności od przebiegu tego spotkania unijni ministrowie zdecydują, co dalej.

- Jest gotowość po stronie władz polskich do poprawy ustaw o sądownictwie. Z żalem muszę powiedzieć, że mimo zmian ustawodawczych, główne obawy przedstawione przez Komisję Europejską nie zostały uwzględnione - mówił podczas debaty w Strasburgu Timmermans.

Nawiązał m.in. do ustawy o Sądzie Najwyższym, która wejdzie w życie 3 lipca. Pozwala ona na przejście w stan spoczynku sędziów po przekroczeniu 65. roku życia. Zgodę na przedłużenie orzekania może wydać prezydent.

- W ciągu ostatnich 6 miesięcy rząd polski wprowadził wiele zmian, które wyrządziły wiele szkód. Po Trybunale Konstytucyjnym i KRS teraz Sąd Najwyższy może zostać poddany kontroli politycznej

- dodał wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej.

Doszło również do wpadki Fransa Timmermansa. Polityk przejęzyczył się. Powiedział, że pojedzie do "Moskwy", by spotkać się z polskim rządem. Za pomyłkę przeprosił i w następnym zdaniu powiedział o "Warszawie".

Debata w Parlamencie Europejskim. PiS: Dokonaliśmy zmian

- Trybunał Konstytucyjny jest fasadą, niezdolną do oceny konstytucyjności ustaw. Krajowa Rada Sądownictwa powstała z klucza partyjnego. Ostatni bastion to Sąd Najwyższy, ale już się chwieje - mówił z kolei europoseł PO Janusz Lewandowski.

Z zarzutami wobec Polski nie zgadzał się eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Zdzisław Krasnodębski.

- Rząd polski podjął próbę dialogu i zakończenia niepotrzebnej procedury sprawdzania praworządności w Polsce. Wyszedł naprzeciw postulatom komisji, nawet jeśli nie uznawał ich za zasadne. Parlament polski dokonał zmian i korekt, osłabiając możliwość wpływu ministra sprawiedliwości na sądu, publikując zaległe werdykty TK, zmieniając przepisy dotyczące asesorów, wyrównując wiek przejścia na emeryturę sędziów obu płci

- wyliczał Krasnodębski.

- Niestety, do porozumienia potrzebna jest dobra wola. Komisja Europejska nie chce dobrej woli i zrozumienia wykazać - dodał.

"Przestańcie się mazać"

- Nie mamy żadnego sporu z narodu polskim. To są Europejczycy tak jak my, bronimy zasad, pod którymi wszyscy się podpisaliśmy. Moja grupa w pełni popiera wysiłki pana Timmermansa, by naprawić sytuację w Polsce - przekonywała Sophie in 't Veld, holenderska posłanka.

Michał Marusik, eurodeputowany z Kongresu Nowej Prawicy, twierdził, że Unia Europejska koncentruje się na odbieraniu Polsce atrybutów wolności.

- Przegraliście w Polsce wybory, pogódźcie się z tym, przestańcie się mazać. Jeden kit dla nas, czy rządzi PiS, czy PO, ale nie pozwalam na ingerencję w sprawy mojego kraju - mówił z kolei Dobromir Sośnierz, europoseł partii Wolność.

Timmermans: Nie można grać w piłkę bez sędziego

Pod koniec debaty Frans Timmermans jeszcze raz zabrał głos. Podkreślił, że "Polacy zdecydowali przyłączyć do UE, polski rząd podpisał traktat, został ratyfikowany przez parlament".

- Jednym z obowiązków jest przestrzeganie zasad praworządności. Praworządność nie może istnieć bez podziału władzy i niezależności sądownictwa. To nie jest obowiązek narzucony z zewnątrz - mówił Timmermans.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej nawiązał też do Mistrzostw Świata w piłce nożnej, które w czwartek rozpoczną się w Rosji.

- Nie można grać w piłkę nożną bez sędziego, który będzie pilnował przestrzegania zasad - tłumaczył Timmermans.

Timmermans o dialogu z Polską: "Zmiany w rządzie doprowadziły do zmiany atmosfery"

Czy te osoby mogły się kiedykolwiek spotkać? W tym quizie trzeba mieć wiedzę i dobrze kojarzyć
1/20Podajemy dwie postaci historyczne, na podstawie tego, kiedy żyły, określcie, czy mogły się spotkać. Na początek Napoleon Bonaparte i caryca Katarzyna:
Zobacz także
Komentarze (223)
Debata w Parlamencie Europejskim o Polsce. Przejęzyczenie Timmermansa
Zaloguj się
  • rts44

    Oceniono 39 razy 29

    Moskwa czy Warszawa to bez znaczenia i tu i tam decyduje jeden człowieczek/w Moskwie trochę bardziej atomowy

  • obeznany

    Oceniono 52 razy 28

    To żaden błąd. Rząd, sprawujący realną władzę w Polsce rezyduje pzecież w Moskwie.

  • habib78

    Oceniono 49 razy 27

    przejęzyczył się bo ma świadomośc tego, że PiS realizuję politykę Kremla

  • ziggybum

    Oceniono 51 razy 27

    Dla UE Warszawa po prostu przestaje się różnić czymkolwiek od Moskwy.

  • def11

    Oceniono 32 razy 20

    Prorok ? :)

    ps. Czy trzeźwa ocena realnych zagrożeń jakie niosą ze sobą dla Polski rządy PiS-u ?

  • bacowa

    Oceniono 43 razy 19

    W Moskwie taka sama dyktatura jak w Warszawie

    Ptica nie kurica, Warszawa nie zagranica

    więc co za przejęzyczenie?

  • mialotta

    Oceniono 36 razy 18

    cz to aby nie prorocze słowa?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje